Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronawirus. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koronawirus. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2020

Kryzys

W końcu nadszedł. Nie pomaga to, ze jesteśmy w pięknym,bezpiecznym miejscu. Mam dość leżenia, czytania, odpoczynku. Brakuje mi wolności !! Chyba zaczynam rozumieć jak czuje się więzień z tą różnicą,że mogę być w towarzystwie, które sama wybrałam.Wszystko mnie zaczyna drażnić, szukam zaczepki.Świadomość,że to może potrwać przez najbliższe kilka tygodni jak nie miesięcy przygnębia.I pomyśleć,że jeszcze dwa tygodnie temu narzekałam na pracę, pragnęłam odpoczynku.
Chciałabym by wszystko wróciło do normy.Chcę odzyskać swoje życie!
Nie sądziłam,że kiedyś to powiem ale brakuje mi ludzi!;)Ja samotnik, osoba mocno nietowarzystka;) narzekam na braki w ludziach!Widzę ich w TV, w monitorze komputera, przez okno domu, samochodu. Wygląda na to,że nie sprawdziłabym się jako rozbitek na bezludnej wyspie;)
Okazuje się,że ta pandemia pozwoli mi lepiej siebie poznać.

W poniedziałek chyba wrócimy do siebie.Mój staruszek ma problemy ze stromymi schodami.Zdarzyło mu się spaść.Nie mogę na to patrzeć.Zamówiliśmy mu drugą parę skarpet antypoślizgowych i trochę pomagają.Lepiej mi się wstaje z podłogi.Zdążył niestety porysować już całe schody.Skusiliśmy się też na ogromniaste posłania dla kudłatych, takie wypasione z poduchami;)Niech sierściuchy maja odrobinę luksusu:)

Jeśli chodzi o zdalne nauczanie, to cisną mi się na usta same inwektywy.Siedzimy w tym bagnie wszyscy nauczyciele, rodzice i uczniowie.Szlag mnie trafia jak widzę pana ministra, który donosi,że wszystko świetnie działa, a bąbelki są zachwycone!Librus się wiesza, nie mamy służbowego sprzętu ( a do niedawna słyszałam,że broń boże logować się na prywatnym -RODO),nie mamy narzędzi, dzieciaki uczą się na komórkach jak je mają, w niektórych miejscach nie ma zasięgu, przy licznej gromadce dzieci zrobienie zadania jest niewykonalne!!!To jest jakiś cyrk!Ministerstwo naciska na kuratoria, te na dyrektorów, oni na nauczycieli, nauczyciele na dzieci, dzieci na rodziców.Zdaniem pana ministra i tak jesteśmy leniami i tylko strajkować potrafimy.
Dostęp do edukacji według Konstytucji powinien być powszechny i równy!Nie jest równy panie ministrze!Wyklucza mnóstwo dzieciaków, także tych z orzeczeniami i indywidualną ścieżką edukacji!Nie każdy ma komputer, internet, komórkę czy rodziców, którzy będą w stanie pomóc dzieciakowi przy lekcjach!
Jestem wkurzona!

Ciekawe jak Wy sobie radzicie.Pewnie okna lśnią i już nie ma co sprzątać;)
Psychologowie będą mieli co robić.

Pozdrawiam Tangerina;)

czwartek, 19 marca 2020

My w czasie zarazy



Siedziałam tu sobie spokojna,odcięta od świata  dopóki nie przeczytałam komentarzy dotyczących o dziwo znowu mojej grupy zawodowej.Jacy my to znowu jesteśmy leniwi, jak zrzucamy swoje obowiązki na biednych rodziców, reszty szlamu nie odtworzę.
Nie potrafię zrozumieć skąd w ludziach tyle żółci, jadu i chęci dokopania każdemu, kto się nawinie.
Kopaliśmy w tyłek lekarzy, pielęgniarki, górników, nauczycieli.Uwielbiamy to robić, czujemy się na chwilę spokojniejsi gdy trochę upuścimy powietrza.Nie upiekło się też pracownikom sklepów, którzy zapieprzają byśmy mogli kupić najpotrzebniejsze artykuły.Nie daj boże odejdą od kasy, skandal gdy nie ma mydła, sikanie w tej chwili, chyba Pani żartuje - pampersa zakładać!JA, JA ,JA..
A może tak MY?Wszyscy jesteśmy umoczeni w szambie i staramy się nie zwariować ale dlaczego kosztem INNYCH?Czy nie możemy choć raz pokazać,że jesteśmy solidarni w tym trudnym czasie, starać się sobie pomagać, wspierać i okazywać empatię?Jest cholernie trudno rodzinom z kilkorgiem dzieci, które jeśli w najlepszym wypadku mają dostęp do internetu to mają jeden komputer, o który muszą walczyć.Samotni starsi ludzie pozamykani w domach jak więźniowie, masa ludzi za chwilę straci pracę i zostanie bez grosza, lekarze, którzy codziennie narażają swoje życie walcząc z chorobą, której nie znają.Jest ciężko ale nie tylko nam.Starajmy się dostrzegać w tym wszystkim innych i ich położenie.Nie chcę już czytać jakim jestem nierobem.Nie jestem.Nauczyciele są w tak samo trudnej sytuacji jak inni.Nie wiedzą jak uczyć, ile zadawać, w jaki sposób przekazywać informacje.To jest nowa sytuacja dla wszystkich.Zdaję sobie sprawę,że rodzice są zawaleni robotą z nauką i utrzymaniem się na powierzchni ale starajmy się być dla siebie trochę bardziej wyrozumiali.
Moje koleżanki, również narzekają na nadmiar zadań wysyłanych przez nauczycieli.To wszystko nie działa jak należy ale to nie nasza wina.Nie byliśmy na to przygotowani w żaden sposób.MEN nie zdaje sobie sprawy chyba jak to wygląda w praktyce, a wygląda źle.My tez dostajemy kretyńskie polecenia zapewniania rozrywek dzieciom online.Dzieciaki jak już odrobią stertę zadań to raczej nie mają siły się rozrywać z nauczycielem.
Wkurza mnie to całe nauczanie zdalne bo wyklucza na bank dzieci, które dostępu do internetu nie mają ale chyba wszyscy działamy po omacku.Nie mam pojęcia co będzie dalej ale nie wygląda to kolorowo.Pewnie posiedzimy w domach do świąt.Musimy to jakoś przetrwać.Postarajmy się być dla siebie mili w tych trudnych chwilach.
Bądźcie odpowiedzialni.Życzę Wam dużo zdrowia i cierpliwości!
Tak na poprawę humoru;)



Pozdrawiam Tangerina;)