10/26/2026

Zaczynam rozumieć siebie

Zaczyna mi się wszystko składać do kupy.
Wszystko za co karcilam siebie w myślach ma swoje źródło.Zmęczenie hałasem,chaosem,trajkoczacym telewizorem,którego się w końcu pozbyłam,spotkaniami towarzyskimi,zakupami itp.
Czasem myślałam,że jestem szalona.Patrząc na innych jak uradowani pluskają się w radości zakupów,zastanawiałam się dlaczego ja marzę o tym by uciec.
Nie chcę się użalać nad sobą i tlumaczyć wszystko ADHD ale chce zrozumieć siebie i wiedzieć jak sobie pomóc.
W tym roku łagodnie wchodzę w dzień.
Pobudka,kawa bez ekranów.Patrzę na psy..
Spacer ze Spartą,zabawa piłeczką,śniadanie,praca.
To pozwala mi nie wpadać w panikę i kontrolować czas.Zdarza.mi się dziura czasowa i czasem z palącym tyłkiem lecę do pracy bo myślałam,że mam dużo czasu.
To,że często nie słucham to nie brak szacunku.
To,że kończę za kogoś lub wchodzę w słowo to nie brak szacunku.To brak kontroli,impuls,którego nie potrafię zatrzymać.I gdy to zrobię strasznie mi wstyd i besztam się w myślach.
Gdy sobie coś wymyślę to muszę to zrobić natychmiast.Nie potrafię czekać.Czekanie nie daje mi nagrody.Nagroda musi być natychmiastowa.
Często nie pamiętam co powiedziałam 5 minut temu,a pamiętam durne rymowanki z dzieciństwa lub fakty z mojego przedszkolnego życia.
Rozgrzebuję milion czynności i żadnej nie kończę.
Zaczynam coś,widzę brudne lustro,które szoruję by za chwilę zapomnieć co robiłam wcześniej.
Moja głowa jest jak pralka,w której wiecznie kotlują się myśli.Jakby wyłącznik się zepsuł.
Nie znoszę mocnego światła,głosów w tle,chrupania,rytmicznego hałasu.Nie skupię się gdy ktoś do mnie mówi,a w tle slyszę czyjeś rozmowy.
Widzę wszystko i słyszę wszystko.To mnie wykańcza.
Często wybucham płaczem.
Nigdy nie wiedziałam dlaczego nagle zalewa mnie fala łez.Teraz wiem,że to co próbowałam maskować wylewało się jak przepełniona po brzegi wanna.
Często jestem zmęczona wkładaniem we wszystko całej energii,a i tak popełniam błedy,nie uważam,odkładam na później.
Postaram się być dla siebie mniej krytyczna i łagodniejsza.
Robię co mogę by jakoś przetrwać.
I pomyśleć,że inni mają mnie za silną i ogarnietą.
A moja głowa to jeden wielki bałagan.


Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)

Copyright © Enjoy the little things , Blogger