poniedziałek, 4 grudnia 2017

Nerrrrwy


Od kilku dni czuję permanentne napięcie, a zaczęło się w piątek.
Wszystko mnie wkurzało.Dzieci za głośne, ręce dziurawe i cała reszta grrrr...
Dobra, weekend będzie super.Weekend tez popsułam.
Sobota jeszcze uszła.Były zakupy, zresztą udane, więc nie miałam powodów do nerwa.
Niedziela zapowiadała się cudownie.Targi książki w Hali Stulecia.
Przecież lubię takie klimaty.Zapach książek,spotkania autorskie.Była awantura na całego.
S. zabezpieczył się w reportaże, a ja chciałam wszystko, a za chwilę nic.Nie dziwię się,że chciał mnie rozszarpać na strzępy.Zepsułam mu całą niedzielę.Powiedział,że pewnie mam pod włosami 666 hahaha:)
Przechadzając się alejkami i widząc dzieciaki przeglądające książki poczułam żal,że ja nie mogę wybrać pięknie wydanych książek dla dzieci.Były Zakamarki i serce mi pękało.

Zastanawiam się czy nie mam czasem nerwicy.Od jakiegoś czasu mam bóle w klatce piersiowej i problemy z oddychaniem.Mam wrażenie jakby coś mnie przygniatało i nie mogę wziąć pełnego, głębokiego oddechu.Joga działa na mnie zbawiennie ale na poniedziałkowe zajęcia się nie wyrabiam.Tam oddechu co niemiara.
Łapię się na tym,że mam ściśnięte szczęki i drętwieją mi ręce.
Chyba za bardzo się znowu wczuwam w pracę.Muszę sobie kupić chyba jakieś krople.
Dzisiejszy dzień zaliczam do katastrofalnych.Uprzedziłam od razu wszystkich,że dziś trzeba mnie izolować bo mogę być niemiła;)
S. stwierdził,że ma nadzieję,że moje zachowanie to wynik ciąży.Niestety marne szanse!


Pozdrawiam Tangerina;)

4 komentarze:

  1. Słyszałaś o self reg? Myślę, że mogłoby Ci się przydać i prywatnie i w pracy.

    Pozdrawiam,
    Kas

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie słyszałam ale nadrobię:)Dziękuję!

      Usuń
  2. Z książek dla dzieci polecam kilka fajnych tytułów - może mniej nadają się do czytania, a bardziej do objaśniania świata, ale są to wydania piękne i naprawdę warto je mieć/znać.
    1. Pszczoły
    2. Animalium, Botanicum
    3. Rok w lesie
    4. Pod ziemią i pod wodą
    5. Mapy
    6. seria- Cztery pory roku na ulicy Czesreśniowej-to raczej dla przedszkolnych niż wczesnoszkolnych dzieci
    7. Zwierzęta

    Mimo, że moje dzieci mają dopiero roczek, nie mołam się oprzeć i już te książki kupiłam ;) Też bylismy na targach, ale w sobotę z rana, jak jeszcze nie było tłumów. Mimo to i tak było trudno bo dzieci też wzięlismy i udało się nam spędzić na targach tylko godzinę.
    Kasia_Wrocław

    OdpowiedzUsuń
  3. Crazy-cat-lady5 grudnia 2017 14:55

    Moj maz ma jakiegos nosa co do przeczuwania czy jestem w ciazy czy nie. Dwa razy mi kazal zrobic test i 2/2 byly one pozytywne, moze to dlatego ze zachowywalam sie podobnie jak ty? ;)
    A na uspokojenie/wyciszenie - meliska moze? ;)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)