Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 stycznia 2017

Są takie dni...



Dziś przyszło na świat dziecko naszych znajomych.Cudowna, maciupka dziewczynka.
Cieszę się ale łzy smutku spływają po twarzy.Dziś dotarło do mnie,że może już nie być mi dane..
Gdybym miała 10 lat mniej..Gdybym zachodziła w ciąże, jak inne kobiety, łatwo,jedząc podłe żarcie i ćmiąc faje jak lokomotywa.Gdybym wcześniej zauważyła,że może być trudno.Gdybym..

Są dni takie jak dziś,że czuję się staro.Rozmowy koleżanek z pracy o wcinaniu wiesiołka,robieniu testów.Wiem,że one zaraz będą cieszyły się z pozytywnych testów,spacerowały z wózkami,nosiły zwiewne sukienki, a mnie pojawi się kolejna zmarszczka, pozbędę się następnej komórki jajowej,przywitam kolejną miesiączkę.Nie zadręczam się tym na co dzień ale są takie dni..

Koleżanka przygotowuje się do in vitro.Jest starsza ode mnie.Widzę jaką pokłada w tym nadzieję,Kibicuję jej z całych sił bo wiem,że to jej ostatnia szansa na dziecko.Posiada ogromne pokłady miłości..

Póki co podziwiam małe rączki,stópki dzieci koleżanek.Moja radość miesza się ze smutkiem.Jakoś ciężko to wytłumaczyć.Jakoś dziwnie życie się układa..S. pociesza, ociera łzy ale chyba nie rozumie,że mój zegar niedługo wybije 12..Czy dane mi będzie przekonać się jak to jest?
Powoli tracę nadzieję...
Pozdrawiam Tangerina;)