3/15/2026

Wiosenne przesilenie


Mam wrażenie, że huśtawka pogodowa wyssała ze mnie całą energię.
Wracałam z pracy i spałam.Budziłam się tylko żeby się umyć i szłam dalej spać;)
Przesiadłam się na rower.
Tak za nim tęskniłam!
Uwielbiam to przejście zimowo-wiosenne.
Pączki na drzewach,pierwsze śpiewy ptaków,słońce,dłuższe dni.
Zaczęłam znowu tworzyć biżuterię.
Zima mnie jakoś artystycznie przymroziła.

Kenel ratuje nasze mieszkanie przed dewastacją małej piranii.
Póki co nie zauważyłam jakiejś spektakularnej zmiany w jej zachowaniu.
Rodzeństwo nadal się zre aż wióry lecą.
Czarny jest bardzo zazdrosny i potrafi dupskiem zatarasować do mnie dostęp.
Gdy młoda się koło niego pojawia zaczyna warczeć i tak caly dzień.
Sparta sama wchodzi do klatki.Tam czuję się bezpiecznie.Gdybym wiedziała wcześniej jakie to dobre rozwiazanie..
Chów klatkowy;)
Każdy nasz kolejny pies zaliczy kenel.

Mam pojemny pysk;);)



Najlepsza zabawka ze starych skarpet;);)



Od środy będę z nimi sama.
Mąż musi położyć się na tydzień na neurologii w Poznaniu.
Mam nadzieję,że nie zastanie mnie siedzącej w kącie wygłodzonej z szaleństwem w oczach jak wróci:)
Oby tylko wszystko było dobrze.

P.s Polecam film dokumentalny W głębi manosfery.



Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)

Copyright © Enjoy the little things , Blogger