6/11/2017
Szczęście jest blisko
W planach na dziś był udział we Wrocławskim Święcie Rowerzysty.
Jesteśmy na nim co roku ale dziś postanowiliśmy zostać w domu.
Nie miałam ochoty na przepychanie się w tłumie,hałas i pedałowanie w pełnym słońcu.
Wybraliśmy domowe zacisze.
Czasami wydaje się,że szczęście to inni, to ich życie, ich przedmioty, ich spędzanie czasu.
Wakacje w Egipcie, nowy samochód,drogie restauracje i ubrania.
Gdy próbujemy wchodzić w czyjeś buty okazują się bardzo niewygodne, czasem za duże, czasem za małe, zupełnie niepasujące do naszych stóp.
Często te niezbyt urodziwe i na pierwszy rzut oka zupełnie zwyczajne okazują się najwygodniejsze i czujemy się w nich jak w kapciach.
Po latach zrozumiałam,że to co sprawia innym przyjemność i daje szczęście, niekoniecznie uszczęśliwi mnie.
Dziś doceniam chwile.Nie pędzę, wolno stąpam i rozglądam się wokoło.Tylko w ten sposób można je dostrzec i cieszyć się nim.
Moje dzisiejsze chwile szczęścia:
- kawa wypita w towarzystwie S.
- spontaniczny seks
- sernik kupiony specjalnie dla mnie
- zapach surfinii
- widok dochodzącej do siebie psiny
- zluzowanie gumy w gaciach zawodowych
- tel. od koleżanki
- chwile na leżaku
- przepyszny obiad podany pod nos
- spojrzenie pełne miłości
- śpiew ptaków
Warto było zostać w domu...
