5/12/2026

Nie jest najgorzej

Rezonans potwierdził nadciśnienie środczaszkowe.Dobre wieści są takie,że nie ma guza ktory podobno daje objawy nadciśnienia.
Neurolog zaproponował leki przeciwpadaczkowe ale skutkiem ubocznym są stany depresyjne.Po dzisiejszej konsultacji z psychiatrą neurolog odpuścił leki.Mogą one spowodować obniżenie nastroju i nawrót depresji,a to nadciśnienie na ten moment nie zagraża życiu o ile mąż bedzie stosował się do zaleceń lekarza.
Jutro ma konsultację z dietetykiem klinicznym.Powinien też schudnąć.
Choć robi dziennie po 17km to niestety nieregularne i byle jakie posiłki zrobiły swoje.Najważnejsze,że nie ma guza i innych koszmarków.Z resztą sobie poradzimy;)

Pozdrawiam Tangerina;)
Telefon ze szpitala

5/10/2026

Telefon ze szpitala

Mąż pojechał do Poznania.
Na początku tygodnia zadzwonili do niego,że mąja wyniki rezonansu i musi przyjechać na wizytę.Mam stresa.Gdyby było wszystko dobrze pewnie by nie dzwonili.
Musiał również powtórzyć badania kreatyniny bo ostatnio wyszły nieprawidłowe i nie zrobili mu petcetu.
W sumie nie wiadomo jakie są teraz bo jeszcze nie mamy wyniku.
Staram się nie panikować.Musimy poczekać do jutra.



Pozdrawiam Tangerina;)

5/08/2026

Kończę terapię

Przemyślałam temat i dziś doszłyśmy do wniosku z terapeutką,że kończymy proces.
Poukładałam sobie to co chciałam.
Uzdrowiłam relację z matką.
Choć nie jest idealna jest taka,którą jestem w  stanie zaakceptować.
Nie biorę już wszystkiego.
Mąż twierdzi,że nawet mam inny głos gdy z nią rozmawiam.Po odłożeniu telefonu jestem wolna.Nie tak jak kiedyś umęczona i ciężka od żalu.Nie biorę tego.
To nie moje.
Wiem,że sama decyduję o swoim życiu.
Jej już nie zmienię i akceptuję to.
Jestem w dobrym momencie.
Uczę się stawiać granice tam gdzie tego nie umiałam.
Rozmowa rozwiązuje mnóstwo problemów choć czasem jest trudna ale potem jest łatwiej.
Potrzebowałam przypominajki,treningu,ćwiczeń.
Za tydzień nasza ostatnia sesja.
Piętnaście spotkań ze swoimi lękami i demonami.Wystarczy;)




Pozdrawiam Tangerina;)

5/07/2026

Wolne!

Dziś moje konta zostały uwolnione.
Ostatnie zajęcie było w grudniu.
Cieszę się chwilą i spokojem.
Poradziłam mamie żeby założyła nowy rachunek i przelała wszystkie swoje środki i tak też zrobiła.
Chociaż oczywiście nią jestem spokojniejsza.
Może uda się w końcu rozdzielić te konta.
Chwilo trwaj!


Pozdrawiam Tangerina;)
Panikara

4/24/2026

Panikara




Nie mam żadnej anemi.
Lekarka powiedziala,że pozostałe parametry są w normie i nie ma się co martwić.
Ta ferytyna jest niska ale może być efektem obitych miesiączek.
Zmęczenie i brak koncentracji jest prawdopodobnie wynikiem perimenopauzy.
Trudność w utrzymaniu wagi również.
Pora zaakceptować fakt,że się starzeję;)
Żelazo wchłania się w żołądku,więc sibo nie ma nic do tego.
Ta wizyta mnie uspokoiła.
Zrobiłam badania na helikobakter i wyszły ujemne.
Dostałam też skierowanie na gastroskopię.

Zostało mi kilka spotkań z terapeutką.
Dziś zapytała mnie czy chcę przedłużyć kontrakt.
Muszę się zastanowić czy nadal potrzebuję tych spotkań.Tak naprawdę potrzebowałam tego 2 lata temu.
Te spotkania na pewno pomogły mi w uporzadkowaniu relacji z matką.
Temat do przemyślenia.

Mieszkanie.
Udało nam się zdobyć nr telefonu do szefa ekipy remontowej.
Mamy dwa scenariusze.Optymistyczny - ekipa wchodzi w połowie maja,mniej optymistyczny - pod koniec maja.
Dla mnie bedzie ok jak wprowadzimy się do września.Już chyba się nie napalam,a cierpliwie czekam.

Jestem w dobrym miejscu w życiu.
Moja sytuacja finansowa jest stabilna.
Jestem zadowolona z pracy.
Chciałabym by ten stan się utrzymał;)




Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger