czwartek, 24 marca 2022

Czarne chmury

Udostępnij ten wpis:
Stało się to czego bałam się najbardziej.Mieszkanie,które wynajmujemy znalazło chętnego.Umowa rezerwacyjna została podpisana.Jestem lekko podłamana.Pani babcia nadal nie podjęła decyzji i chyba temat umrze bo my nie możemy dłużej czekać.Mamy dwa wyjścia.Albo znajdziemy sensowne mieszkanie na wynajem albo w trybie ekspresowym znajdziemy dom.Pierwsza opcja będzie trudna bo mamy psy,a właściciele najczęściej ich nie akceptują .Druga mało prawdopodobna bo nic ciekawego nie ma.
Intuicja mi mówi,że będzie dobrze.
Czekam na wiatr co rozgoni..
Pozdrawiam Tangerina;)

niedziela, 13 marca 2022

W zawieszeniu

Udostępnij ten wpis:
    Dużo  sytuacji mnie ostatnio dobiło ale zdaję sobie sprawę, że nie mam na nie wpływu.
Przestałam oglądać i czytać o wojnie co godzinę. To dało mi jakąś ulgę i udaje mi się zasnąć.
Staramy się pomagać na ile możemy. Wysłaliśmy trzy kartony ciuchów dla potrzebującej rodziny. 
Postanowiliśmy sprzedać kilkadziesiąt książek i pieniądze przeznaczyć na cel fundacji pomagającej uchodźcom. Przekazałam także 1% na Fundację Ocalenie.
Im mniej słyszę i oglądam tym lepiej dla mojej psychiki, choć wiem, że wojna się przez to nie skończy.

    Nasza sytuacja mieszkaniowa jest nadal patowa. Ludzie oglądają mieszkanie, a my mamy nadzieję, że w najbliższym czasie nikt go nie kupi. Kobieta od domu się nie odzywa. Nie chcemy jej dociskać ale nasz czas powoli się kończy. Nie wiem jak wygląda moja sytuacja kredytowa na ten moment. Stopy szybują w górę i nie wiem jak to się ma do moich zarobków. Staram się myśleć pozytywnie ale momentami się nie da i zalewa mnie fala przygnębienia i zniechęcenia.
Jeśli chodzi o firmę, skupiliśmy się na współpracy z architektami i to się sprawdza. Robimy zamówienia pod konkretnego klienta i jego potrzeby.

    Pierwszaki dają mi popalić. W ciągu pół roku miałam już dwa wypadki. Opieka nad tak duża grupą to wyzwanie. Dzieci nie mają przerw, więc jak do nich przychodzę roznoszą salę i wcale się im nie dziwię. Siedzenie w ławce przez kilka godzin to dla nich męka. Dlatego wiosna to dla mnie zbawienie!
Spędzamy jak najwięcej  czasu na powietrzu .Dotarło do mnie, że zostało kilka miesięcy do końca roku.
Jak ten czas zasuwa!

    Kuzyn robi się fajnym psem. W końcu przychodzi się przytulać! Przez te kilka tygodni miałam wrażenie, że głaskanie sprawia mu fizyczny ból, unikał dotykania jak ognia . Na spacerach niestety nadal się odpala na widok saren i ledwo daję radę go utrzymać. Boimy się go jeszcze spuszczać bo możemy go już nie zobaczyć. Niedługo trzeba będzie zrobić kontrolowane spuszczenie i uczyć go przychodzenia na komendę. Potrafi już podać łapę:) To mądry pies:)

    Wypatruję lepszych czasów i mojego miejsca na ziemi..





Pozdrawiam Tangerina;)

wtorek, 8 marca 2022

Międzynarodowy Dzień Kobiet

Udostępnij ten wpis:

      Chciałabym Wam życzyć spokoju, siły
 i nadziei.
Spelniajcie marzenia swoje, nie innych.

Bądźcie dla siebie wsparciem,bądźcie solidarne.
Pielęgnujcie w sobie siłę i odwagę by żyć jak chcecie.

Pamiętajcie,że piękno to nie wygląd.
Piękno to pewność siebie,życie w zgodzie ze sobą.

Dajcie swoim córkom siłę i poczucie,że są dla Was ważne.

Bądźcie szczęśliwe i żyjcie po swojemu🌷
Wszystkiego najlepszego!

 Pozdrawiam Tangerina;)

poniedziałek, 7 marca 2022

Strach

Udostępnij ten wpis:
Na początku myślałam,że to nie potrawa długo.Czasem zapominałam,że to dzieje się naprawdę.Dzis się boję.Uswiadomilam sobie, że ten bandyta nie cofnie się przed niczym.Czlowiekowi się wydaje,że ma zaplanowane życie,w ciągu kilku minut wszystko się wali. Covid,kryzys klimatyczny,polityczny,a teraz gigantyczny kryzys uchodźczy.
Tak bardzo jest mi źle i smutno,że Ci ludzie muszą uciekać ze swojego kraju z jedną torbą,że korytarze humanitarne okazały się dla nich śmiertelna pułapka.Jakim trzeba być potworem, żeby mordować ludzi?
Nie mogę spać,nie ogarniam tego.Staram się ograniczać media ale od tego nie da się uciec i udawać,że to się nie dzieje.
Nie wiem czego nam dziś najbardziej potrzeba.
Ten świat się kończy.To jest przerażające.

Pozdrawiam Tangerina;)

sobota, 5 marca 2022

Zakażenie

Udostępnij ten wpis:


    Dopadł mnie covid. Już od tygodnia kiepsko się czułam ale myślałam, że to przeziębienie. Zero kaszlu, temperatury. Zaczęło się od piekących oczu. Myślałam, że to zmęczenie ale jak długo można mieć zmęczone oczy. W pracy pojawił się stan podgorączkowy i trudności w oddychaniu. Wygenerowałam sobie skierowanie na test, który okazał się pozytywny. Jestem na izolacji do środy. Zaszczepiłam się  trzema dawkami, więc przechodzę covid łagodnie. Ta tę chwilę nic mi nie dolega. Największy problem mamy z wyprowadzaniem psów. Oboje siedzimy w domu, więc musieliśmy poprosić o pomoc sąsiadów. Wyprowadzają nam psy dwa razy dziennie. Najgorzej z Kuzynem bo strasznie odpala się jak czuje zwierzynę. Są takie sytuacje, że mój mąż nie może go utrzymać tak fisiuje.
Zapasy jedzenia mamy i chyba przeżyjemy do środy:)
Mam wolne jeszcze dwa weekendy, później znowu plan studiów nabity na maxa. Od kwietnia podobno mamy mieć już zajęcia stacjonarne.
Dołuje mnie to wszystko. Nie mogę się jakoś na niczym skupić. Trudno mi to zrozumieć i czasem trudno  uwierzyć, że to wszystko dzieje się naprawdę.
Mam nadzieję, że niedługo ten koszmar się skończy.




 
Pozdrawiam Tangerina;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia