5/14/2026

Psychiatrycznie

Mąż dostał zalecenia co do diety.
Ma wykluczyć słone przekąski,cukier,ostre przyprawy,ziemniaki,bataty i generalnie wszystko co podnosi ciśnienie.
Dostanie dwutygodniową dietę na maila.
Jest w kiepskim stanie psychicznym.
Dołuje się  ciągłymi problemami ze zdrowiem.Namówiłam go na konsultację z psychiatrą.Ma wizytę pod koniec czerwca.
Obawiam się,że to może być nawrót depresji.

Byłam dziś u nowego psychiatry.
Jak zaczęłam przed wizytą czytać o nim opinie to się załamałam.
Byłam skłonna odwołać wizytę.
Potem ochłonęłam i postanowiłam dać mu szansę;)
Po wizycie stwierdzam,że specyficzny typ ale konkretny.Jestem zadowolona.
Stwierdził,że miałam żle dobrane leki.
Przepisał mi nowe, o wiele tańsze i mam nadzieję skuteczniejsze.




Pozdrawiam Tangerina;)

5/12/2026

Nie jest najgorzej

Rezonans potwierdził nadciśnienie środczaszkowe.Dobre wieści są takie,że nie ma guza ktory podobno daje objawy nadciśnienia.
Neurolog zaproponował leki przeciwpadaczkowe ale skutkiem ubocznym są stany depresyjne.Po dzisiejszej konsultacji z psychiatrą neurolog odpuścił leki.Mogą one spowodować obniżenie nastroju i nawrót depresji,a to nadciśnienie na ten moment nie zagraża życiu o ile mąż bedzie stosował się do zaleceń lekarza.
Jutro ma konsultację z dietetykiem klinicznym.Powinien też schudnąć.
Choć robi dziennie po 17km to niestety nieregularne i byle jakie posiłki zrobiły swoje.Najważnejsze,że nie ma guza i innych koszmarków.Z resztą sobie poradzimy;)

Pozdrawiam Tangerina;)
Telefon ze szpitala

5/10/2026

Telefon ze szpitala

Mąż pojechał do Poznania.
Na początku tygodnia zadzwonili do niego,że mąja wyniki rezonansu i musi przyjechać na wizytę.Mam stresa.Gdyby było wszystko dobrze pewnie by nie dzwonili.
Musiał również powtórzyć badania kreatyniny bo ostatnio wyszły nieprawidłowe i nie zrobili mu petcetu.
W sumie nie wiadomo jakie są teraz bo jeszcze nie mamy wyniku.
Staram się nie panikować.Musimy poczekać do jutra.



Pozdrawiam Tangerina;)

5/08/2026

Kończę terapię

Przemyślałam temat i dziś doszłyśmy do wniosku z terapeutką,że kończymy proces.
Poukładałam sobie to co chciałam.
Uzdrowiłam relację z matką.
Choć nie jest idealna jest taka,którą jestem w  stanie zaakceptować.
Nie biorę już wszystkiego.
Mąż twierdzi,że nawet mam inny głos gdy z nią rozmawiam.Po odłożeniu telefonu jestem wolna.Nie tak jak kiedyś umęczona i ciężka od żalu.Nie biorę tego.
To nie moje.
Wiem,że sama decyduję o swoim życiu.
Jej już nie zmienię i akceptuję to.
Jestem w dobrym momencie.
Uczę się stawiać granice tam gdzie tego nie umiałam.
Rozmowa rozwiązuje mnóstwo problemów choć czasem jest trudna ale potem jest łatwiej.
Potrzebowałam przypominajki,treningu,ćwiczeń.
Za tydzień nasza ostatnia sesja.
Piętnaście spotkań ze swoimi lękami i demonami.Wystarczy;)




Pozdrawiam Tangerina;)

5/07/2026

Wolne!

Dziś moje konta zostały uwolnione.
Ostatnie zajęcie było w grudniu.
Cieszę się chwilą i spokojem.
Poradziłam mamie żeby założyła nowy rachunek i przelała wszystkie swoje środki i tak też zrobiła.
Chociaż oczywiście nią jestem spokojniejsza.
Może uda się w końcu rozdzielić te konta.
Chwilo trwaj!


Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger