
3/23/2017
Weekend we dwoje
Zaczęłam się niepokoić,że mój blog znowu zamieni się w blog niepłodnościowy i ten temat będzie dominujący.Nie chcę tego.Mam już jeden blog o in vitro i starczy.
Starania o dziecko to jakiś element mojego życia ale element, nie centrum mojego życia.
Muszę przejrzeć moje suplementy bo zrobiło sie tego dużo, za dużo.
Zostaję przy: Koenymie Q10,Polocardzie,Ovarinie,Metylofolianach i Betaninie.
Cały dzisiejszy dzień myślałam tylko o wyjeździe.Było ciężko. Dwóch chłopaków dało mi popalić.
Działąją na siebie jak płachta na byka.Sami nie sprawiają większych problemów ale razem to jakiś wulkan agresji!
Robiłam z dzieciakami ozdoby wielkanocne.Niektórzy nawet się postarali:)Inni zrobili szybko i byle jak.Dlatego nie uznaję zmuszania dzieci do czegokolwiek bo to bez sensu.
Chata wysprzątana (żeby teściowa nie przykleiła się do podłogi)hhihih.
Jutro mam wolne.Musiałam wziąc urlop bezpłatny.Ot taki urok pracy w szkole.Masz wolne kiedy są wakacje, ferie ale jak potrzebujesz dzień wolny w ciągu roku, to masz problem.
Po raz pierwszy chcę jechać i leżeć do góry tyłkiem,moczyć się w wannie,wcierać wonne olejki i byczyć się na ostro.Jak ten domek wygląda jak na zdjęciu, to nie wyjdę z niego do niedzieli!
PS Kama jak czytasz,wiedz, że ogromnie się cieszę!!!!Nie mogę w to uwierzyć,że przeszłaś tę drogę i jest!Od porażki i braku nadziei, przez zwątpienie do tego telefonu.
Gratuluję, mamo!!!;*
Ostatnio to śpiewam w aucie;)
Pozdrawiam Tangerina;)