piątek, 15 lipca 2022

Cicha noc

Udostępnij ten wpis:
Można powiedzieć,ze ranana goi sie jak na psie;)Mój mąż wczoraj walczył żeby założyć mu kołnierz ale bez sukcesu.Zaczął pokazywać zebiska i dał sobie spokój. 
Cena za to była rwana noc,którą spędził z latarką w ręku i monitoringiem,czy czasem nie gmera przy ranie.O dziwo nie było tak źle dla psa, nie dla męża;)
Na spacerze już swirowal i wył na widok kota,a już myślałam,że będzie taki jak wczoraj,słodziutki i cichy jak myszka.
Póki co nadal mamy szurnietego psa i żyjemy nadzieja,że za góra 6 tyg zamieni się w chodząca łagodność.
Jutro kontrola.
Zatem mamy kolejny klosz,który dołączy do pozostałych,bezużytecznych przedmiotów.

Jak już jest opalanko,znaczy pies jest zdrów
 i szczesliw.
Jeszcze nie mieliśmy psa,który by tak spał. 






Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia