Nie pamiętam kiedy czułam się tak dobrze.
Nie mam już wzdeć, zaparć i uczucia bycia piłką plażową.
Co zrobiliśmy?
Wróciłam do normalnego jedzenia wszystkiego łącznie z glutenem,laktozą,czosnkiem i cebulą.
Naczo zjadam kiwi.Dokaczyłam Sanprobi IBS ale to temat na max 3 miesiące,zanim jelita się nie ogarną.
Stosowanie długoterminowe może przynieść odwrotny skutek.
Zrezygnowałam z tłustych przekąsek typu słonecznik,ciasta itp Jak mam ochotę na coś słodkiego robimy to sami.Do minimum ograniczyłam przetworzone jedzenie.Jem o stałych porach.Chia zastąpiłam omletem na słodko.
Miałam wrażenie,że chia mnie zatykały.
Dostałam dalsze wytyczne ale to już od sobie lekkiej redukcji.Hormony szaleją,a tylek rośnie.
Dietetyczka powiedziała,że to w sumie normalne w okresie peri.
Obcinam minimalnie kalorie.
Cieszę się,że koszmar się skończył i mogę ubrać to co chcę,a nie to w co się zmieszczę z wielkim brzuchem.
Czuję,że wychodzę na prostą na wielu płaszczyznach.
Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)