niedziela, 22 października 2017

Fotomodelka na czterech łapach


Umawialiśmy się z panią fotograf od kilku miesięcy.Zawsze coś jej wypadało.W końcu się udało.
Niestety moja gwiazda pojawi się w którymś z zimnych miesięcy.Widzę ją raczej w kolorowych liściach, podkreślających jej bursztynowe oczyska.Wszyscy się nimi zachwycają.Szczerze mówiąc to najpiękniejsze psie oczy jakie widziałam!
Pamiętam jak ją pierwszy raz zobaczyłam te ślepia.Oczarowały mnie.
Przenikają Cię na wylot i zrobisz dla nich wszystko, no prawie;)Na pewno ja więcej niż On;)

Pani stwierdziła,że to jeden z trudniejszych modeli:D A nie mówiłam?
Jak ją spuściłam ze smyczy pognała jak szalona.Nie sposób jej było zatrzymać.Jak już się zmęczyła udało się pstryknąć kilka fotek.Ta szajbuska nie wytrzyma w bezruchu kilku sekund.
Godzinę się z nią mordowałyśmy.Pani stwierdziła,że jest we mnie wpatrzona jak w obrazek, pies nie pani;)W sumie nigdy się nad tym nie zastanawiałam ale faktycznie łazi za mną krok w krok.
Śpi zawsze przy mnie,obserwuje każdy mój ruch.Patrząc w te oczyska zastanawiam się jak można krzywdzić kogoś tak bezbronnego, zdanego tylko na człowieka.
Jak ostatnio przeczytałam,ze jakieś babsko przywiązało na krótkiej obroży psa do drzewa, piana toczyła mi się z ust.
Wypuść, oddaj ale nie skazuj na okrutną śmierć!
Karałabym bezlitośnie dla przykładu!
Zwierzę to nie rzecz!Czuje i cierpi jak my wszyscy.
Zawsze powtarzam dzieciom,że jeśli chcą mieć psa, muszą zastanowić się czy podołają opiece nad nim.Żeby zabawka za chwilę nie była przywiązana do drzewa lub porzucona w lesie.
Jak można w ogóle wpaść na tak chory pomysł?
Czy chorą matkę też przywiązaliby w lesie jakby nie dali rady się nią zajmować?
Błagam przemyślcie sprawę kilka razy, zanim podejmiecie decyzję o adopcji lub kupnie czworonoga, z resztą każdego zwierzaka.

Dostałam wieczorem cudowną fotkę modelki.Nie wiem czy mogę zamieścić jej zdjęcie bo pani zastrzegała,żeby nie udostępniać przed wydaniem kalendarza.
Jeśli chcecie wspomóc Fundację Warty Goldena i zobaczyć moją gwiazdę, zamówcie proszę kalendarz z cudownymi złociakami:)
Boże, będę miała sławną suczkę:):)
Tu zamówisz kalendarz


Ostatnio mało było muzyki.Wraca..bo jest dla mnie bardzo ważna;)

Pozdrawiam Tangerina;)

sobota, 21 października 2017

Radości i smutki


Dzielę się z Wami swoimi smutkami, radościami, szczęściem.
Piszę gdy jestem wkurzona, pisze gdy przepełnia mnie radość.
Nie robię tego by ktoś mi zazdrościł.Chcę pokazać jak jest u mnie, czekam na to co macie do powiedzenia.
Nasz związek nie jest idealny.Piszę tylko o cudownej stronie.Jest też mniej cudowna.
Spodnie zostawione w łazience, papierki po słodyczach, nieumyta kabina prysznicowa itd., itd.
Kłócimy się bardzo często:)Nie myślcie,że żyjemy w kolorowej bańce;)
Jestem uparta jak osioł i lubię postawić na swoim.On też ma silny charakter, więc iskry lecą.
Bywają dni,które spędzamy zamknięci w osobnych pokojach.Wściekamy się na siebie ale to nie trwa długo, może dlatego,że lubimy ze sobą gadać i szybko nam tego brakuje.
Uwielbiamy spędzać czas razem, a te ostatnie miesiące powoli podgryzały nasz związek.Było źle, o czym pisałam.To była dla nas nowość.Nie widywaliśmy się prawie w ogóle.Jak wychodziłam, On spał, jak wracał, spałam ja.Postanowiliśmy poważnie porozmawiać o pomysłach zmiany sytuacji bo staczaliśmy się ze stromego zbocza.Mamy kilka pomysłów i mam nadzieję,że wszystko wróci do normy.
Napisałam posta o związkach, na fali tego co słyszę na co dzień od koleżanek.Może niedługo go opublikuję.Jestem wkurzona w jakich związkach przyszło im żyć.
Ostatnio dałam słuchawkę mojemu S. by poradził koleżance co ma robić bo ja nie potrafiłam jej pomóc.
Chcę by wiedziały,że może być inaczej, normalnie, spokojnie, z szacunkiem i miłością.

Wiem,że mam cudownego faceta, który często mówi z uśmiechem: tak samo Cię kocham jak nienawidzę:)doceniam to i dziękuję,że mamy siebie.
Chciałabym żeby każda kobieta była traktowana jak królowa, która słyszy:kochanie nie musisz dzisiaj nic robić posprzątałem i ugotowałem.
Życzę Wam wspaniałych mężczyzn!

Pamiętacie jak zajarałam się Aerial Jogą?
Była!Już dwa razy!
Fantastycznie!
Nawet nie wiem jak to opisać.Uczucie błogości, spokoju, totalnego relaksu.Myśli przepływają jak woda w rzece.Nic mnie nie niepokoi, pozwalam myślom odpływać.
Ciało dostaje w kość bo pracujemy nad maksymalnym wyciągnięciem mięśni.
Myślałam,że jestem wygimnastykowana ale wytrzymanie kilkunastu sekund w dziwnych pozycjach jest trudne.Trzeba utrzymać równowagę i czuwać nad prawidłowo wykonanym ruchem.
Początek i koniec to leżenie w chuście jak w kokonie.To podoba mi się najbardziej.
Jakbym znajdowała się w łonie matki.Jest bezpiecznie i ciepło.Prowadzący gasi światła i puszcza spokojną muzykę.
Często zamykam oczy i nie słyszę jak gość mówi do mnie.Musi podchodzić i mnie poprawiać:D

Druga super pozycja to zwisanie głową w dół, jak nietoperz.Wygląda to obłędnie!
Trochę mi wczoraj zdrętwiały nogi i głowa napełniona była krwią po czubek ale to mega relaksujące.
Jak już będę miała swój domek, chusta pojawi się w nim na pewno;)
Kupiłam karnet.Będę chodziła!
S. kupił mi matę do jogi.Mówiłam już,że mam fantastycznego mężczyznę?:)Czyta w myślach;)

Polecam każdemu ten sposób na relaks.Mnie pomaga.
Po zajęciach wracam spokojna i wyprostowana jak struna!;)



Specjalnie dla Pauli!Karteczka od S.


PS Nasza Lena będzie w kalendarzu!
Jutro ma ją poskramiać pani fotograf:):)Powodzenia jej życzę hahaha:)
Może to mało zabawne ale jakby pani miała worek z psimi kupami, na pewno zdobyłaby jej serce!

Pozdrawiam Tangerina;)

czwartek, 19 października 2017

Niespodzianka

Wczoraj dostałam cudowny bukiet kwiatów.Dostarczył je kurier.
Nie wiem kto miał dziwniejszą minę ja czy koleżanki z pracy:)
To chyba najpiękniejszy bukiet jaki kiedykolwiek dostałam.Taki jesienny, świeży, pachnący i od Niego.
W poniedziałek idziemy na randkę.Kino,kawa i ciastko:)


Pozdrawiam Tangerina;)