środa, 6 lipca 2016

Sztorm,ulewy i uziemienie



Leje..Wczoraj wieczorem podążałam sobie w urlopowym nastroju w kierunku plaży,dzierżąc mrożoną kawę w dłoni, gdy nastąpiło oberwanie chmury.Jakby ktoś lał wiadrami z nieba.Spierdzielalam do domu w podskokach😂


Dzis w nocy szalała wichura, a rano lunęło i nie zanosi się na poprawę pogody.Na szczęście to nie ja muszę wymyślać dzieciom zajęcia😉
Właśnie dlatego wole góry.Nawet gdy leje można gdzies ruszyć,a tu ograniczone pole manewru.Skóra troche odpocznie😊bo wczoraj spędziłam cały dzień na plaży.Nawet nie poszłam na obiad bo szkoda mi było czasu.
Mam juz patent na kąpiel w morzu.Biorę tylko ręcznik,coś do opalania i mam w nosie.Najwyżej mi ukradną ciuchy i ręcznik😂


Troche ciężko mi wyjść z roli i mam tendencje do dyrygowania😂dlatego wczoraj ich unikałam,żeby mnie nie korciło.Ekipa jest pierwszy lub drugi raz na kolonii,wiec baboli troch robią😉Niech sie uczą ale żeby dzieci przeżyły😉


W ratownikach też zero życia.Strasznie nudna robota😊 Wyglądają jakby pracowali za karę.Zamiast zrobic dzieciakom jakąś fajną rozgrzewkę,stoją jak mumie.Nie ma młodości w tych młodych😉


Chciałam dzis zaliczyć ściankę ale pogoda do wspinania nie najlepsza,wszystko śliskie.
Zostaje książka i gazeta😉
Jak przestanie padać przejdę sie na plażę zobaczyć wzburzone morze.Uwielbiam..Sztormiaste morze to jest to!

wtorek, 5 lipca 2016

Obserwatorka ludzkich zachowań


Nie wiem jak Wy ale ja uwielbiam obserwować ludzi.Jakieś dziwne zboczenie😉Siadam sobie z kawą w ogródku i obserwuję.Ludzie to chodzące zagadki i tajemnice.Ich zachowanie,ubiór,mimika,gesty.Rodziny,po których od razu widać zależności i pozycje.Dzieci,których zachowanie zdradza jak traktują sie członkowie ich rodzin.Tu nad morzem widac to bardzo wyraźnie.Niezadowolone małżonki bo mąż idzie z tylu nawalony jak bąk,mężowie bo kobiety grzebią w przydrożnych butikach,dzieci bo chca gofra,loda,zabawkę a najlepiej wszystko😉
Rodziny obładowane gadżetami plażowymi jak tragarze,ciągnące wózki,dzieciaki,koła,materace i inne wynalazki.
Udalo mi się dzis wypocząć na plaży,choć znalezienie cichego miejsca graniczy z cudem😉Niestety musiałam zrugać dzieciaka,który rzucał.mi nad głową kamieniami,a opiekunów nie udało się zlokalizować.
Nie nadaję sie na plażowicza.Za duży chaos i harmider😊Tydzień wytrzymam ale z moim motorkiem w tyłku to Himalaje!!!!😉

poniedziałek, 4 lipca 2016

Morza szum...

Morza szum,ptaków śpiew..i ptasia kupa na ramieniu.Tak przywitała mnie Pogorzelica.
Pogoda w kratkę.Rano pięknie,po poludniu niebo zaciągają sie granatowymi chmurami i plaża sie wyludnia.Zaliczyłam juz trzy ulewy i jedna burzę.Prognozy nie sa optymistyczne.Jutro i pojutrze ma padać.
Wczoraj pomimo zakazu kąpieli musiałam zaliczyć gigantyczne fale😊 Bylo fantastycznie!Fakt,że bardzo niebezpiecznie bo woda mielila i zwalała z nóg.Była ciepła ja rosół😊
Dzieci sie do mnie kleją i staram się stawiać granice ale jestem chyba za miękka😉Oczywiście codziennie przychodzą sie czesać.
Wczoraj położyłam sie na plaży i prawie zasnęłam.Szum morza uspokaja jak relanium.Nie myślę o tym co było.Jest mi dobrze i błogo..
Właśnie leje,a chciałam iść do Niechorza.Dzis na obiad jakas pyszna ryba na miescie😊gofry,lody!Sama czuje się jak na kolonii,z tym ze mogę robić co chcę!😊😎