Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zły dzień. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zły dzień. Pokaż wszystkie posty

środa, 29 marca 2017

Złe dni



Zastanawiam się czy cierpliwości wystarczy mi na moje ewentualne prywatne dziecko.
Chyba mam jej coraz mniej.Szybko się denerwuje,atmosfera w pracy znowu napięta.
Ostatnio mam dni pod tytułem zmieniam pracę.
Jest ich coraz więcej, pojawiają się coraz częściej.
Poruszam się po sinusoidzie. Raz jestem na szczycie, raz spadam centralnie na pysk.
Może ja mam borderline?
Raz wydaje mi się,że jest super,żeby zaraz stwierdzić,że to nie dla mnie.

Mam też problem z podporządkowaniem się.Zawszę muszę się ścierać, no może nie zawsze ale jak coś wydaje mi się absurdalnym rozwiązaniem, potrafię się stawiać.Dobre to i złe.Nikt mi nie wchodzi na głowę i wszyscy wiedzą,że ze mną pewne akcje nie przejdą, a z drugiej kosztuje mnie to dużo energii.
Chaos i bałagan drenuje mnie z sił witalnych.Nie potrafię pracować przy biurku zastawionym klamotami, kubkami, żarciem, walającymi się kartkami.A takie biurko często zastaję w robocie.
Czasem myślę,że powinnam pracować sama.Praca w zespole jest fajna o ile jest wspólny front, inaczej staje się karą.
Nie wiem może faktycznie wymyślę dla siebie inne zajęcie.Może wioskowa świetlica, gdzie sama będę decydowała co i kiedy mam robić.

Dzisiaj miałam taki jeden z kryzysowych dni.Miałam ochotę trzasnąć drzwiami i opuścić pokład.

W domu czekało na mnie mnóstwo miłych rzeczy.Mój S. ugotował nam trzy obiady na nadchodzące dni,posprzątał i upiekł ciasto bananowo - marchewkowe:)
Najlepsze jest to,że Lena wrąbała mi się do rowu z wodą, a S. pomył podłogi.Ustaliłam z Leną,że jakby co to deszcz ją zmoczył.Deszcz niestety tak nie cuchnie:):)Ale jakoś nie odkrył naszego sekretu.Szybko ją wysuszyłam:)

Jak dobrze wrócić do domu po kiepskim dniu i usłyszeć:kochanie jemy?
Ugotowane, zakupy zrobione, posprzątane, kawa podana pod nos.Czasem myślę,że nie zasłużyłam, a może jednak?
Dziękuję Ci,że jesteś!

Pozdrawiam Tangerina;)