Rezonans potwierdził nadciśnienie środczaszkowe.Dobre wieści są takie,że nie ma guza ktory podobno daje objawy nadciśnienia.
Neurolog zaproponował leki przeciwpadaczkowe ale skutkiem ubocznym są stany depresyjne.Po dzisiejszej konsultacji z psychiatrą neurolog odpuścił leki.Mogą one spowodować obniżenie nastroju i nawrót depresji,a to nadciśnienie na ten moment nie zagraża życiu o ile mąż bedzie stosował się do zaleceń lekarza.
Jutro ma konsultację z dietetykiem klinicznym.Powinien też schudnąć.
Choć robi dziennie po 17km to niestety nieregularne i byle jakie posiłki zrobiły swoje.Najważnejsze,że nie ma guza i innych koszmarków.Z resztą sobie poradzimy;)
Kamień z serca! Posiłki ogarnięcie razem migiem :) bedzie dobrze!
OdpowiedzUsuń