poniedziałek, 18 września 2017

Pobór mocy i jej utrata


Wstaje mi się dobrze, nawet gdy kładę się poźno.
Rano jestem pełna wigoru i mogę góry przenosić.
Dzisiaj myślałam,że będę musiała przenosić za to samochód sąsiadki bo zaparkowała prostopadle do mojego i za diabła nie mogłam wyjechać.
Godz. 5.55.Budzić babę czy nie budzić.Wiem,że ma małe dziecko ale wyjścia nie było.
Byłam już wkurzona bo chciałam być szybciej w robocie.
 Kobieta przeparkowywała w piżamie. Cóż.Następnym razem już tak nie stanie.
Na szczęście wiedziałam czyje to auto bo inaczej musiałabym jechać naszym drugim autem, którego jeszcze nie sprzedaliśmy.


Praca na ranną zmianę to bajka i gdyby nie zerówka byłabym o 12.00 po pracy!
Małe chrząszcze dają mi trochę popalić.Szczególnie głos mi siada.
Dzisiaj z nimi śpiewałam czego nie cierpię.Mogę tańczyć, malować, rysować , wycinać, tylko nie śpiewać!
Mam jednego małego agresora i z nim się najbardziej umęczę.Musze go ciągle obserwować,żeby nikomu krzywdy nie zrobił.Poza tym jest słodki.Pochodzi z Ukrainy i jak zaczyna zaciągać rozpływam się:)
Mamy coraz więcej uczniów z Ukrainy.Postanowiłam,że ten rok przycisnę bardziej, jeśli chodzi o wielokulturowość. Zapisałam się na trzy szkolenia/warsztaty.Chcę prowadzić zajęcia dotyczące wielokulturowości, dialogu.
Boję się tylko,żebym sobie  za dużo na łepetynę nie nabrała bo znowu będę jęczeć,że przegięłam.

Głos mam jak stara baba, która nie wyciągała fajki z ust.Masakra!Nie poznaję swojego głosu!
Niedługo dzieci będą uciekały ode mnie:)
Dziś zerókowicz mnie rozwalił:A pani jest mamą pani.B.?
Pani B. ma dobrze po 50 tce!:):)
To jak założę okulary będzie pytał, czy jestem jej babcią hahahaha:)
Że niby tak staro wyglądam?

Moje baterie tracą moc ok 18.00.
Mogłabym się wtedy już spokojnie kłaść spać:)

Ten tydzień zleci mi migiem bo w piątek jedziemy do Doliny Baryczy!!
Będzie Święto Sadów i zamierzamy obkupić się w regionalne przysmaki.
Piątku przybywaj!!!:):)


Pozdrawiam Tangerina;)

5 komentarzy:

  1. a ja nie nawidzę wcześnie wstawać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na moc mogę polecić Tobie siorbanie yerba mate. W pracy na 24h dyżurach ratowała mnie yerba ze sproszkowaną guaraną, naprawdę daje kopa i nie muli tak jak kawa. Na gardło Isla a na weekend szukaj koniecznie domowej marmolady z dzikiej róży, już jest na nią sezon, ja smażę już 3 dzień ale warto, niebo w gębie!! Pozdrawiam 🙂

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kupiłam wczoraj jakieś tabsy na gardło Fiorda coś jak Isla.Juz dziś kicham,łzawią mi oczy i mam katar.W szkole mnóstwo bakterii.
      Zdolniacha z Ciebie😉Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Sprzedam Ci w takim razie mój sprawdzony sposób na choróbska - obierasz ząbki czosnku do słoiczka i zalewasz wodą z kiszonych ogórków,wstawiasz do lodówki i zapominasz na ok.3 tygodnie. Jak cos Cię bierze pijesz łyżkę 3xdziennie,profilaktycznie możesz 1dziennie lub poodgryzać czosneczek 😅 dobre to to nie jest ale naprawdę skuteczne! teraz jest już są późno ale może następnym razem skorzystasz no bo sezon na chorowanie dopiero się rozpoczyna, póki co walcz z choroba bo weekend za pasem! Powodzonka:)

      Usuń
  3. Ja zawsze zapodaje sobie polopirynę na noc i przechodzi.Niestety nie zaopatrzyłam się w zapas.Jeszcze wczoraj tylko mnie drapało gardło,dziś już jest gorzej.Poza tym gubię włosy jak moje psy.Nie wiem czy to wina pory roku czy stresu🤔
    Dzięki za porady😘

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)