sobota, 14 maja 2022

Jakoś trudno w to uwierzyć

Udostępnij ten wpis:
Ostatnie tygodnie są dość trudne. Dotarło do mnie, że koleś którego znamy sześć lat sprzedał mieszkanie 
z nami. Okazuje się, że umowa sprzedaży została podpisana na początku maja. Od tej chwili nie raczył się z nami skontaktować. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że można się tak zachować.
Mało tego, zostawił chłopaka ze wszystkimi formalnościami. Nauka z tej sytuacji jest taka, że gdy w grę wchodzą pieniądze opadają zasłony. Źle mi z tym było. Analizowałam, mieliłam i zastanawiałam się jak tak można. Zostawiam to. Widocznie można.

Staram się o tym wszystkim myśleć jak o czymś co się zaczyna. Z doświadczenia wiem, że często coś co wydawało mi się końcem świata, było jakimś początkiem.
Pomogliśmy ludziom, dziś oni pomagają nam. Dobro wraca. Może to banał i wyświechtane powiedzenie ale tu zadziałało. Mamy gdzie mieszkać. Dajemy sobie czas na przemyślenia. Nie chcę się szarpać i na gwałt czegoś szukać. To może dobry moment żeby złapać oddech i dystans do tego co się dzieje.

Myśl na dziś przetrwać pakowanie i zakończyć drugi semestr;)
Za tydzień mam urodziny, a za dwa tygodnie się wyprowadzamy.
Mam nadzieję, że maj nadal będzie mi się kojarzył z urodzinami, a nie z katastrofą mieszkaniową;)


P. s Polecane filmy:
Zachowaj spokój
Bez pożegnania
Land
Porządanie
Minx - dużo golizny więc uwaga🙈



Pozdrawiam Tangerina;)

poniedziałek, 9 maja 2022

Zly czas czy moze szansa?

Udostępnij ten wpis:
Refleksja na dziś. Człowiek niewiele potrzebuje do życia.Zastanawiam się po co mi tyle gratów. Dziś doszłam do wniosku,że większości nie potrzebuje.Zamierzamy się pozbyć zbędnych klamotów.Sprzedamy co się da,resztę rozdamy.Może te zmiany okaza się jednak na lepsze. Coś co kilka dni temu wydawalo mi sie dramatem teraz postrzegam jako okazje do zastanowienia się nad tym czego ja właściwie chcę i potrzebuje.
Dziś jestem ciekawa,dziś jestem otwarta na nowe.
 Pozdrawiam Tangerina;)

sobota, 7 maja 2022

Trudny czas

Udostępnij ten wpis:
Wczoraj usłyszeliśmy,ze mamy wynieść się do konca maja.Mieszkanie sprzedane.
Mąż kobiety od ktorej miekismy kupic dom zmarl po dlugiej chorobie.Nie chcemy im teraz głowy zawracać i jak tą kobieta sie sama nie odezwie,nie będziemy jej już niepokoić.
Jestesmy na lodzie.Na tą chwilę przygarną nas znajomi z Doliniy Baryczy.Gdyby nie oni nie wiem co byśmy zrobili.Nie ma szans na wynajęcie mieszkania na naszych warunkach.Nikt nie chce zwierząt i wynajmu na krótki okres.
Długo nie pisalam bo byłam zdołowana. 
Teraz wcale lepiej  nie jest ale dzisiaj postanowilam zmienic nastawienie.Zamiast traktować tą sytuacje jak dramat,postanowilam potraktowac jak jak szanse na cos nowego.Może okaże sie,że codzienne dojazdy do pracy zniechęcą mnie do kupna domu tak daleko.Staram sie szukac dobrych stron tej sytuacji.Jest mi ciężko bo mam poczucie,ze stracilam stery. Nie mamy swojego miejsca.

Dziś oglądaliśmy dom w Międzyborzu.Cudowna działka ale dom nas nie urzekł.Wszystkie pokoje przechodnie.To raczej miasteczko niż wieś.To jednak nie w naszym klimacie.
W drodze powrotnej stwierdziłam,że jednak ceglany dom lub w klimacie wiejskim.Mijalismy te wszystkie cudowne male domki w otoczeniu rzepaków i zastanawiałam się kiedy w końcu spełni sie moje marzenie.Czy w ogóle się spełni.

W sumie dobrze,że zbliża się okres wakacyjny.Moze uda nam sie pozbierac mysli i na spokojnie sie zastanowić co dalej.

P.s Musiałam zostać blondynka na wiosnę bo włos zaczynał się srebrzyć.Próbuje się przyzwyczaić do nowej sytuacji włosowej i życiowej 🙄
Za dwa tygodnie skończę 44 lata.Wkraczam już w wiek dojrzały🙈.

Pozdrawiam Tangerina;)

sobota, 16 kwietnia 2022

Przedświątecznie

Udostępnij ten wpis:
    Wczoraj oglądaliśmy dom w Dolinie Baryczy. W sumie wiedzieliśmy, że  nic z tego nie będzie i pojechaliśmy raczej rekreacyjnie. Działka całkiem fajna, budynki gospodarcze też ale dom w kiepskim stanie. Mnie najbardziej interesował pies na łańcuchu. Wyglądał na groźnego ale okazał się wielkim pieszczochem. Gospodarz twierdzi, że jak nie ma ludzi na posesji to go spuszcza. Wyglądał na zadbanego, więc raczej mówił prawdę.

    Zaliczyliśmy kawę w Żmigrodzie i zakupy. Dawno się nie wypuszczaliśmy w te rejony. Trochę tęsknię za czasami poszukiwań domów. W sumie co tydzień byliśmy w okolicach Milicza.
    Wiosna wystrzeliła kolorami! Człowiek siedzi w tym samochodzie i pokonując drogę do i z pracy niewiele widzi. Na wsi jest cudownie! To chyba pierwsza w miarę normalna wiosna. Bez masek, obostrzeń, strachu. Dla mnie wiosna to okres przebudzenia z zimowego marazmu. Wstępuje we mnie nadzieja i chęć do działania. Może nie jest idealnie, może nie jest cudownie ale jest dobrze i myślę, że będzie lepiej.

    Koleś, który miał kupić mieszkanie chyba nie jest już taki pewny czy chce je kupić. Dokonał rezerwacji ale nic poza tym. Dla nas to dobrze bo może zdążymy poukładać nasze sprawy.
Nie chcę zapeszać ale jesteśmy umówieni na przyszły tydzień z ludźmi od domu. Chcą się spotkać, a to już jakiś krok naprzód. Myślę, że pod koniec przyszłego tygodnia już będziemy wiedzieli na czym stoimy.

    Jak ja potrzebowałam tych wolnych dni. Sześć dni by odespać ranne wstawanie!
W tym roku zostajemy w domu na święta. Zamierzam spać, jeść i spacerować z psami.

Chciałabym Wam życzyć zdrowych, spokojnych i pogodnych świąt.
Odpocznijcie, zachwycajcie się wiosną:)
Wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam Tangerina;)

niedziela, 10 kwietnia 2022

Światełko w tunelu

Udostępnij ten wpis:
    

Zaproponowaliśmy pani od domu, że go wynajmiemy jeśli nie jest gotowa go sprzedać. Wstępnie jesteśmy umówieni na wynajem. Wstępnie bo jak wiemy pani często zmienia zdanie. Mam nadzieje, że zostaniemy przy tych ustaleniach. Dla nas to też na tę chwilę całkiem niezła opcja. Sprawdzimy czy to miejsce nam odpowiada zanim zdecydujemy się na kupno. Jeśli się okaże, że dojazdy mnie wykańczają trzeba będzie pomyśleć o czymś innym. Trochę to wszystko na wariackich papierach bo przecież my tego domu wewnątrz nie widzieliśmy:)Zaproponowaliśmy umowę notarialną z zapisem o pierwokupie domu.     W okolicach świąt mamy ustalić szczegóły. Nauczona doświadczeniem niczego nie jestem pewna, więc szukamy nadal jakiejś chałupy.
    Ceny wynajmu we Wrocławiu oszalały. Na wynajem raczej się nie zdecydujemy ze względu na ceny i brak akceptacji zwierząt większości właścicieli.
Koleś, który chce kupić ,,nasze" mieszkanie negocjuje jeszcze cenę z właścicielem. Mamy trochę czasu. Nawet jak nie zdecyduje się ostatecznie go kupić, ja chcę sie już wyprowadzić bo kolejnych pielgrzymek kupujących nie zniosę.


Praca.
    Już wiem, że jest chętna na wakat, który obstawiam popołudniami. Oznacza to dla mnie, że oddaję pierwsza klasę i zostaje na porannej zmianie z 4kl.
Z jednej strony się cieszę bo w końcu odpocznę , z drugiej będę mniej zarabiać, a moja zdolność kredytowa zmaleje. Nasz doradca polecił wstrzymać się na razie z kupnem domu, aż sytuacja na rynku kredytów trochę się uspokoi. Wszystko się popieprzyło. Nie mam na to wpływu. Staram się ogarniać to na co mam wpływ. W przyszłym roku będę miała więcej czasu dla siebie, męża i psa:) i więcej siły na naukę:) 

Studia.
    Studia są fajne ale gdy zbliża się weekend i wiem, że znowu będzie siedzenie do wieczora na zajęciach mam doła. Wczoraj miałam jedyne zajęcia stacjonarne. W końcu zobaczyłam dziewczyny, z którymi studiuję.
     Zaliczyłam pierwszy semestr. Kujon dostał same piątki:)Lubię się uczyć i to pewnie nie ostatnie moje studia. Kolejny semestr mam znowu bardzo intensywny. Zajęcia mam  niemal w każdy weekend do 26 czerwca!

Kuzyn.
    Kuzyn jest szurnięty ale jest kochany:)Dostaje histerii jak widzi lub czuje zwierzynę i może być ciekawie jak zamieszkamy pod lasem;/ Już chyba poczuł się bezpiecznie. Lubię gnojka!

Odliczam dni do końca roku szkolnego. Czuję się koszmarnie zmęczona. Moje baterie są wyczerpane.
Potrzebuję odpoczynku, resetu, dobrej książki i filmu. Potrzebuję poczucia bezpieczeństwa i stabilizacji. Potrzebuję kawałka własnej podłogi i kawałka lasu.
Moja wewnętrzna wilczyca wyje do księżyca

 Pozdrawiam Tangerina;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia