8/19/2026
Gastroskopia
Nigdy więcej!
Jestem po zabiegu.Koszmarny!
To chyba najbardziej nieprzyjemny zabieg jaki miałam.
Znieczulenie puściło i boli mnie przełyk i żołądek.
Nie ma dramatu bo wyszło niewielkie zapalenie żołądka i objawy refluksu.
Nie mam pojęcia czy to ma wpływ na przyswajalność żelaza.Zobaczymy jak skończę przyjmować Feropleks.
Teraz muszę umówić się do lekarza pierwszego kontaktu po receptę na leki.
Niezły cyrk wyszedł z tym badaniem.
Badanie miałam mieć o 12 30.
Potwierdziłam zabieg i usiadłam pod drzwiami z napisem endoskopowe badanie górnego odcinka przewodu pokarmowego.
Ktoś wchodził i wychodził,a mnie nikt nie wolał.
Zdziwiło mnie to ale pomyślałam,że jest jakaś obsuwa.
Ok 12.50 z drugiego końca korytarza woła mnie jakaś kobieta i pyta o nazwisko.Pyta mnie dlaczego siedzę pod tamtą salą i informuje,że lekarz już wyszedł bo ona sprawdzała czy ktoś czeka na zabieg i nikogo nie widziała.No ładnie.Wizja czekania na kolejny termin mnie złamała.Cały dzień bez jedzenia i picia.
Byłam wkurzona bo nikt nie pokierował mnie i nie poinformował gdzie mam czekać.
Babka chyba się zestresowała bo kazała mi poczekać.
Mój mąż już był gotowy postawić na nogi cały szpital.
Ściągnęli lekarza z oddziału,który przeprowadził zabieg.Potem okazało się ,że to lekarz chorób wewnętrznych.Dobrze,że nie stomatolog;)
Lekarz opisał mi całe badanie i przeprowadził je mówiąc co robi i kiedy będzie najbardziej nieprzyjemnie;)Nieprzyjemnie było podczas całego badania i następnym razem biorę to w sedacji.
Zjeść i napić się mogłam dopiero po wg od zabiegu.
Cieszę się,że mam ten koszmar za sobą i że nie ma się czym denerwować.
Wczoraj byłam u super dietetyczki ale to temat na następny post;)
Pozdrawiam Tangerina;)























