Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szczęście. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 11 czerwca 2017

Szczęście jest blisko


W planach na dziś był udział we Wrocławskim Święcie Rowerzysty.
Jesteśmy na nim co roku ale dziś postanowiliśmy zostać w domu.
Nie miałam ochoty na przepychanie się w tłumie,hałas i pedałowanie w pełnym słońcu.
Wybraliśmy domowe zacisze.

Czasami wydaje się,że szczęście to inni, to ich życie, ich przedmioty, ich spędzanie czasu.
Wakacje w Egipcie, nowy samochód,drogie restauracje i ubrania.
Gdy próbujemy wchodzić w czyjeś buty okazują się bardzo niewygodne, czasem za duże, czasem za małe, zupełnie niepasujące do naszych stóp.
Często te niezbyt urodziwe i na pierwszy rzut oka zupełnie zwyczajne okazują się najwygodniejsze i czujemy się w nich jak w kapciach.

Po latach zrozumiałam,że to co sprawia innym przyjemność i daje szczęście, niekoniecznie uszczęśliwi mnie.
Dziś doceniam chwile.Nie pędzę, wolno stąpam i rozglądam się wokoło.Tylko w ten sposób można je dostrzec i cieszyć się nim.

Moje dzisiejsze chwile szczęścia:
- kawa wypita w towarzystwie S.
- spontaniczny seks
- sernik kupiony specjalnie dla mnie
- zapach surfinii
- widok dochodzącej do siebie psiny
- zluzowanie gumy w gaciach zawodowych 
- tel. od koleżanki
- chwile na leżaku
- przepyszny obiad podany pod nos
- spojrzenie pełne miłości
- śpiew ptaków

Warto było zostać w domu...


Pozdrawiam Tangerina;)

środa, 15 marca 2017

Chwile



Miłe chwile na dziś:
Poranne żarty z S
Śpiewanie w samochodzie,
Wycieczka żłobkowiczów, trzymających się bawełnianego węża,
Gołębie wzbijające się w powietrze,
Wiosenne słońce,
Krokusy na trawnikach,
Śpiew ptaków,
Śmiech dzieci podczas zabawy,
Robienie dekoracji,
Widok zaspanej Leny,
Mycie samochodu,
Sernik i kawa podana przez ukochanego,
Zapach obiadu po powrocie z pracy.
Dzisiaj jestem szczęśliwa..



Pozdrawiam Tangerina;)

wtorek, 3 stycznia 2017

A co, szczęśliwa!


Plan naprawczy po raz kolejny wprowadzony w życie:)
Rano zjedliśmy kuskus z owocami.
Mój biedny chłop wstał rano specjalnie by zrobić mi zdrowe jedzenie do pracy.Obdzieliłam nim koleżanki.

Po raz kolejny dziś usłyszałam:Co Ty taka szczęśliwa?!
Ano szczęśliwa:)Chyba faktycznie stan umysłu widać bo uśmiech nie znika z mojej twarzy.
A nie przepraszam, zniknął na dłuższą chwilę dziś, kiedy dowiedziałam się,że książki urodzinowe dla S. nie dotarły.Myślałam,że mnie szlag trafi!Upominek świąteczny nie dotarł, prezent również, chociaż na Świecie Książki pani mnie zapewniała,że na 2.01 będzie.
Tak, byłam zła, a kto by nie był.
Wróciłam do domu z pustymi rękami i to ja dostałam prezent, bo mój facet gotował dla nas cały dzień i kupił mi koszulę.Czułam się fatalnie.To ja w tym dniu powinnam go obdarowywać.
Zrobił fantastyczny smalec z fasoli, pasztet z soczewicy i pieczone buraki.
Smalec jest genialny!!!Sama do niego parę razy się przymierzałam ale trochę mnie przeraziło moczenie fasoli.Lubię szybko, już;)A ten cwaniak zrobił z fasoli w puszce;):)
Zakwas buraczany wstawiony.Teraz tylko czekać tydzień:)Z czekaniem u mnie kiepsko;)

Także za prezent wystarczyć muszę ja:D:D

Uwielbiam...


Pozdrawiam Tangerina;)

środa, 28 grudnia 2016

Wewnętrzny spokój..


Jest dobrze.Czuję wewnętrzny spokój.Takie poczucie,że wszystko jest takie jak być powinno.
W mojej głowie fale delikatnie uderzają o brzeg.Woda jest spokojna i przejrzysta.Słońce odbija się w puszystych chmurach.Chcę tu zostać...Jest spokojnie i bezpiecznie..

Ostatnio skupiam się bardziej na tym co mam.Dziękuję za związek o jakim zawsze marzyłam.Fundamentem jest przyjaźń.Potrafimy zaśmiewać się do łez.Unoszę się lekko nad ziemią.Patrzę na niego i dziękuję za to,ze jest,że spotkałam go na swojej drodze,w momencie gdy traciłam już wiarę.
Nie mam wielu przyjaciół. Ciężko mi nawiązać bliską relację ale jak już się trafi jest mocna i staram się ją pielęgnować.Mam trudny charakter ale Ci co go zniosą, zostają na lata;)
Lubię rządzić, lubię mówić co myślę, jedynie S. potrafi nade mną zapanować.
Jestem samotnikiem,uwielbiam ludzi ale kocham też samotność,takie bycie ze sobą.Lubię obserwować,analizować, wyciągać wnioski.Kocham życie!
Czasem myślę,że moje życie nie potoczyło się dokładnie tak jak chciałam ale co z tego.Nie lubię schematów;)Uwielbiam zmiany, ruch..
Ostatnio spacerując z psami zatrzymałam się na olbrzymiej łące.Wyobraziłam sobie na niej drewnianą chatę z gankiem, na którym moje psy grzeją się w promieniach słońca, a ja popijam kawę i czytam.Nie było w nim dzieci.Czy to świadome,czy pogodziłam się z tym,że ich nie będzie, czy nie ma dla nich miejsca w moim życiu?Marzenia są po to żeby je spełniać.Chcę je sobie dawkować.Nie chcę mieć wszystkiego teraz, łatwo, już.Chcę marzyć i czekać...Chcę przeżyć to życie po swojemu, na moich warunkach i wiem,że tak będzie bo czuję,że mój duch jest wielki i silny jak wiatr co łamie olbrzymie drzewa...

Pozdrawiam Tangerina;)