sobota, 3 sierpnia 2019

Lekko pod górkę

Jakoś ten rok nie jest dla nas łaskawy, a może nie potrafię wyłuskać z niego łaskawości.
Nie jedziemy w Beskid.Mieliśmy jechać już dziś ale okazało się,że mój mąż w najbliższym tygodniu ma komisję lekarską.Jakoś w tym roku nie mam specjalnego ciśnienia na wyjazd.Poszukiwania domu, a co za tym idzie spędzanie czasu za kółkiem nieco mi obrzydło.Wizja kolejnych kilkuset km za kierownicą nie jest dla mnie na tą chwilę rarytasem.Praktycznie co kilka dni wyjeżdżamy w teren, więc nie narzekam na brak obcowania z naturą;)
Dziś za to dostaliśmy zaproszenie do zaprzyjaźnionej agro;)Blisko, cicho i swojsko;)
Pojedziemy na tydzień.Zerwiemy się na komisję i wracamy.Ta propozycja spadła nam z nieba.Już się nastawiłam,że nigdzie nie jedziemy.Dobrze mi w domu.Mam wszystko czego potrzebuję.Wysypiam się, wygłupiam z psami, czytam.Czuję się naprawdę wypoczęta.
Odwiedziła nas wczoraj moja koleżanka, matka dwóch synów 6 i 8 lat.Na co dzień mieszka za granicą i widujemy się raz w roku.Mój mąż był w szoku,że dzieciaki wychowują się bez telefonów.
Jakbym miała dzieci Ona byłaby moim guru!Ma fantastyczne, poukładane dzieciaki,wiedzą jak mają się zachować, przestrzegają zasad.Wiadomo trochę łobuzjuja  ale jestem pod wrażeniem,że jednak się da!Trzeba czasu, chęci i konsekwencji, potem tylko rozpiera duma;)

Widzieliśmy cudowny dom!Moja kuchnia!Piec kaflowy, ,,wymurowane meble", kamienna podłoga!
W pokojach ceglane sufity, kamienne ściany, kominek.
I wszystko byłoby cudownie gdyby nie to,że działka ma 500m i 50 m od domu jest dom właściciela!
W sumie dom stoi na jego podwórku.Gdyby nie ten mankament już byśmy to brali.
My jak zwykle.Jedziemy oglądać dom i siedzimy kilka godzin.U właściciela spędziliśmy dwie godziny.Wpiliśmy kawę, pogadaliśmy,a koniec dał nam jajka:)Fajnie byłoby mieć go za sąsiada ale nie aż tak bliskiego.Obejrzeliśmy także dom jego sąsiadki ( sam nam go polecił co było bardzo miłe z jego strony), u której spędziliśmy 1,5h. Miałam wrażenie,że kobieta chce pogadać, to czemu nie?Niestety dom nie dla nas, choć pani była bardzo sympatyczna;)
Zawsze musi być coś!Jak fajny dom, to kijowa działka, jak kijowa działka, to fajny dom, jak dobry dojazd do za blisko sąsiad,jak ładne miejsce to dom zupełnie nie w naszym stylu.
Jest mnóstwo domów na rynku ale zupełnie nie w naszym klimacie.Obejrzeliśmy kilkanaście domów i oto co widzieliśmy: kasetony, narożne wanny, kolorowe ściany,podwieszane sufity,kuchnie w stylu glamour,panele itd.Każdy ma prawo urządzać dom jak się mu podoba ale nam się to zupełnie nie podoba i praktycznie w każdym domu, trzeba by robić remont od nowa.To co było stare i urokliwe, zostało zaklejone tynkiem, panelami,glazurą.Jestem załamana!
Nasz pośrednik powiedział,że niedługo przedstawi nam kilka propozycji.Zobaczymy!

Uczmy się od dzieci

Oglądamy teraz Gwiazdę szeryfa na Netflixie. Może komuś również przypadnie do gustu;)


Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)