Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stłuczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą stłuczka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 czerwca 2017

Stłuczka



Dziękuję Kasi i Patrycji za komentarz.
Od dawna nie miałam takiego poczucia,że ktoś mnie rozumie.
Dziękuję dziewczyny!
Cieszę się,że czytelniczkami mojego bloga są mądre,wrażliwe kobiety.Szkoda tylko,że takich nie spotykam w życiu codziennym;)

A teraz do rzeczy.
Wracając dziś z roboty pojechałam do bankomatu.Stanęłam jak zwykle na zakazie postoju.Wypłata z bankomatu zazwyczaj zajmuje mi ok 2 minut, więc gnam do niego i wracam migiem.
Teraz migiem niestety nie było.Pani przede mną poruszała się na wózku, więc trochę czasu zajęła jej obsługa urządzenia.Czekałam i obserwowałam swoje auto.
Stanęłam prostopadle do parkingu.Wyjeżdża gość transporterem na totalnym luzaku.Szybko, bierze sobie duży zapas i już wiedziałam co będzie.Usłyszałam huk.Facet wgniótł mi nadkole.
Byłam wkurzona na maksa.Wiedziałam,że to moja wina bo nie dość,że zastawiłam wjazd właścicielowi posesji, to jeszcze zaparkowałam na zakazie.Koleś również twierdził,że wina leży po mojej stronie.Zadzwoniłam do S. Co prawda nie zna się na kolizjach i stłuczkach ale mądry z niego facet i ogląda drogówkę:):)
Facet nie chciał się dogadać, więc S. poradził zadzwonić na Policję.
Przyjechali bardzo szybko i jakie było moje zdziwienie gdy wręczyli panu  mandat.A w drogówce prawdopodobnie wystąpię:):)bo z nimi przyjechał facet z kamerą:):):)
Nie chciałam już nic dopytywać.Nasze relacje były takie same, więc mowy nie ma o jakimś przeinaczaniu prawdy, natomiast myślę,że facet nie zachował należytej ostrożność opuszczając parking. 
Auto uszkodzone ale na szczęście ja za naprawę nie zapłacę.
A na dniach mieliśmy je sprzedać bo zamówiliśmy już w komisie inne.Trudno.Jutro podjadę do mechanika i wyceni mi szkodę.Również zgłoszę szkodę do ubezpieczyciela.
Dobrze,że ja jestem cała i autem można było wrócić.
Ręce mi się trzęsły.Byłam bardzo zdenerwowana.
Panowie Policjanci byli bardzo mili i na koniec ustąpili mi pierwszeństwa, gdy już powoli opuszczałam parking.Nie chciałam dziękować światłami bo jeszcze dostałabym mandat:):);)za nieuzasadnione użycie świateł.

Człowiek to przedziwna istota.Jest zagrożenie, wymyśla zaraz scenariusze, które często mają się nijak do rzeczywistości.Ja już liczyłam w głowie ile będę musiała zapłacić na naprawę swojego i auta tego gościa.A tu niespodzianka.

Moje auto w ostatnim czasie tak dostało po dupie,że więcej już nie zniesie;)

Ostatnio staram się wrzucić na luz i gdy pojawiają się problemy mówię sobie, jestem zdrowa nic mnie nie boli, więc wyluzuj.Na razie działa:)



Pozdrawiam Tangerina;)