Zapowiada się,że prześpię święta;)
Miałam dziś trzy drzemki.
Chyba pobiłam rekord.
Nie wiem czy to kwestia pogody czy wysokości ale głowa mnie boli i muszę ratować się Morfeuszem.
Gdy rano wstajesz i widzisz panoramę Karkonoszy nigdzie ci się nie chce jechać.
Mogę siedzieć w fotelu i gapić się na ten widok godzinami.
Psy latają samopas.Są mega szczęśliwe.
Kuzyn znika na dłużej,Sparta się bardziej pilnuje.Mają tu towarzystwo czarnych braciszkow.
Za oknem brykają sikorki.
Wyjdziecie się pobawić?:):)








Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)