Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DT. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DT. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 września 2016

Weekend z baronem narkotykowym;)



W końcu!Doczekaliśmy się drugiego i niestety ostatniego sezonu serialu Narcos.
Dziesięć odcinków, dawkowaliśmy sobie je jak dobry trunek.Jestem pod wrażeniem przeobrażenia Wagnera Moury. Facet sporo przytył do tej roli.Przypomniałam sobie sporo słówek hiszpańskich.Uwielbiam ten język!

Wagner Moura



Pablo Escobar


Nie będę opisywała fabuły, bo zrobiłam to chyba w invitrowym blogu.
Zainteresowani znajdą serial na Netflixie.
Z Mourą polecam też Elitarnych!

Było obiecane ciasto śliwkowe, dobry obiad no i film:)

Dziś zauważyłam coś niepokojącego. Po umyciu, włosy wychodziły mi garściami!Nie wiem czy to wynik ostatnich stresujących dni, czy jakiegoś innego problemu.Nigdy tak nie miałam!
Na szczęście jutro mam wizytę u dietetyczki to poruszę kilka problemów, między innymi senność po posiłku, szczególnie po obiedzie.Czytałam,że to może być problem z insuliną.W zeszłym roku zrobiłam sobie testy pokarmowe bo myślałam,że coś mnie może uczula ale nic nie wyszło.
Chciałabym powrócić do swojej wagi sprzed leczenia.Nie upasłam się jak peppa ale tych kilka kg przybyło i nie chce ubyć bo ciągle coś.A to stymulacja, a to poronienie, a to wypadek.Miałam się zapisać na jogę dla ciężarnych ale to już nie aktualne i czekam znowu na sprzyjający okres.
Od października będę chyba mogła już działać w tym temacie.
Nie wiem czy te wszystkie problemy uda się rozwiązać podczas pierwszej wizyty ale jestem pełna optymizmu bo wiem,że idę do osoby kompetentnej.

Dzisiaj zaraz po śniadaniu znowu poszłam spać, co też było dla mnie bardzo dziwne.Spałam do obiadu.Coś złego się ze mną dzieje;/

Rano mamy wizytę u ginekologa, potem jedziemy na Policję,a potem do dietetyczki.

Tydzień po wypadku, auto rozkraczone pod domem i nie zanosi się na jakąś współpracę z TU.
Osoba, która zajmuje się naszą szkodą nie odbiera telefonu i nie oddzwania.Bardzo ciekawy sposób pracy.Chciałabym jak najszybciej rozwiązać problem ale czuję,że nie będzie łatwo i prędko.

Wczoraj pojechaliśmy zastępczym furgonem po paczkę.Auto jest z tego roku.Wszystko hula jak w zegarku, aż strach coś ruszyć.Matołki pół godziny szukaliśmy klimy:D

Głowa boli, szyja boli.Mam mocne leki przeciwbólowe ale staram się nimi nie faszerować.
Może uda mi się jutro umówić na wizytę kontrolną do neurochirurga.

Dzwonili z fundacji.Już sie podjarałam ale okazało się,że mają suczkę z grzybicą.Nie możemy wziąć takiego bo zarazi nas i naszego kundla;/Taki pies powinien być izolowany od innych,a u nas to nie zadziała.
Waham się ciągle bo jest ten rudzielec do wzięcia ale do adopcji, a ja nie wiem czy to nie za poważna decyzja i czy nasz sierściuch go zaakceptuje.

To ten rudzielec.Piernikowa słodycz:):)



Czekamy dalej...Chyba,że namówię S. na tego rudzielca;)
Pozdrawiam Tangerina;)