czwartek, 17 czerwca 2021

Jestem zmęczona

Udostępnij ten wpis:
Smutny pan dokonał pomiarów i czekamy na wynik. Jako, że pracuję od rana do wieczora mój mąż musiał zabrać się z tym panem na wieś. Droga przez mękę. Czterdzieści minut pan nie wydusił z siebie słowa. Mój mąż gaduła umęczył się okrutnie. Już nawet nie chciał żeby go odwoził do domu hahaha:)Niech się cieszy, że to nie było 250km:)
Ten człowiek okazał się zupełnie nieczuły na nasz dom. Nie zaskoczył stan budynku. Chyba nic go nie zaskoczyło no chyba, że trzyma na wodzy emocje jak wytrawny jeździec.
Obiecał do jutra wysłać swoje obliczenia bankowi. Podobno bank nie dał mu żadnej dokumentacji oprócz wyliczeń kosztów remontu. Ręce opadają. Musimy uzbroić się w cierpliwość.

W szkole cyrk. Dzieci rozsadza energia i nie jest ona pozytywna. W szkole, do której przejdę ilość konfliktów jest porażająca i zastanawiam się czy dobrze zrobiłam (zrobiłam dobrze bo tam nie wytrzymam dnia dłużej). To już jest inny stopień wtajemniczenia. Z jednej strony czuję, że w końcu mogę być wychowawcą, z drugiej mam poczucie, że ktoś po drodze nawalił i dzieciaki nie potrafią sobie poradzić, a ja sprzątam, gaszę pożary i to tyle.
Mam grupę, której wychowawczyni była często na zwolnieniach. Na to nałożyła się pandemia, plus mocne charaktery. Nie ma dnia, żeby ktoś nie płakał, ktoś kogoś nie przezwał, dokuczył, uderzył.
Te dzieci są ze sobą od przedszkola i moim zdaniem to stanowczo za długo.
Wczoraj dzieciak dostał kamieniem w twarz. Na szczęście nic się nie stało ale mnie zmroziło. w 3 klasie dzieciaki nie rozumieją konsekwencji swojego postępowania, zacierają się im granice i często je przekraczają, nie znają pojęcia własności i prywatności, szacunku dla odmiennego zdania i upodobań.
Najbardziej przeraża mnie celowe, z pełną premedytacją sprawianie innym przykrości.
Zasugeruję dyrekcji rozdzielenie tej klasy bo za rok ktoś sobie z nimi nie poradzi. Rodzice kilku uczniów również zastanawiają się nad zmianą klasy, a nawet szkoły.
Przyszły rok będzie dla mnie ogromnym wyzwaniem. Czekają mnie inne problemy niż z maluchami. Dojrzewanie, pierwsze miłości, telefony itd. Chcę zobaczyć czy podołam. Jak nie zawsze mogę poszukać czegoś innego;)Jeszcze tydzień..

P.S wtrzymali pożyczki szkolne. Nie przyjmują wniosków do odwołania. Załapałam się na ostatnią;)Mam nadzieję, że nie zabrałam całej kasy jaka była do rozdysponowania.





Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia