Odpoczynek

2/08/2026

Odpoczynek

Cały poprzedni tydzień pracowałam.
Jutro wyjeżdżam na tydzień z Kuzynem w góry.
Potrzebuję przemysleć sobie kilka spraw.
Terapia mnie zmiotła z powierzchni.
Powyciągała ze mnie cały syf upychany latami pod dywan.
Dotarło do mnie czego nigdy nie dostałam jako dziecko.Uświadomiłam sobie,że pewne mechanizmy nie są moją winą.
Latami obwiniałam się o to jaka jestem.
O moje trudności.
Jestem lżejsza o poczucie winy,które sobie fundowałam.
Zabrano mi coś czego już nie odzyskam.
Muszę przeżyć żałobę i zamknąć kilka tematów.
Nie ma spotkania po którym bym nie płakała.Każde spotkanie z terapeutką to grzebanie w okropnych wspomnieniach.
Po nich zaczynam pracę i jest naprawdę ciężko skupić się na robocie.
Ta terapia spadła mi z nieba.
Pojawiła się dokładnie w momencie,w którym jej najbardziej potrzebuję i w którym jestem gotowa zmierzyć się z przeszłością.
Jestem wdzięczna.


Sparta powoli przyzwyczaja się do klatki.
Na komendę do klatki sama juz do niej wchodzi.Nadal niszczy ale trochę się uspokoiła.
Wczoraj wpieprzyła nam ziemniaki na obiad:)



Na materiale jedna z jej popisowy dziur;)



Zabieram Kuzyna niech chłop sobie odpocznie bo ta menda ciągle go męczy.
Nie planuję spektakularnych wypraw.
Potrzebuję pobyć sama.
Okazało się,że wlascicielka apartamentu nie zdąży posprzątać tego,w którym miałam być bo sama wyjeżdza na urlop i zaproponowała mi ten dwupoziomowy.
Cena bez zmian,a przestrzeń większa i bardziej komfortowa.


Komornik oddal mi nadpłatę.
Te pieniądze bardzo mi się teraz przydadzą.
Może to juz koniec...

Pozdrawiam Tangerina;)

2/05/2026

Jak krew z nosa

Skontaktowaliśmy się z prawnikiem.
Udało mu się uzyskać informację,że wszystkie roszczenia zostały umorzone.
Nie wiadomo dlaczego nadal wisi mi zajęcie na koncie z grudnia i dlaczego do tej pory umorzenie nie dotarło do szkoły.
Prawnik uważe,że to może być spowodowane dużą ilością spraw komornika.Jednym słowem chłop nabrał spraw i nie wyrabia.
Komorniczka,ktora pół roku temu pobrała sobie kilka tysięcy z mojego konta do tej pory ich nie zwróciła.
Mój pełnomocnik ma jej wysłać wezwanie do zwrotu środków.
Boję się,że czegoś nie dopilnuję.
Już nie wiem kto ile pobrał.
Podobno komornik potrąci sobie koszty komornicze,chociaż to jest dla mnie absurdalne bo ja nie jestem dłużnikiem!
Niech obarczą kosztami firmę,która zagotowała mi to piekło.
Jaką pracę on niby wynonał?
Nie ustalił nawet mojego miejsca zamieszkania!
Mam opcję złożenia zażalenia na jego czynności i to zrobię.
Czekam teraz na rozliczenie z wierzycielem i zwrot środków.
Mam nadzieję,że ten koszmar dobiega końca.
Jestem wykończona.






Pozdrawiam Tangerina;)
A miało być tak pięknie

2/01/2026

A miało być tak pięknie

To miał być weekend na odpoczynek i regenerację.Podczas gdy mój mąż latał po Ponaniu i poznanskich lumpeksach,ja zapieprzałam z odkurzaczem,szmatą,praniem i wychodzeniem z psami 5 razy dziennie.
Jestem wykończona;);)
Mam wrażenie,że leki też zrobiły swoje.
Nic mi się nie chce i ogarnia mnie senność.
Na szczęscie psy były w miarę spokojne.
Trening klatkowy przeprowadzi chyba mąż jak będę z Kuzynem w górach bo przy nim raczej to jest niemożliwe.

Policzyłam,że w ciągu czterech miesięcy płacowa przelała komornikowi 15 tysięcy.
Przecież nawet te zdublowane wierzytelności tyle nie wyniosły!
Wygrałam z Zusem,jednym komornikiem to wygram i z tym,tyle że to znowu potrwa kilka miesięcy.


W przyszłym tygodniu pracuję,a w kolejnym wyjeżdzam do naszej bazy w górach.Będę sama z Kuzynem w jednym z kilku apartamentów.
W całej chacie tylko my.
Właścicielka wyjeżdza i wynajęła tylko nam.
Mam nadzieję,że to bedzie odpoczynek,a nie nasłuchiwanie.
Trzeba bylo nie ogladać tych wszystkich kryminałów:)

Mentalnie jestem chyba emerytką.
Zostałam zaproszona na kawę gdzie tylko ja będę w wieku produkcyjnym;)
W tej grupie wiekowej chyba łatwiej mi się odnaleźć.

A to czort.
Jak śpi to słodka.




 Pozdrawiam Tangerina;)
Komorniczy koszmar

1/31/2026

Komorniczy koszmar

Jedna bitwa wygrana ale walka trwa.
Wczoraj starłam się z płacową.
Od nowego roku przelała na konto komornika ponad 8 tysiecy!
Co miesiąc zabiera mi ponad trzy tysiące. 
Ostatnie zajęcie z grudnia było na około dwa tysiace.
Ona już nad tym nie panuje.
Wczoraj odstawiła dramat,że ona pieprznie tą robotę.Jak nie ogarniasz to pewnie.
Nie wie ile bylo,ile przelała nic nie wie,tylko że wierzytelność dawno została spłacona ale przecież to nie jej pieniądze.
Tłumaczy,że musi to robić dopoki nie ma umorzenia.Zgadza się tylko kontroluj kwoty i reaguj kiedy widzisz że umorzenia nie ma a dług jest spłacony.Ona wczoraj dzwoni do komornika.Oczywiście,że o 15.00 już nie było z kim gadać.
Ja wszystko rozumiem,że robi swoje ale serio nie widzi,że przelewa dużo więcej niż wynosi dług i jej to nie interesuje?
Ja mam takiego stresa jak otwieram pasek z wypłaty..
Nie ma nowych zajęć,a pieniądze znikają.
Prawnik się nie odzywa i wkurza mnie to już bo nic nie wiem.
Komornik ma mój nowy adres ale z uporem maniaka wysyła dokumenty na stary.
Czy to sie kiedyś skończy?
Czy będę kolejny rok zasuwać na rachunki i komorników?

Od środy biorę leki.
Pewnie efekt bedzie po miesiącu.
Postanowiłam,że dopóki ten cyrk się nie skończy będę je brała.

Kupiliśmy klatkę dla Sparty.
Pomimo stosowania się do zaleceń behawiorystki nadal niszczy.
Na razie oswajamy ją z nią i pewnie to potrwa.Póki co chyba się jej boi.
Tak kolumbryna zajmuje pół salonu.



Męża wysłałam do teściowej na weekend.
Chciałam być sama.
Na terapii sporo się dzieje.
Muszę sobie uporządkować myśli.




Pozdrawiam Tangerina;)

1/29/2026

Wygrana!

Wygraliśmy sprawę z Zusem!.
Dziś zapadł wyrok.Zus ma wypłacić mężowi wszystkie zaległe świadczenia,a mi oddać niesłusznie pobrane składki.
Oczywiście nikt z Zusu nie stawił się na ogłoszenie wyroku co tylko utwierdziło w przekonaniu sędzinę,że wyroku jest słuszny.
Czekamy na uzasadnienie wyroku,ewentualne odwołanie od wyroku i uprawomocnienie.Potem czekamy na wykonanie, jak również przekazanie dokumentacji lekarskiej,której do tej pory nie dostaliśmy.
Chociaż jedna sprawa do przodu.
Wygrać z tą instytucją łatwo nie jest ale ta sprawa była nie do obrony!



Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger