Udało nam się umówić na bezpłatną konsultację po adopcji w Marchewkowym psie.Mam nadzieję,że dostaniemy jakieś konkretne rady jak sobie z małym gnojkiem radzić.
Na ten moment wydłużyłam spacery,kupiliśmy rogi i patyki z drzewa kawowca.
Dziś dom bez zniszczeń ale za to z koszmarnym pogryzieniem się psów rano.
Musiał ją mocno ugryźć bo zapiszczała ale nie odpuściła. Idzie na żywioł jak kamikadze.
Behawiorystka wstępnie powiedziała,że ona ma typowo szczenięce zachowania więc może być młodsza niż zakładamy.
Jest wysterylizowana,więc cieczkę juz miała.
Zobaczymy...
Powodzenia!
OdpowiedzUsuńDziękuję ❤️
OdpowiedzUsuń