Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą smutek. Pokaż wszystkie posty
Zły czas

11/19/2020

Zły czas


Czuję się przytłoczona tym co dzieje się w Polsce. Jeden mały, nieszczęśliwy, stary człowiek niszczy to państwo. To niewiarygodne, że doczekałam takich czasów, gdzie pałuje się ludzi na ulicach.
Nie jestem w stanie tego zrozumieć. Jest mi źle. Przeraża mnie to.
Ludzie umierają. Codziennie więcej i więcej. Co jakiś czas słyszę, że komuś umarł ktoś bliski. 
Ten rok jest okropny.

Pracuję zdalnie. Skończyło się na dyżurze i przygotowywaniu propozycji zajęć. Raz w tygodniu mam dyżur stacjonarny. Zarzucają nas szkoleniami z zakresu nauki zdalnej. Teraz? Ja się pytam co się działo przez pół roku? Wolę szkolenia, które faktycznie mnie czegoś nauczą, zgodne z moimi zainteresowaniami, a nie po raz kolejny jak pracować na temsie.
Szkoda mi nauczycieli przed emeryturą. Nie każdy ogarnia pracę zdalną. Mam w zespole panią, dobrze po 60tce.Wspaniały nauczyciel, cudowny człowiek ale ta forma jest dla niej trudna. Staram się pomagać ale ze wszystkim  nie mogę jej pomóc.

Moja mama zamknięta w czterech ścianach. Lekko jej odbija. Nie wiem czy zobaczymy się na święta.  

Dziś zrobiliśmy sobie wycieczkę z ogłoszeniami. Pozyskaliśmy nowego człowieka, który może coś wiedzieć:)Pani ze sklepu w jednej z miejscowości, która nas interesuje. Zostawiliśmy wizytówkę. Obiecała się odezwać jak się czegoś dowie.

Zły jest ten czas. Nie lubię go!



Pozdrawiam Tangerina;) https://dobranoc.biz/
Znowu dałam sie nabrać

3/13/2017

Znowu dałam sie nabrać



Po raz kolejny dałam sie wciągnąć w tą nieczystą grę.
Po raz kolejny dałam się nabrać jak dziecko.
Tyle lat mnie niczego nie nauczyło.

Nie myślę o tym, kiedy jest na czas ale jeśli tylko nie pojawi się w porę, zaczynam świrować.
A może jednak, nie to nie możliwe, a może jednak się udało?
Nie, nie udało się.
Rozkręciła się na dobre wczoraj wieczorem.
Płakałam,chociaż to nie pomaga.
Płakałam ze złości,że znowu udało jej się mnie nabrać.
Głupia, naiwna..

Jeszcze kilka miesięcy i mój plan urodzenia do 40 tki się nie ziści.
Bądź na czas albo nie przychodź w ogóle, to boli, to okrutne.
Pozdrawiam Tangerina;)
Są takie dni...

1/12/2017

Są takie dni...



Dziś przyszło na świat dziecko naszych znajomych.Cudowna, maciupka dziewczynka.
Cieszę się ale łzy smutku spływają po twarzy.Dziś dotarło do mnie,że może już nie być mi dane..
Gdybym miała 10 lat mniej..Gdybym zachodziła w ciąże, jak inne kobiety, łatwo,jedząc podłe żarcie i ćmiąc faje jak lokomotywa.Gdybym wcześniej zauważyła,że może być trudno.Gdybym..

Są dni takie jak dziś,że czuję się staro.Rozmowy koleżanek z pracy o wcinaniu wiesiołka,robieniu testów.Wiem,że one zaraz będą cieszyły się z pozytywnych testów,spacerowały z wózkami,nosiły zwiewne sukienki, a mnie pojawi się kolejna zmarszczka, pozbędę się następnej komórki jajowej,przywitam kolejną miesiączkę.Nie zadręczam się tym na co dzień ale są takie dni..

Koleżanka przygotowuje się do in vitro.Jest starsza ode mnie.Widzę jaką pokłada w tym nadzieję,Kibicuję jej z całych sił bo wiem,że to jej ostatnia szansa na dziecko.Posiada ogromne pokłady miłości..

Póki co podziwiam małe rączki,stópki dzieci koleżanek.Moja radość miesza się ze smutkiem.Jakoś ciężko to wytłumaczyć.Jakoś dziwnie życie się układa..S. pociesza, ociera łzy ale chyba nie rozumie,że mój zegar niedługo wybije 12..Czy dane mi będzie przekonać się jak to jest?
Powoli tracę nadzieję...
Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger