Niszczenia ciąg dalszy.
Wczoraj było nawet znośnie bo oprócz rozgrzebanych po pokoju kilku rzeczy nie bylo strat.
Mąż wstaje pierwszy i powiedział,że nic się nie działo do momentu gdy poszedł do łazienki i spędził w niej chwilę.
Gdy wrócił,moje etui na narzędzia jubilerskie zostało pogryzione.
Kupiłam jej mega mocny sznur,rozszarpała go w jeden dzień.
Zaczyna mnie to martwić ale nie tak jak starcia z Kuzynem.
Gdybym wiedziała,że bedzie dochodziło między nimi to takich spięć nie zdecydowałabym się na nią.
Opiekunka z DT zapewniała,że Sparta odpuszcza gdy inny pies reaguje agresywnie.
Coś mi się nie chce wierzyć bo Kuzyn dopada jej do szyi,a ona z nim walczyć.
Rano doszło do takiego starcia.Musiałam ich rozdzielać.Widzę jak go to stresuje i jestem wkurzona bo informacje jakie dostaliśmy z DT nijak się mają do rzeczywistości.
Robi małe postępy ale rozkręca się gdzie indziej.Potrafi juz siadać i załatwiać się na spacerach.Małymi krokami pewnie dziewczę da się wychować.
Zostawiam jej na sofie moje ubrania żeby nie targała butów.
Lazi za mną wszędzie.
Gdy siedzę w wannie,ona leży przy niej.
Gdy się czeszę,kładzie mi się na nogach.





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)