Galo blisko Sztokholmu,blisko natury.

7/09/2026

Galo blisko Sztokholmu,blisko natury.

Dziś postanowiliśmy pojechać do Galo.
To położony ok 30 minut drogi od Sztokholmu ośrodek z dostępem do plaży,znajdujący się w rezerwacie przyrody.
Śmiałam się, że w Szwecji się nie odpalimy,a tu niespodzianka.Bylo ok 20 stopni,więc zabraliśmy tylko koc z myślą,że posiedzimy sobie na plaży.
Skończyło się na plażowaniu w majtkach.
W Polsce w życiu bym się na to nie odważyła.
Nikt na nikogo nie zwracał uwagi.Każdy był zajęty sobą,więc postanowiłam to samo;)
W wodzie brodziłam w koszulce męża.
Miejsce oczywiście ciche i spokojne.
Te dwa określenia będą pewnie przewodnie w opowieści o Szwecji.Cisza i spokój.
Na plaży nikt nie palił papierochów.
Nikt nikomu nie przeszkadzał.Miejsca było tyle,że każdy mógł czuć się swobodnie.
Plaża trawiasto - piaszczysta.Generalnie więcej trawy niż piachu.
Zainstalowaliśmy się na plaży dla psów.
Psy co prawda zostały w Polsce ale chociaż mogłam na nie popatrzeć.
Parking kosztował nas 20zl za 4h.
W Szwecji bez aplikacji nie zaparkujecie.
Nie ma parkometrów.Popularne są aplikacje Easy Park i Parkster.Sa bardzo intuicyjne i łatwe w obsłudze.
Za dwa burgery z halumi,frytkami i colą zapłaciliśmy 160zł.
Myślę,że to super opcja na spokojny dzień nad wodą.
Dzieci było sporo ale wszystkie siedziały z rodzicami.
Nie wiedziałam by któreś jadło z telefonem;)
Potwierdza się moja teoria,że miejsca z dziećmi nie są koszmarem.Koszmarem są niektórzy rodzice,którzy nie uczą dzieci jak się zachować.
Żaden dzieciak nie biegał i nie darł się w niebogłosy.
Nawet mój mąż,który nie znosi plaży powiedział,że chyba się do niej przekona jak plażowanie wyglądało by tak w Polsce.
Polecam to miejsce!
Blisko Sztokholmu i blisko natury:)

W Galo można wynająć domek lub zainstalować się z przyczepą kempingową ale cen nie znam.

Sztokholm i okolice to skały.
Drogi wygladają tak:























Pozdrawiam Tangerina;)
Okolice Sztokholmu - Salzjobaden, Artipelag

7/08/2026

Okolice Sztokholmu - Salzjobaden, Artipelag

Nie jesteśmy fanami wielkich miast,tłumów i zaliczania punktów z przewodników.
Czasem nasze wyprawy to totalny chaos i spontan.
Wybór Szwecji to moja fascynacja ich podejściem do wspólnoty,życia i poszanowaniem natury,a także miłość do szweckich kryminałów.

Pierwsze dni pobytu tutaj postanowiliśmy spędzić w naszej okolicy.Chcemy przede wszystkim nacieszyć się pięknem natury,dzikiej,surowej.Jestem totalnie zauroczona tym miejscem,ciszą,spokojem i widokami.

Dziś musieliśmy zrobić większe zakupy.Ostatnio mocno przepłaciliśmy w Ica,więc unikajcie tych supermarketów.Okazuje się,że to najdroższe spożywczaki;)
Byliśmy zmęczeni i musieliśmy szybko coś kupić,więc nam to wybaczam.
Dziś znaleźliśmy Lidla.Ceny takie jak w Polsce.
Mam konto w Revolut,które robi dobry przelicznik.Polecam!
Oczywiście w Szwecji obowiazują korony szwedzkie.
My nie braliśmy gotówki w ogóle.Wszędzie można płacić kartą.
Lidla mieliśmy ok 30 minut drogi od naszego domku.

Odwiedziliśmy Salzjobaden,do którego mamy 10 minut jazdy autem.To kurort,w którym znajduje się Grand Hotel oraz sanatoria i obserwatorium astronomiczne,nieczynne od 20 lat,a także tradycyjnie marina.Pogoda idealna dla nas,której brakuje mi zawsze w Polsce - 15/16 st.Niebo było zaniesione i czasem padało przelotnie.
Raczej nie wrócimy opaleni:):)Nie było takich planów.
Wszędzie cicho i spokojnie.Mało ludzi,tak jak lubimy.

Postanowiliśmy zobaczyć też Artipelag.Zupełnie na spontanie wyrzuciło nam go w nawigacji .
To galeria,położona na wyspie,w otoczeniu lasów.
Zamysł był taki by sztukę połączyć z naturą.
Fantastyczne miejsce.Miałam dziś bluzę z Vangogiem,więc idealnie się wpasowałam;)
Można było zobaczyć wystawę multimedialną Alfonsa Muchy za ok 125zl od osoby.
My postanowiliśmy przejść cały Artipelag i podziwiać rozmieszczone na wyspie rzeźby.
Magiczne miejsce Polecam!

Artipelag w Gustavsberg


















Na dachach posadzone są rośliny.
Tu natura styka się że sztuką i delikatnie się przenika.






Na miejscu jest sklep z gadżetami oraz restauracja.
Ceny obłędne.Za kawę trzeba zapłacić jakieś 25zł.





                                       Salzjobaden


Dworzec w Salzjobaden







                                     Grand Hotel


Gdy wracaliśmy ,dostrzegłam ten
dom i musiałam go zobaczyć z bliska.
Jak przeniesiony ze szwedzkiego kryminału.
Zbudowany na skałach.
Z resztą większość domów zbudowana tu jest na skałach ale ten jest genialny!

Noce w Szwecji są jasne!!!!Występuje tu zjawisko tzw.białych nocy.Słońce nie chowa się całkowicie za horyzont.
Mam wrażenie,że tu nie ma w ogóle nocy.
To zdjęcie zrobiłam o 22.00
Bardzo długo jest jasno.
Gdy wstałam ok 2.00 do toalety było niewiele ciemniej.
Chyba przez to ciężko mi się tu wyspać;)
Zabrali noc i tyle!



Wjechały też bułeczki Kanellbule - drożdżówka z cynamonem.Mimo,że wielu rzeczy jeść nie mogę pozwalam sobie tu na więcej.Zabralam całą torbę różnej maści ziół;)i suplementów.
A w czekoladzie Marabou  się niestety zakochałam!:)


Pozdrawiam Tangerina;)
Raj na ziemi

7/07/2026

Raj na ziemi

Jestem w raju!
Cisza, spokój,śpiew ptaków i podmuch delikatnego wiatru.
Nasz domek położony jest na półwyspie.Zatoka jest urocza.Chcę tu zostać na wieki;)
Domki w czerwieni faluńskiej wtopione w krajobraz.Mnóstwo drzew i zieleni.Wszystko w zgodzie z naturą.Czysto,cicho i spokojnie tak jak lubię.
Kobiety piękne i naturalne.Bez doczepów, makijażu i sztuczności.Dzieci ciekawskie i odważne.
Byliśmy rano na spacerze po okolicy.Na plażę mamy 3 minuty.Dzieciaki się kąpały,grały w tenisa.
Dorośli byli obecni ale z daleka.Nikt nie stał nad dzieckiem,nikt nie był przyklejony do telefonu.
Żadne dziecko rownież nie miało telefonu ani tableta.

Mimo rodzin z dziećmi było niesamowicie cicho.Nikt nie chlał na plaży,nie palił,nie puszczał głośno muzyki.
Okolica jest bajkowa.Podobno to wakacyjna oaza bogatych Szwedów.Dużo drewnianych domków ale bez przepychu i udziwnień.Wszystko spójne.
Piliśmy kawę i obserwowaliśmy ludzi.
Przyjemnie było popatrzeć na rodziny,które spędzały razem czas.Dzieciaki piękne z jasnymi czuprynami.



















Większość domów powstała na skałach.
Jest tu mała marina,szkoła tenisa,kawiarnia.
Nie ma muzy,przy której łeb odpada.
Jestem oczarowana.
Wszyscy zachowują się cicho z poszanowaniem wspólnej przestrzeni.

Rano domek wyglądał zupełnie inaczej.
Wczoraj byłam zmęczona i chyba wszystko mi przeszkadzało.Dziś wszystko mi się podoba:)
Nie wierzę, że przejechaliśmy prawie przez całą Szwecję.
W planach mamy zwiedzanie Sztokholmu,Upsali,Parku Narodowego w okolicy Sztokholmu,Ystad - śladami Kurta Wallandera.
Pewnie jeszcze się coś urodzi.
Dziś zostaliśmy w domu i odpoczywamy.
Łóżko na szczęście wygodne.Jest też sofa do zagłębienia się w lekturę:)
Przed domkiem są krzesła i stolik.
Nic mi więcej nie potrzeba.



Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger