7/08/2026

Okolice Sztokholmu - Salzjobaden, Artipelag

Nie jesteśmy fanami wielkich miast,tłumów i zaliczania punktów z przewodników.
Czasem nasze wyprawy to totalny chaos i spontan.
Wybór Szwecji to moja fascynacja ich podejściem do wspólnoty,życia i poszanowaniem natury,a także miłość do szweckich kryminałów.

Pierwsze dni pobytu tutaj postanowiliśmy spędzić w naszej okolicy.Chcemy przede wszystkim nacieszyć się pięknem natury,dzikiej,surowej.Jestem totalnie zauroczona tym miejscem,ciszą,spokojem i widokami.

Dziś musieliśmy zrobić większe zakupy.Ostatnio mocno przepłaciliśmy w Ica,więc unikajcie tych supermarketów.Okazuje się,że to najdroższe spożywczaki;)
Byliśmy zmęczeni i musieliśmy szybko coś kupić,więc nam to wybaczam.
Dziś znaleźliśmy Lidla.Ceny takie jak w Polsce.
Mam konto w Revolut,które robi dobry przelicznik.Polecam!
Oczywiście w Szwecji obowiazują korony szwedzkie.
My nie braliśmy gotówki w ogóle.Wszędzie można płacić kartą.
Lidla mieliśmy ok 30 minut drogi od naszego domku.

Odwiedziliśmy Salzjobaden,do którego mamy 10 minut jazdy autem.To kurort,w którym znajduje się Grand Hotel oraz sanatoria i obserwatorium astronomiczne,nieczynne od 20 lat,a także tradycyjnie marina.Pogoda idealna dla nas,której brakuje mi zawsze w Polsce - 15/16 st.Niebo było zaniesione i czasem padało przelotnie.
Raczej nie wrócimy opaleni:):)Nie było takich planów.
Wszędzie cicho i spokojnie.Mało ludzi,tak jak lubimy.

Postanowiliśmy zobaczyć też Artipelag.Zupełnie na spontanie wyrzuciło nam go w nawigacji .
To galeria,położona na wyspie,w otoczeniu lasów.
Zamysł był taki by sztukę połączyć z naturą.
Fantastyczne miejsce.Miałam dziś bluzę z Vangogiem,więc idealnie się wpasowałam;)
Można było zobaczyć wystawę multimedialną Alfonsa Muchy za ok 125zl od osoby.
My postanowiliśmy przejść cały Artipelag i podziwiać rozmieszczone na wyspie rzeźby.
Magiczne miejsce Polecam!

Artipelag w Gustavsberg


















Na dachach posadzone są rośliny.
Tu natura styka się że sztuką i delikatnie się przenika.






Na miejscu jest sklep z gadżetami oraz restauracja.
Ceny obłędne.Za kawę trzeba zapłacić jakieś 25zł.





                                       Salzjobaden


Dworzec w Salzjobaden







                                     Grand Hotel


Gdy wracaliśmy ,dostrzegłam ten
dom i musiałam go zobaczyć z bliska.
Jak przeniesiony ze szwedzkiego kryminału.
Zbudowany na skałach.
Z resztą większość domów zbudowana tu jest na skałach ale ten jest genialny!

Noce w Szwecji są jasne!!!!
Mam wrażenie,że tu nie ma w ogóle nocy.
To zdjęcie zrobiłam o 22.00
Bardzo długo jest jasno.
Gdy wstałam ok 2.00 do toalety było niewiele ciemniej.
Chyba przez to ciężko mi się tu wyspać;)
Zabrali noc i tyle!



Wjechały też bułeczki Kanellbule - drożdżówka z cynamonem.Mimo,że wielu rzeczy jeść nie mogę pozwalam sobie tu na więcej.Zabralam całą torbę różnej maści ziół;)i suplementów.
A w czekoladzie Marabou  się niestety zakochałam!:)


Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)

Copyright © Enjoy the little things , Blogger