W końcu kupiliśmy bilety do Szwecji.
Łatwo nie było.Wybraliśmy najdłuższą ale najmniej skomplikowaną opcję.Autobus plus prom.Jakies 20h jazdy.
Bazę mamy pod Sztokholmem.Wynajęliśmy domek na 2 tygodnie. Miejscowość z całą bazą jeśli chodzi o sklepy i komunikację.
Teściowa zostanie z psami.Mam nadzieję, że nie zwariuje;)
Wyruszamy na początku lipca.W sierpniu jadę sama na tydzień nad morze.Wzięłam sobie 4 tygodnie urlopu i zamierzam odpocząć.
Sparta zezarła wszystkie koce,posłania i poduszki jakie miała w klatce.Wybebeszyła wypełnienia.
Ten gamoń nie zamierza dorosnąć.
Jej przepoczwarzanie miało się zakończyć w kwietniu,tymczasem mamy czerwiec i się nie zanosi.
Nie można jej zostawić samej bez nadzoru bo zaraz coś wpieprzy.
Wojny nie ustały.Są dni, że znajduję pukle sierści tak się gryzą.Ona jest jak młodsza siostra.Łazi za tobą i wkurza.Ale są też miłe momenty.Kiedy położy się koło mnie albo położy mi na kolanach pysk i patrzy w oczy;)
Leki dzialają.Chociaż może za bardzo;)
Jestem spokojna jak nigdy.
Czasem mąż mnie pyta czy dobrze się czuję bo już nie latam z ogniem w tyłku.
Nigdy nie przypuszczałam,że moja pasja stanie się źródłem dodatkowych zarobków.
Sprzedaję bizuterię wśród znajomych.Dziewczyny motywują mnie do działania i dzięki nim się rozwijam.
Zaczynałam od bransoletek,a teraz robię też naszyjniki,korale i pierścionki.
Jara mnie to tym bardziej, że ktoś to chce nosić:)
Potrafię godzinami w tym grzebać.
To jest dobry czas.Niech trwa!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)