7/28/2016
Pamiątki po in vitro.
Robiąc porządki natrafiłam na to:
Kolejna pamiątka z podróży po dziecko.Sterta strzykawek!Usuwam wszystkie ślady, przypominające mi o tym koszmarze.Nie chce na to patrzeć.Umówiłam się z paniami w przychodni,że mi to zutylizują.Jeszcze zostały mi trzy opakowania luteiny 100.Może kiedyś się przydadzą.Póki co zakopałam je głęboko w szafie!
Zrobiłam sobie poziom homocysteiny. Wynik - 9.Norma od 5 -12.Zdrowa jak koń.
Chodzę nabuzowana jak bomba, która zaraz ma eksplodować.Wszystko mnie wkurza, jestem złośliwa i rozdrażniona.Niech ta franca już przyjdzie bo oszaleję!Wzruszam się na jakichś pierdołach, reklamach.Może już oszalałam?!
Czytałam,że po in vitro często zdarzają się cykle bezowulacyjne i wydłużone.Dziewczyny nie mają miesiączki po dwa miesiące!
Kupiliśmy przewodnik po Bieszczadach.Nie wiem czy uda nam się obejrzeć te wszystkie cuda:)
Kolejna wyprawa przede mną;):)
Jeszcze tylko muszę kupić jakąś nawigację bo mój nawigator często zawodzi;)
Kolejna wyprawa przede mną;):)
Jeszcze tylko muszę kupić jakąś nawigację bo mój nawigator często zawodzi;)
Ostatnio wyrzucam z siebie słowa z prędkością karabinu maszynowego, stąd chyba częstotliwość pisania postów.Może uspokoję się za jakiś czas ale na razie piszę, piszę, piszę;)
New York!