Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zakopane. Pokaż wszystkie posty
Słońce, góry i górale!

8/12/2016

Słońce, góry i górale!

Byliśmy w Zakopanem późnym wieczorem.Jechaliśmy ok 6 godzin.Zrobiliśmy dwa postoje żeby rozprostować gnaty.
Dowiedziałam się tylko tyle,że pan młody zawinął się i nikt nie wie gdzie jest.To nie jest młodzieniaszek.Koleś ma ponad 50 dych,więc obawa przed ślubem jest zupełnie dla mnie niezrozumiała.Niektórych wyborów nie jesteśmy w stanie zrozumieć.Ja na przykład tego po co jej ten gość.Już wcześniej ją ostrzegałam.Niektórzy lubią adrenalinę w życiu i ciągłe toczenie kamienia pod górę.

Pokoje bardzo komfortowe.Dziś rano wychodząc na balkon powitałam piękny widok na Giewont;)



Wczoraj znaleźliśmy fajną jadłodajnię o nazwie Dobra Kasza Nasza na Krupówkach.Serwują rewelacyjną kaszę gryczaną zapiekaną z warzywami.
Krupówki przysłonięte ludźmi, reklamami, tandetą i morzem sklepów.Dawno tu nie byłam i to dla mnie ostatnie miejsce na odpoczynek.Tu się można jedynie zmęczyć tłumem, który napiera na Ciebie z każdej strony.


Rozpoczął się Zakopiański Festiwal Literacki.Zamówiliśmy sobie wejściówki na spotkanie z Mariuszem Szczygłem.Poza tym są targi książki, więc nudzić się nie będziemy.
Nie zamierzamy odwiedzać Morskiego Oka, gdzie widok przewracających się ze zmęczenia koni doprowadził by mnie do furii.Giewont tez odpada ze względu na gigantyczne kolejki.Może Gubałówka?

Impreza jest wieczorem.Jakoś tego nie widzę.Część gości nie przyjedzie.My się szybko zawiniemy bo rano trzeba ruszać dalej.

Mama przywiozła mi prezent.Maciupkie skarpeteczki!Oczywiście już wypeplała bratu,że zostanie wujkiem.



Wizyta
Ten lekarz mi nie podchodzi.Mamrocze coś pod nosem, wszystko trzeba od niego wyciągać.
Długo nie mógł znaleźć zarodka.Już miałam pełne gacie!
Potem na ekranie pojawił się pulsujący punkcik.Serduszko mojego dziecka:)
Sam zarodek malutki.Nie lubię określenia fasolka ale wyglądał dokładnie jak ona.
Nie płakałam cieszyłam się:)Zapytał mnie o cykle.Czy były regularne bo maluch jest mniejszy ok 5/6 tydzień.Do zapłodnienia doszło między 9-12 lipca.Według moich obliczeń dziś zaczynam 8 tydzień.
Przepisał mi luteinę 100.Kazał brać raz dziennie na noc.Powiedział,że pęcherzyk jest prawidłowy i ciałko żółte również.
Na koleją wizytę jestem umówiona do kogoś innego.Zataiłam że biorę clexane. Czułam się okropnie.Nie potrafię kłamać i unikam tego jak ognia!

Muszę zacząć jeść!Młody jest pewnie głodny:)

To mały pierdzioch o ile go zobaczycie;)




p.s przepraszam ale nie nadążam odpisywać na Wasze komentarze.Też nie chcę być cały czas przyklejona do telefonu lub komputera;)Mam nadzieję,że potraktujecie mnie ulgowo;*
Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger