Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fregata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fregata. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 sierpnia 2018

To miejsce.

W naszym malym raju....





Pozdrawiam Tangerina;)

niedziela, 26 marca 2017

Domek nad jeziorem


Niestety wszystko przemija i weekend również dobiega końca.
Było cudownie!
Wczoraj nie udało mi się wrzucić zdjęć, więc dzisiaj to nadrobię.

Specjalnie wybraliśmy drogę przez wioski żeby nie zanudzić się jazdą autostradą.
Uwielbiam podziwiać małe domki,zadbane obejścia.
Widzieliśmy stadka jelonków i bociany brodzące w wodzie:)

Fregata okazała się klimatycznym miejscem.Restauracja gustownie urządzona, obsługa przemiła, jedzenie pyszne.Byliśmy mile zaskoczeni.
Nasz domek oddalony był od pensjonatu o kilkadziesiąt kroków:)
Młoda dama wręczyła nam klucze, powiedziała co i jak i mogliśmy podziwiać okolicę.

Pisałam o fantastycznym widoku.Domek był położony nad jeziorem,którego strzegła tama.Zresztą była jedną z atrakcji turystycznej.
Domek składał się z łazienki zlokalizowanej niejako w piwnicy,salonu z kuchnią i kominkiem oraz sypialni na piętrze.

Byłam zachwycona widokiem na jezioro.Siedziałam godzinami i gapiłam się przez okno.Nabrałam gazet ale szkoda mi było tego widoku i nic nie przeczytałam.
Nigdzie nie byliśmy.Postanowiliśmy,że to będzie totalne lenistwo.Potem się okazało,że to ja tak postanowiłam bo S. w sobotę rano wyruszył bo jedzenie.Zjedliśmy wszystko w piątek wieczorem,więc nie mieliśmy wyjścia.
Z racji rajdu, o którym pisałam drogi były nieprzejezdne do 16.00.
S. wyszedł o 9.00 i wrócił o 12.00 kładem bo nie chcieli go puścić.Przywiózł go ktoś z obsługi rajdu.
Wiedziałam,że tak będzie ale mnie nie słuchał.Podczas rajdu nie ma wędrówek.Auto może w każdej chwili wylecieć z drogi.Ale jak się nigdy nie było na rajdzie to wie się lepiej;)
Ja się bawiłam przednio.Uwielbiam samochody i ryk silników to muzyka dla moich uszu.
Auta okrążały wielokrotnie jezioro, więc mogłam je obserwować przez okno.

Mój rycerz wrócił bez strawy,zziębnięty i kontuzjowany.
Przemknęliśmy jakoś do Fregaty na obiad, potem rozpaliliśmy kominek i nie ruszaliśmy się z chałupki do niedzieli.

Jedyne co mi przeszkadzało to niska temperatura w domku.Gdy przyjechaliśmy, mimo rozpalonego kominka wskazywała 15 stopni.Dopiero w niedzielę podskoczyła do 20.
Siedząc w wannie obserwowałam kaczychy za oknem.
Nie pamiętam takiego weekendu, gdzie całkowicie wyłączyłam się z myślenia o wszystkim tak naprawdę i skupiłam się na pięknych widokach, zapachach,cieple bijącym z kominka i samych przyjemnych rzeczach.

Najlepsze było to,że jak w sobotę wieczorem pojechaliśmy po jedzenie, wylądowaliśmy w sklepie pod zamkiem Grodno, w którym byliśmy w zeszłym roku:)Gamonie!

Jestem zachwycona tym miejscem!
Pytaliśmy o wolne terminy ale niestety do września wszystko zajęte.Poprosiliśmy o kontakt gdyby coś się zwolniło.Pani ma się z nami kontaktować.Może coś w maju się uda znaleźć.












Restauracja i pensjonat:
















Zainteresowanych odsyłam do strony: Fregata Zagórze Śląskie

Pozdrawiam Tangerina;)

sobota, 25 marca 2017

Zagórze Śląskie. Fregata

Jest cudownie!Fantastyczne miejsce.
Wszystko wygląda tak jak na zdjęciach.
Jedyny minus to chłód,który mimo palenia w kominku nie znika.
Zniknął za to S.,który rano wyszedł po sprawunki.W Zagórzu odbywa sie rajd samochodowy.Drogi sa wyłączone z ruchu.Ze względów bezpieczeństwa S.został zatrzymany przez Policję.Mam nadzieje,ze zaraz go puszczą bo w kominku ciemno,ja posilam sie florentynkami i wczorajszą kanapką:)
Jestem głodna i zmarznięta ale widok z okna rekompensuje mi te niedogodności:):)
Jest pięknie!!!
Pozdrawiam Tangerina;)