
9/25/2017
Bogactwo Doliny Baryczy
Udało nam się nabyć nieco dobroci m.in. sorbet malinowy, dżem z dyni, konfiturę z płatków róży,sok malinowy, miód i pyłek kwiatowy no i oczywiście jabłka;)Wybraliśmy galę.
Gospodyni wręczyła nam jeszcze kilka dżemów - śliwka z cynamonem,agrest z lawendą:)
Pani Joanna robi fantastyczne dżemy ale jak mówi w tym roku były słabe zbiory owoców.
Łaniakowie mają pyszne przetwory z malin.Na imprezie próbowaliśmy musztardy z gruszką - pychota!
Pan od miodu nie chciał nas puścić.Gadał i gadał, a gadał całkiem ciekawie, więc jakoś nie mieliśmy sumienia.Kilka razy mówiliśmy do widzenia, a pan jakby nie słyszał.
Dowiedziałam się ciekawych informacji o pszczołach, facelii,nawłoci.
Już wiem jak pozyskuje pyłek bo zawsze mnie to interesowało.
Mamy namiary na pana, a że jest z Trzebnicy na pewno go odwiedzimy.Dostaliśmy śliwki za pogawędkę:)
Na zdjęciach pustki bo towarzystwo dopiero się rozstawiało.Musieliśmy przeczekać w parku:)
Ta kolejka zawsze mnie fascynuje.
Ciągle wypominam S.,że nie chce mnie na nią zabrać:)Jedzie co prawda jedynie dookoła stawów ale robi wrażenie.
Nasze psy szczęśliwe jak nigdy!!!
PS Mam już okulary.Jest dziwnie ale ostro;)
Pozdrawiam Tangerina;)