środa, 4 stycznia 2017

Jest mi wstyd


Miałam nie poruszać tematów związanych z polityką i innych, które wywołują nieprzyjemne uczucia ale chyba muszę.
Nie ma we mnie zgody na rasizm i ksenofobię.Ja wiem,że źle się dzieje, terroryzm wkrada się jak mała gnida, która rozrasta się do niebotycznych rozmiarów.Wiem,że giną niewinni ludzie i cierpię z tego powodu.Nie ma we mnie zgody na walkę z innowierstwem.
Nie ma we mnie też zgody na zezwierzęcenie,totalne zatracenie się w nienawiści rasowej, etnicznej, religijnej.
Ostanie zdarzenie w Ełku spowodowało kolejną falę nienawiści, która przetacza się przez Polskę.
Zginął człowiek i nikogo nie tłumaczę ale to co działo się później mnie przeraża.
Ludzie nie dzielą się na czarnych, białych, muzułmanów i chrześcijan ale na dobrych i złych.
Jesteśmy najpierw ludźmi i to jacy jesteśmy dla siebie powinno mieć znaczenie, a nie to w co wierzymy, jakim językiem mówimy i jaki mamy kolor skóry.
Boję się o obcokrajowców i jest mi wstyd.Stereotypy rządzą!Czy możemy ocenić człowieka po tym jak wygląda?Otyły to leniwy, stary to nic nie warty, niepełnosprawnego trzeba zgnębić bo jest inny.
A my przecież boimy się INNEGO.Przykład nastolatka, który odebrał sobie życie bo nie psował, nie wyglądał jak wszyscy.

Dużo ostatnio o tym myślę.Skontaktowałam się ze stowarzyszeniem Nigdy Więcej.Mój facet z nimi kiedyś współpracował bo tępił rasizm w sieci.Poprosiłam o materiały, scenariusze, które mogłabym wykorzystać w pracy z dziećmi.Niestety, nie dysponują nic podobnym, dostosowanym do grup wiekowych, z którymi pracuję.
Dostałam za to naklejki, materiały, które można rozdać dzieciom i namiar na fundację Dialog z Białegostoku.Dostałam od nich książkę pt. ,,Przygody Innego". Jest to zbiór scenariuszy poruszający temat emigracji, uchodźstwa, niepełnosprawności i starości.
Chciałabym przeprowadzić cykl zajęć bo myślę,że takie tematy spokojnie można poruszać już z uczniami w młodszym wieku szkolnym.
Dziś odrabiałam lekcje z dzieckiem z trzeciej klasy.Jedna z czytanek poruszała temat inności.
Byłam mile zaskoczona,że jednak takie treści są poruszane.Mam nadzieję,że nie znikną wraz ze zmianami w systemie edukacji.




Moje dziewczynki zostały wyróżnione w konkursie plastycznym (ale chwalipięta):)
Cieszę się bardzo!Dziewczyny naprawdę bardzo się napracowały, a ja specjalnie jechałam na drugi koniec miasta zawieźć prace.
Jest mi przykro kiedy dzieci się napracują,a nikt tego nie docenia.Nie każdy może wygrać niestety;)

Dzisiaj cały dzień przysypiałam.Pogoda w kratkę.Przez zadymy śnieżne, po ulewy i wichry;)
Ja chcę słońca!

Wczoraj wpieniona napisałam maila z prośbą o wyjaśnienie sytuacji z książkami.Dzisiaj rano już dostałam smsa,że przesyłka oczekuje w punkcie.Bardzo dziwne,że wczesnym rankiem moja paczka dotarła do sklepu. Wcale się nie zdziwię jakby się okazało,że ona była już wczoraj.

Pozdrawiam Tangerina;)

wtorek, 3 stycznia 2017

A co, szczęśliwa!


Plan naprawczy po raz kolejny wprowadzony w życie:)
Rano zjedliśmy kuskus z owocami.
Mój biedny chłop wstał rano specjalnie by zrobić mi zdrowe jedzenie do pracy.Obdzieliłam nim koleżanki.

Po raz kolejny dziś usłyszałam:Co Ty taka szczęśliwa?!
Ano szczęśliwa:)Chyba faktycznie stan umysłu widać bo uśmiech nie znika z mojej twarzy.
A nie przepraszam, zniknął na dłuższą chwilę dziś, kiedy dowiedziałam się,że książki urodzinowe dla S. nie dotarły.Myślałam,że mnie szlag trafi!Upominek świąteczny nie dotarł, prezent również, chociaż na Świecie Książki pani mnie zapewniała,że na 2.01 będzie.
Tak, byłam zła, a kto by nie był.
Wróciłam do domu z pustymi rękami i to ja dostałam prezent, bo mój facet gotował dla nas cały dzień i kupił mi koszulę.Czułam się fatalnie.To ja w tym dniu powinnam go obdarowywać.
Zrobił fantastyczny smalec z fasoli, pasztet z soczewicy i pieczone buraki.
Smalec jest genialny!!!Sama do niego parę razy się przymierzałam ale trochę mnie przeraziło moczenie fasoli.Lubię szybko, już;)A ten cwaniak zrobił z fasoli w puszce;):)
Zakwas buraczany wstawiony.Teraz tylko czekać tydzień:)Z czekaniem u mnie kiepsko;)

Także za prezent wystarczyć muszę ja:D:D

Uwielbiam...


Pozdrawiam Tangerina;)

poniedziałek, 2 stycznia 2017

Czas wziąć się za siebie!


Sylwester zakończyłam o 23.00.Dawno mnie tak nie ścięło.Nie, nie piłam po prostu Morfełusz zaciągnął mnie do łóżka;)
Obudziły mnie fajerwerki i piszczące psy.Miałam wrażenie jakby mi ktoś postawił armatę na balkonie!Moje biedaki telepały się w kącie przytulone do siebie.
Nowy Rok spędziliśmy pod kocami, oglądając kryminały.Odkryliśmy kilka ciekawych serii, Shetland i Case.Ten pierwszy spodobał mi się głownie przez klimat w jakim dzieje się akcja,drugi to islandzka produkcja.Dochodzenie dotyczy zabójstwa nastoletniej baletnicy.
Chyba obejrzeliśmy już wszystkie skandynawskie seriale.Trzeba przerzucić się na angielskie,równie dobre.

Dzisiaj pierwszy dzień w pracy.Było całkiem spokojnie.Rodzice szybko odbierali dzieci.Może niektórzy mają jeszcze urlopy.Po takiej długiej przerwie zawsze ciężko mi wrócić.W domu było tak dobrzeeeee:)Miałam ambitne plany towarzyskie podczas przerwy świątecznej, skończyło się na przewalaniu się pod kocem.Trochę udało mi się nadrobić gazeciane zaległości.Przeczytałam zaległe DF z października;)oraz WO sprzed kilku tygodni.

Nie robię zazwyczaj noworocznych postanowień ale wskazówka wagi mnie lekko przeraziła.Dwie paczki od przyszłej teściowej zawieruszyły się gdzieś pod skórą:)Za dużo cukru!
Dziś wypad do Lidla.W koszyku produkty na zakwas buraczany, mnóstwo sałat, humusów,orzechów i kasz.
Wracam do diety, którą przepisała mi dietetyczka.Stawiam na kiszonki:)Jak nie znoszę ogórków kiszonych, tak te od mojej mamy są fantastyczne!
Muszę ograniczyć kawę bo ostatnio się rozbestwiłam.Trzy dziennie to stanowczo za dużo.Poza tym chyba mleko mi nie służy bo po każdej białej kawie nie czuję się dobrze.
Dziś rano wkroczyłam do kuchni pełna energii.Na śniadanie płatki jaglane, kawa bez mleka.Potem dużo zielska i owoców,kolacja jaja z sałatką caprese.
Zima, zimą ale obrosnąć tłuszczem nie zamierzam;)Postanowiłam,że rano będę ćwiczyła.Pobudka o 8.00 i dawaj;)
Ciekawe jak S. , który przyłączył się do mojej akcji.Dziś był lekko poddenerwowany;)
Mam nadzieję,że ten kolejny zryw zakończy się sukcesem.

PS.Zrobiłam sobie w tym cyklu test owulacyjny.Wygląda na to,że owulację miałam ok 9- 10dc. Trochę dziwna sprawa przy 28dc. W 11dc miałam już słabą drugą kreskę.


Pozdrawiam Tangerina;)