Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kino. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 lipca 2017

Nasz czas..

Nie pojechaliśmy na Festiwal.Nie mieliśmy z kim zostawić psów,a poza tym auto mogło się gdzieś rozkraczyć.Przykro mi trochę ale..

Spędziliśmy wczoraj cudowny dzień.S.wszystko zaplanował.
Byliśmy w kinie na brazylijskim filmie Aquarius. Historia emerytki ( w roli głównej Sonia Braga), która zmuszana jest do sprzedaży swojego mieszkania przez firmę deweloperską.
Uwielbiam Brazylię i wszystko co się z nią wiążę np.Capoeirę, język,zawsze uśmiechniętych ludzi i muzykę!
Braga fantastycznie zagrała nieugiętą, a zarazem pełną empatii i wrażliwości kobietę.
Taką kobietą chciałabym być.Dumną, noszącą wysoko głowę, pewną siebie, potrafiącą walczyć o to co w życiu ważne, bezkompromisową,emanującą kobiecością.
Patrząc na nią, choć już wiekowa z niej aktorka zdałam sobie sprawę,że piękno to nie gładka skóra ale siła, pewność siebie i odwaga.Dlatego tak bardzo chciałabym mieć córkę by pokazać jej,że kobiecość to nie uległość i posłuszeństwo.Może marzenie kiedyś się spełni;)

Film polecam!Mimo tych 2,5 godziny nie nudziłam się ani minuty:)
A starsze kobiety na sali w dodatku same wywołały uśmiech na twarzy.

Potem poszliśmy buszować w Urban Vegan. Kupiliśmy trochę strawy i dwie książki.Drugą część Jadłonomii i Kuchnię dla biegaczy - czyli jak być silnym, będąc weganinem:)
Jadłonomia była w dobrej cenie 55zł.W księgarniach widziałam nawet po 67zł.


Kupiłam sobie soję prażoną.To mój smak dzieciństwa!Pamiętam,że jako dziecko uwielbiałam tą przekąskę, zaraz za pestkami dyni i słonecznikiem, brudzącym pysk na czarno (z dolarami oczywiście).

Potem standard.Obiad w Vedze i na lody.Pędem do psów i na domową kawę:)

Z kina zabraliśmy rozkład filmowy na najbliższe miesiące.Udało nam się znaleźć jeden z filmów na necie.
Film mnie poskładał.Ryczałam jak bóbr!
Niby prosta historia,a emocji tyle,że wiadro za małe!
Mężczyzna imieniem Ove. Szwedzki film o miłości, tęsknocie i przerażającej samotności.
Płakałam i śmiałam się na zmianę.Humor w moim stylu.Czarny i ironiczny:)
Dziadek skradł moje serce!
Nowi sąsiedzi odmieniają życie człowieka,który marzy o śmierci.
Bardzo dobre kino.

Skończyłam druga część serii Na Faktach ,,I odpuść nam nasze..".
Beznadzieja do kwadratu!Wiśniewski jest marnym pisarzem, a ta książka tylko to potwierdza.
Umęczyłam sie potwornie!
Nie mogłam doczekać się końca.Ciekawa historia opowiedziana w sposób nudny jak flaki z olejem.
Odradzam z całą stanowczością!

Zabrałam się za trzecią część.Mam nadzieję,że będzie lepsza.

Dziś S. zrobił ciasto z nowej książki.Murzynek z jabłkami - wegański!Pycha!


To jest nasz czas.
Czas na przyjemności, czułości, kino, spacer, dobry obiad.
Czas na gazetę czytaną niespiesznie, dobrą książkę przerywaną łykiem kawy,leniwym porankiem i śniadaniem we dwoje.
Czas na filmowe uczty,kinowe i w domowym zaciszu .
Czas na długie spacery z psem,snucie się po mieście i jazdę bez celu.
Czas na snucie marzeń, malowanie w głowie obrazów domu.
Czas na łapanie chwil cichych i lekkich, niezmąconych dziecięcym krzykiem.

Doceniamy to co mamy teraz nie skupiając się na brakach.
Czekamy na dziecko ale w tym czekaniu jesteśmy TU i TERAZ:) 
Pozdrawiam Tangerina:)




czwartek, 23 lutego 2017

Na co do kina?



Na pewno na Moonlight i Pokot.
Moonlight to film Barego Jenkinsa.Opowiada historię czarnoskórego chłopca dorastającego w biednej dzielnicy Miami.Matka chłopca jest uzależniona od narkotyków, których dostarcza jej przyjaciel głównego bohatera.Czuję,że to będzie mocne kino.

Moonlight


Pokot Agnieszki Holland. Ekranizacja książki O.Tokarczuk,,Prowadź swój pług przez kości umarłych".Akcja dzieje się w Kotlinie Kłodzkiej.W niewyjaśnionych okolicznościach giną myśliwi.Śledztwo na własną rękę prowadzi Janina Duszejko, emerytowana inżynierka.Czy to kara za karmienie się śmiercią zwierząt?
Dla mnie zabijanie zwierząt dla sportu czy przyjemności jest okrutne.Temat bardzo na czasie w kontekście tego co dzieje się teraz w Polsce.
Po tym zwiastunie już nie ma odwrotu.Jutro kino!

Pokot

Skończyliśmy oglądać trzeci sezon Dicte:( Co prawda poprzednie były o niebo lepsze ale i tak szkoda,że to koniec.


Przestaję ufać swojemu ciału.Boli mnie prawa strona brzucha, a owulację mam w lewym jajniku.

Poczytałam trochę o Medfeminie. Robią tam badanie drożności nową metodą HyFoSy.
Prawdę mówiąc pierwszy raz spotykam się z tą metodą.Wydaje się mniej inwazyjna w porównaniu z innymi metodami.Zobaczymy co powie lekarz.Kompletuję już swoją dokumentację medyczną.
Może trzeba będzie zrobić świeże badania.

Zaczynamy znowu o TYM rozmawiać.Mój chłop zaczyna szukać dla siebie suplementów w sklepie wegańskim.Znowu się zacznie.Jestem już zmęczona tematem, ale z drugiej strony wiem,że czasu zostało mało i to ostatni moment.Zobaczymy..

Mamy osiem pączków i niezawahamy się ich użyć:)
Pozdrawiam Tangerina;)

poniedziałek, 6 lutego 2017

Skreślam dni w kalendarzu


S. wyjechał na szkolenie.To tylko dwa dni ale jakoś tak dziwnie.Zawsze to ja wyjeżdżam:)

Wczoraj obejrzeliśmy Zwierzęta nocy.Chyba mam jakąś słabość do Forda.Przekopałam trochę sieć i recenzje miał słabe, a mnie się podobał.Początek nieco nudny ale później się rozkręcił.Muzyka Abla mnie rozkłada na łopatki.Idealnie dopasowana, robi klimat.Samotny mężczyzna Forda, to jeden z moich ulubionych filmów. Wracając do filmu, opowiada historię kobiety, która dostaje od byłego męża dedykowaną jej powieść.Teraźniejszość miesza się z fikcją.Kobieta interpretuje historię jako zemstę za rozstanie.
Moim zdaniem to dobre kino ale tak jak mówiłam jestem stronnicza:):) 
Jakckie wyłączyliśmy po 15 minutach.Jak dobrze,że filmy można oglądać w domu bo w razie czego zawsze można je wyłączyć i wybrać coś innego.Zupełnie nas nie brał.


Moje miesiączki ostatnio wyglądają nie najlepiej, a jeszcze gorzej się zapowiadają.Od dwóch tygodni bolą mnie plecy co się nigdy nie zdarzało.Wczoraj miałam plamkę na papierze, a okres mam dostać dopiero w czwartek.Od wczoraj bardzo boli mnie brzuch.Nie wiem co się dzieje.Zawsze dostawałam okres i dopiero czułam brzuch.To plamienie miałam już drugi raz.W poprzednim cyklu tez tak było.
Najgorzej,że nie mam kiedy iść do lekarza bo ,,moi" lekarze przyjmują w niedogodnych dla mnie godzinach.Chyba uda mi się umówić wizytę dopiero po feriach.

Odliczam już dni do nich.Trzeba jakoś dotrwać do piątku.Widzę,że wszyscy nimi już żyją.
W sobotę wyjeżdżamy.Muszę ubezpieczyć auto i zrobić przegląd.
Ahoj przygodo!


Pozdrawiam Tangerina;)

niedziela, 5 lutego 2017

Kiedy sielanka zamienia się w koszmar


Mieliśmy iść na ten film do kina ale udało nam się go znaleźć w sieci,Amerykańska sielanka.
Film jest ekranizacją powieści Phipipa Rotha o tym samym tytule.
Bohaterem filmu jest Szwed Levov,gwiazda sportu, który żeni się z miss stanu New Jersey.Dziedziczy fabrykę rękawiczek,przeprowadza się do pięknego domu, a jego córka jest oczkiem w głowie.Nie ma pojęcia,że niedługo jego sielanka zamieni się w koszmar.W mieście dochodzi do zamachów terrorystycznych, a główny podejrzanym jest jego córka.Akcja filmu dzieje się w latach 60 tych.Tłem jest wojna w Wietnamie,
Film ciekawy, zdjęcia bardzo dobre.Uwielbiam klimat tych czasów.
Po seansie zostajemy z pytaniem gdzie kończy się nasz wpływ na dziecko.Czy wychowanie jest w stanie zapobiec fascynacji złem?Czy rodzice są odpowiedzialny za to jak żyje jego dorosłe dziecko?
Jak wielki jest nasz wpływ na ukształtowanie osobowości młodego człowieka.
Nie wiem, nie mam dziecka ale myślę,ze nie możemy uniknąć pewnych wyborów naszych latorośli.
Wiem to ze  swojego doświadczenia.W okresie buntu byłam koszmarnym dzieckiem.Ciężko było się ze mną dogadać.Popełniłam mnóstwo błędów,poparzyłam sobie łapy nie raz ale wyszłam na prostą.
Czy możemy powiedzieć,że to błędy rodziców są powodem złych wyborów dzieci?

PS Jak ja chciałabym mieć takiego ojca i takie dzieciństwo..
Żdana sielanka nie trwa wiecznie...



Wieczorem chcemy obejrzeć Jackie z Natalie Portman.
Miłej niedzieli!

sobota, 7 stycznia 2017

Książki kucharskie


Będzie chłopiec!Moja bratowa spodziewa się syna:):)Będę ciocią, nie ma odwrotu:)
Jeszcze jakoś trudno mi w to uwierzyć!

Książki dla S. są fantastyczne!To książki kucharskie, cudownie wydane!Jerozolima zawiera przepisy kuchni  izraelskiej i palestyńskiej.Piękne zdjęcia!Niektóre przepisy opierają się na mięsie, więc dokupiłam drugą część Cała obfitość.Ta pozycja zawiera wyłącznie przepisy kuchni wegetariańskiej.






Podoba mi się to,że oprócz przepisów,możemy poczytać o historii oraz  tradycji kuchni żydowskiej.

Wczoraj obejrzeliśmy Jestem mordercą.Historia Marchwickiego jest mi znana, dlatego może film mnie koszmarnie znudził, podobnie jak Czerwony Pająk.
Jeśli kogoś interesuje historia wampira ze Śląska, polecam pozycję Przemysława Semczuka Wampir z Zagłębia.Ta pozycja trzyma w napięciu i przedstawia bardzo dużo szczegółów śledztwa.

Psiarnia coraz bardziej się do siebie zbliża:)Wyglądają słodko kiedy śpią przytuleni do siebie:)
lub pracują na komputerze:)







Dzisiaj domówka u koleżanki.Przygotowany na tą okoliczność pasztet zamarzł na balkonie:)Muszę go zaraz reanimować.U nas minus 15 stopni.Mamuniu!!!W końcu jak jest zima, to musi być zimno;)

Mam nadzieję,że kobieta mieszkająca na łące, w drewnianym domku spędziła tą noc w noclegowni.
Rozmawiałam z sąsiadem.Twierdzi,że Ona nie chce opuścić tego miejsca.Ludzie ją tam dokarmiają.Na szczęście często widzę tam Straż Miejską.
Trzymajcie się ciepło!

Pozdrawiam Tangerina;)

poniedziałek, 17 października 2016

Spalam się..



Dzisiaj pojechałam do pracy kilka godzin wcześniej z zamiarem przebadania dwóch klas pod kątem wad postawy.Udało mi się przebadać tylko jedną.Ciągle coś wypada.A to pasowanie, a to Dzień Nauczyciela.Nie mam kiedy się za to zabrać.
Zbadałam pierwszą klasę.Dla mnie wszystkie powinny korzystać z zajęć bo płaskostopie ma prawie każde.Ciężko będzie mi wybrać.Będę musiała skupić się na wadach sprzężonych.
Kilka osób miało już skierowanie z poradni.Dużo dzieci ma stopy płasko - koślawe.Będę musiała zmontować jakąś grupę.

Jutro znowu pojadę wcześniej, więc ten tydzień będzie dość długi;)
Miałam się już nie odzywać ale się nie da.Wiem,że przypłacę to zaraz zdrowiem.Nie mogę patrzeć na jawną niesprawiedliwość.Tyle razy sobie mówiłam,że nie będę walczyła za innych, jeśli im nie zależy ale nie umiem.Młode boją się odezwać, starszym już wszystko jedno, a mnie szlag trafia.
Muszę zluzować bo zaraz znowu będę musiała isć na urlop.Jestem na siebie zła.Obiecałam sobie,że robię co do mnie należy i nie fikam;)
Nie mogłabym chyba pracować w korpo, bo szkoła powoli zmierza w tę stronę.Każdy patrzy tylko na siebie.Wyścig szczurów udzielił się również nauczycielom.
W piątek rozdane zostały nagrody dyrektora.Oczywiście zrobił się kwas.Każdy patrzy po sobie i robi się małe bagno.Kocham dzieciaki ale coraz trudniej się pracuje i współpracuje.Ludzie nie palą się do pomocy.
Nie wiem jak wytrzymam.Nie potrafię udawać,że czegoś nie widzę.
Może za bardzo się przejmuję?Spalam się..



PS W kinie było osiem osób z nami.Film ok ale jak już ktoś czytał książkę to szału nie robi.
Nie pasowali mi Ci aktorzy do obrazu, który miałam w głowie.Książka o niebo lepsza!
Pozdrawiam Tangerina;)

czwartek, 6 października 2016

Nareszcie koniec!



O wczorajszym dniu pragnęłabym szybko zapomnieć.
Kolejna wycieczka z prowiantem do szpitala.Wpadłam z jęzorem na wierzchu o 8.30.Przemiła pani wyłoniła się z gabinetu z dwoma karteczkami, co dla mnie oznaczało,że mnie znowu nie przyjmą.Wręczyła je i próbowała zniknąć za drzwiami.Wpadłam za nią.Kolejna szarpanina o przyjęcie.Dla mnie jest to uwłaczające!Czuję się okropnie,że muszę błagać o pieprzoną karteczkę i jestem skazana na łaskę lekarza!Wypisał jeszcze dwie.Odetchnęłam z ulgą, chociaż byłam juz wnerwiona jak 150!Kolejny sprint po numerek do potwierdzenia wizyty.Mogłam z tą kartką stanąć bez kolejki ale jakoś nie miałam śmiałości ustawić się przed schorowanymi dziaduszkami.Odstałam swoje i dawaj na górę pod gabinet.Nagle kobieta czekająca na wizytę mdleje i wali głową w podłogę.Masakra!Zawieźli ją na Sor. Wyglądało to makabrycznie!
Już wiem dlaczego klamka na zewnątrz jest zatrzaskowa.Żeby nikt nie wisiał na niej cały dzień:):)Drzwi się zamykają i koniec.

O 10.00 wylazłam ze szpitala, szczęśliwa, że moja działalność żebracza dobiegła końca!
Tomograf mam na poniedziałek ale z wynikiem pójdę już prywatnie.Moja noga więcej tam nie postanie!

Spotkaliśmy się w kinie.Film słaby.Allen trochę się skończył.Wolałam jego stare filmy.Te ostatnie są mam wrażenie takie same.Klimat lat 30 tych był cudowny, no i NY, poza tym przewidywalny.Mojemu chłopakowi się podobał.Twierdzi,że to cały Allen.Może i tak ale może warto byłoby zrobić film co kilka lat, niż siepać nim co roku.Ludzie by zatęsknili, a On może by wymyślił ciekawą historię;)




Udało nam się znaleźć Belfra na necie.Rewelacja!Za młodym Szturem nie przepadam, ale serial bardzo dobry.Jestem pod wrażeniem jakości polskich seriali i nie mam u na myśli Klanu:D
Artyści, Belfer,Pakt, Komisja morderstw (film niezły ale obsada do kitu).Polacy robią ostatnio rewelacyjne kino!

Lało jak cholera, a ja taszczyłam pieprzoną parasolkę wielkości oszczepu,torbę wypchaną prowiantem,książkami i forsą dla mechanika (ciężkie pieniądze).W tramwaju miałam shizę,że wszyscy chcą mnie okraść:D
Marzyłam tylko o tym żeby to cisnąć w kąt! Zmarzłam jak pies!
Dopiero było 30st, a teraz zima!

W drodze powrotnej pojechaliśmy do mechanika.We wtorek wieczorem zobaczyłam piękną sumę na koncie.Niestety musiałam się z nią pożegnać.
Auto, cymes!Kawał dobrej roboty.Zostawiłam mu dokumenty do przeglądu bo stwierdził,że on mi go załatwi.Naprawił mi głośnik, który charczał przez rok.
Jestem zadowolona.O dziwo jeszcze kasa mi została;)

Teraz mam problem z dowodem.Mam wybór, albo jechać po niego 160 km, albo czekać aż mi go wyślą.Niestety nie mam jak pojechać bo wracam do pracy, jak im wyślę wynik badania technicznego, nie będę mogła jeździć;/Tak źle i tak niedobrze;(

W Biedrze dopadliśmy się do literatury.Upolowaliśmy Białystok.Biała siła, czarna pamięć, w cenie której w księgarni nie zobaczę, 25zł i Inną duszę Orbitowskiego, również w tej cenie.
Na Białystok polowaliśmy od dawna, a tu taka okazja.Inna dusza tez zapowiada się ciekawie.




Jadę na przesłuchanie, a potem szaleć z trzylatkiem:)Odwiedzę koleżankę z pracy.Będziemy się wściekać, tzn. ja z młodym, nie z koleżanką:)

Jutro medycyna pracy.Na szczęście pojadę już autem:)

Pozdrawiam Tangerina;)

wtorek, 4 października 2016

Ostatnie, stare, bezdzietne pudło?!:D


Brygida rewelacyjna!Geriatryczna pierworódka (może mnie to czekać), stare bezdzietne pudło (to już jest).
Jakoś z tą twarzą ma coś nie tegens i dziwnie się oglądało.Ma czoło jak moje po wypadku.Gładkie i napięte jak tafla wody.
No i tak..Nawet Bridget ma dziecko!Szlag by to trafił:D Ostatni bastion zdobyty i nie ma się z kim identyfikować;)Tak zawsze mogłam powiedzieć,że Ona ma gorzej;)
I Patrick Dempsey hmmmmm...Zły wybór Bridget, bardzo zły:D
Będziesz żałować!

Zjednoczone stany..dziwne.Dużo gołych tyłków i siusiaków.Dołujące, samotne, zdesperowane kobiety.Nudziłam się prawdę mówiąc.Jedynie klimat lat 80 tych nastroił mnie nostalgicznie.Film ma mnie poruszyć albo bawić do łez.Tu nie było ani jednego, ani drugiego.Nuda panie, nuda!

Dzwoniła do mnie policjantka.Jestem z nią umówiona na czwartek.Ma mnie przesłuchać w sprawie wypadku bo tak jak pisałam złożyłam doniesienie do prokuratury.

Auto mi zabrali wczoraj,a moje jeszcze w warsztacie.Najdalej na czwartek będzie do odbioru.Byłam dziś zobaczyć jak się sprawy mają.Auto wygląda jak nowe!Lepiej niż przed wypadkiem;)Drzwi nowe, nieobite.Jestem zadowolona.Wszystko mi pokazał, wytłumaczył.Niestety musieliśmy wymienić 4 felgi bo tej jednej nie można już nigdzie dostać.Wczoraj podobno TU wysłał mi pieniądze.Jak tylko dostanę,robię przegląd i wsiadam do mojej czarnej strzały.Mój mechanik jeździł za felgami na drugi koniec Wrocka!Czekałam na niego i pogadałam sobie z jego żoną.Kobieta jest dobrze po 50 tce, a gadało mi się jak z koleżanką.Zauważyłam,że chyba lepiej się dogaduję ze starszymi.Może jestem mentalnym geriatrykiem :D?


Dzisiaj wstałam o 6.00.Tarabaniłam się 1,5h do szpitala i pocałowałam klamkę.We wtorki lekarz nie przyjmuje.Jutro czeka mnie kolejna wyprawa.Korki są kosmiczne i w sumie dobrze,że mam na popołudnie bo na pewno bym się spóźniała.Kiedyś tę trasę robiłam w 20 minut!Niech już te remonty się skończą!

Mój lekarz wystawił mi receptę na clexane. Zamówiłam od razu trzy żeby nie latać kilka razy w miesiącu.

Uzbrojona w kalosze, termos i parasol podróżowałam komunikacją miejska.Kurde, fajnie było:)
Trochę się zgubiłam na Grunwaldzie, czułam się jak turystka;)Wracając, specjalnie wysiadłam przystanek wcześniej bo było pięknie.Wypogodziło się, słoneczko świeciło i pachniało liśćmi:)Prawdziwa, cudowna jesień!

Ten tydzień mam z głowy.Jutro szpital, w czwartek Policja, w piątek lekarz medycyny pracy.Nie mam kiedy się umówić do fizjoterapeuty.
Jest zadyma ale wszystko zaczyna się układać nareszcie;)

Po szpitalu jedziemy do kina na Allena:)To będzie mój 6 film w ciągu ośmiu dni:)Chyba mój rekord!

I will survive!;)


Pozdrawiam Tangerina;)

poniedziałek, 3 października 2016

Black Monday



Czarno na ulicach..
Czarno w kinie..
Czarno w niektórych sercach i umysłach.
Jestem za możliwością wyboru.
Jestem za edukacją i dostępem do antykoncepcji.
Jestem za szacunkiem.
Jestem za człowieczeństwem lekarzy i pielęgniarek,których słowa czasem ranią bardziej niż żyletki.


Pogoda niesprzyjająca protestom.Wrocław zalany deszczem,jeszcze ciepłym ale juz jesiennym.


Czekam na film bo pomyliłam oczywiście godziny.Wcinam panini i obserwuje ludzi.
I nie chce mi sie wierzyć,ze kiedys pójście samej do kina bylo dla mnie problemem.Podoba mi sie to bardzo:)
Idę na stukniętą Brygidę i Zjednoczone stany miłości.


Odszkodowanie podobno w drodze na konto.Czekam..
Pozdrawiam Tangerina;)

niedziela, 2 października 2016

Na fali


Popłynęłam..Jestem głodna kina.Jutro wybieram się na dwa filmy.Muszę wybrać między Zjednoczonymi stanami miłości, Juliettą,Bridget,Nawet nie wiesz jak bardzo Cię kocham.Chyba,że na Brygidę pójdziemy razem w środę.
Uwielbiam tę wariatkę!

Plany filmowe na październik: Nazywam się Daniel Blake,Dziewczyna z pociągu,Wołyń, To tylko koniec świata.Ciekawa jestem tego Blakea!Film Kena Loacha (Whiskey dla aniołów, Szukając Ericka, Klub Jimmiego - uwielbiam!).Opowiada historię mężczyzny, który po zawale stara się o rentę i zderza się z bezdusznością urzędników.Mimo swoich problemów,postanawia pomóc samotnej matce.Walka o szacunek, historia prawdziwej przyjaźni....

Sama muzyka mnie już rozkłada...


Nie wiem tylko czy po powrocie do pracy zdążę te plany zrealizować. Czy nie będę zajechana jak koń.

sobota, 1 października 2016

Ostatnia rodzina.


Tak na szybko spisane wrażenia,żeby nie uleciały.
Poruszający...
Dawno nie widziałam tak dobrego filmu!I za to kocham kino.Za emocje,które towarzyszą długo po końcowych napisach.Uwielbiam siedzieć w kinie do końca.
Charakteryzacja,głos,gestykulacja główych bohaterów - rewelacja!!Chwilami sie zastanawiałam czy to mówi Ogrodnik czy Tomek.W kilku scenach głos byl podłożony,reszta to kawal dobrej roboty aktora.
W zeszłym roku pasjami oglądałam filmiki Zdzisława na youtubie. Oglądając dzisiaj film,.miałam deja vu. Tak jakbym widziała Zdzisława.
Ten charakterystyczny sposób mówienia, zaciąganie, wszystko idealnie oddane przez Seweryna.
Jestem w szoku!Gadaliśmy chyba przez godzinę.Jesteśmy zgodni,że napięcie było budowane do połowy filmu,potem trochę spadło ale nie ma się co dziwić bo każdy kto zna historię ich życia wie, że umierali jeden po drugim.

Ich życie wydawałoby się takie inne od naszego, a jednocześnie takie zwykłe.
Te ich rozmowy,o życiu o sensie o codzienności.Razem i osobno..
I wreszcie ten sarkazm, poczucie humoru, bardzo bliskie mojemu,ta ironia,to robienie sobie żartów ze wszystkiego.Może to dziwnie zabrzmi ale Tomek jest mi bliski.
Czytając ich biografię miałam poczucie,że to ktoś zupełnie zwyczajny, a jednak kryjący wielką tajemnicę, która wciągała jak tornado.
Tomek na pozór radosny, w środku walczył z  ogromnym bólem egzystencjalnym.Oczekiwał od życia filmowych emocji. Dla mnie zupełnie fascynująca postać.

Nie chcę wszystkiego opowiadać,polecam.Aż trudno uwierzyć ile lat czekał ten scenariusz na zielone światło.Gdyby nie Skolimowski i  Grzebałkowska, filmu by pewnie nie było.To ona przetarła szlaki.To ona skrupulatnie spisała każdy skrawek ich życia.Komu spodoba się film, zachęcam do lektury Portretu podwójnego.

My skierowaliśmy dziś od razu swe kroki do księgarni po muzykę z filmu(genialne hiciory lat 80tych) i biografię Tomka, napisaną przez Weissa.Tom jest dość opasły bo ma ponad 700 stron.Dałam radę Grzebałkowskiej (trochę nudna na początku ale potem nie sposób ją odłożyć), więc dam radę Weissowi.


Mój ulubiony filmik:



Mogłabym pisać i pisać ale trzeba to obejrzeć.
Jeszcze mam wypieki.Film mnie poruszył.Fantastycznie odzwierciedlił rzeczywistość.Genialna, powtarzam genialna rola Seweryna.Jestem pod ogromnym wrażeniem!Bardzo cenię go jako aktora.
Dla mnie jeden z najlepszych filmów ostatnich lat!

Jeden z utworów z filmu


                                        


To był cudowny dzień!
Kino, obiad,księgarnia,Stara pączkarnia:)i jesień!Uwielbiam!

Pozdrawiam Tangerina;)

czwartek, 29 września 2016

Czy to już?


Wczorajszy dzień spędziliśmy tak jak lubię.Kino, obiad, kawa..
Mało takich dni ostatnio, więc celebruje je najlepiej jak potrafię.Takie nasze randki;)