Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wścieklizna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wścieklizna. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 marca 2017

W garze buzuje!


Od rana kąsam.Pokąsany został najpierw S. i w sumie na nim skupiła się moja kąśliwość.
Wstałam chyba lewą nogą bo nic się takiego nie stało, co mogło mnie rozdrażnić.
Czuję,że wszystko we mnie buzuje.

Lubię wtorki.Jedyny dzień w tygodniu gdy kończę o 16.00.Dzień wydaje się dłuższy, mam czas choćby na zrobienie sobie paznokci.W pozostałe dni czas zasuwa,tylko się obejrzę i ciemna noc.
Może jestem kiepsko zorganizowana, a może nie jestem zorganizowana w ogóle;)

Nie zrobiłam wczoraj tego rezonansu.Po przeanalizowaniu sytuacji, pani odesłała mnie do domu.Umówiłyśmy się na kontakt za dwa tygodnie, kiedy będę już pewna.
Zmarzłam jak pies, błądziłam pół godziny i nic nie załatwiłam.

W czwartek mam neurologa.Cały dzień poza domem.
Dobrze,że weekend mam wolny.Muszę przygotować się do rozmowy z dyr.
Kwiecień zapowiada się aktywnie

Dzwoniłam dziś w sprawie aerial jogi.Idę w piątek na próbę.Zobaczymy czy to dla mnie.
Gdzieś tam z tyłu głowy mam ciągoty na powrót do capoeiry.Spodnie gdzieś mam.
Teraz to musiałaby być grupa dla seniorów hahahaha:)

Tęsknię za rowerem ale do pracy pedałowałabym dobrą godzinę.I ten ciągły remont drogi!
Niekończące się korki!

Nic nie czytam, nic nie oglądam.Wygląda,że nic nie robię,a jestem ciągle zmęczona.Dobre.
S. się wkurza,że gada mi sto razy to samo:):)
Wiosna?


Pozdrawiam Tangerina;)