niedziela, 26 sierpnia 2018

Powrót do szkoły



Jutro wracam.Od kilku dni nieznośny ścisk w żołądku i sama nie wiem czy z podniecenia czy ze strachu,że będzie ciężko.
Jestem ciekawa, gdyby nie ciekawość nie chciało by mi się wstawać z łóżka.
Zastanawiam się co przyniesie ten rok.Czy przyciśnie mnie do ściany tak,że stracę oddech czy wręcz przeciwnie w końcu go odzyskam.Jakie będą dzieci?Samodzielne i pewne siebie czy nieśmiałe i zagubione w szkolnej przestrzeni.Jacy będą rodzice?Współpracujący i sympatyczni, czy roszczeniowi i szukający dziury w całym.
Tęsknie za nauczycielskimi pyszczkami, co niektórymi;) za szumem rad pedagogicznych, pewną nieprzewidywalnością, a zarazem poukładanym rytmem dnia.
Siedzenie w domu było fantastyczne.Przeczytałam mnóstwo książek, odwiedziłam ciekawe miejsca, odpoczęłam, złapałam oddech, poczyniłam plany i zaczynam wprowadzać je w życie ale..Już chyba czas wrócić by zatęsknić.
Moje dzieciate koleżanki pragną powrotu, łakną go jak powietrza, ja wygaszam wakacyjne emocje, studzę je jak herbatę, która parzy wargi.

Padła propozycja dodatkowej pracy.Mam nadzieję,że nie zapeszę mówiąc o tym. 
Chciałabym żeby się udało.Cieszę się,że ktoś mnie polecił, a to znak,że można mi zaufać i że moja praca jest ceniona.Budujące:)Trzymajcie kciuki:)

Czuję już jesień w powietrzu.Dookoła złocista nawłoć.Zapach jesieni jest nieporównywalny z niczym innym to mieszanka słodkości i wilgoci.Mam nadzieję,że jesień bedzie słoneczna i ciepła.
Dosyć mam upałów.Zupełnie nieletnia ze mnie istota.Tęsknię za bluzami,jeansami i krytymi butami.
Tęsknie za spadającymi liśćmi i wiatrem, który targa mi włosy.






Wracam do gry..Jutro do szkoły!
A póki co idę sobie przypomnieć co robiłam przez ostatnie trzy lata bo w piętek egzamin;)

Pozdrawiam Tangerina;)

poniedziałek, 20 sierpnia 2018

Powroty

Nasze wojaże chwilowo się zakończyły.
Następny wyjazd szykuje się na koniec września.Jak co roku jedziemy na święto sadów do Wierzchowic.To będzie też okazja na rozejrzenie się za jakąś chałupą.
Może wcześniej przejrzymy ogłoszenia i uda się z kimś umówić.
W listopadzie zabieramy mamę urodzinowo na weekend do uroczego domku w Kotlinie Kłodzkiej.
Jesień zapowiada się wyjazdowo:)

Po wypadzie do Zagórza stwierdziliśmy,że optymalna odległość od Wrocławia to jakieś 50 km.
Głowę mam nabitą pomysłami i mam nadzieję,że uda się je zrealizować.
Mam prośbę do osób, które brały kredyt hipoteczny o przybliżenie warunków tej pętli na szyję.
Czy lepiej wziąć doradce finansowego czy samemu szukać banku?
Nigdy nie brałam żadnego kredytu ani nawet pożyczki w banku, więc zupełnie nie wiem jak to wygląda.
Plan jest taki,że kupimy coś co spełni funkcję domu dla nas na początek,a pewnie przygotowanie agroturystyki trochę potrwa.Wszystko zależny od tego co zaproponuje nam bank.
Będziemy musieli się zorientować w kwestii dotacji na agroturystykę.
Powoli trzeba zacząć się tym interesować.Nie ma się co na razie nagrzewać bo nie chciałabym spać na ziemię i obić sobie dopska.

Na pewno w niedalekiej przyszłości czeka nas jednak zmiana auta.Dojazdy będą kosztowne, a poza tym psy jednak w kombi nie czują się najlepiej.Priorytetem będzie ekonomiczna jazda i duuuuży bagażnik.

Zaczynają się telefony od koleżanek z pracy, znaczy to,że wakacje dobiegają końca.
Ten rok będzie ciężki bo przenosimy się dzięki pani minister do budynku obok, a wiadomo jak wyglądają takie przeprowadzki.Nikomu to nie służy niestety.Dziś czytałam,że na stołku ministerialnym nastąpić ma zmiana, niestety nie na lepsze.
Pani z soczystym uśmiechem narobiła bałaganu i leci dalej.Brawo!

Już nie mogę doczekać się jesieni.Czuję ją już w powietrzu, we fruwających liściach, w zapachu.
Nadchodzi moja ulubiona pora roku:)


Pozdrawiam Tangerina;)

sobota, 18 sierpnia 2018

To miejsce.

W naszym malym raju....





Pozdrawiam Tangerina;)