Jestem wykończona;);)
Mam wrażenie,że leki też zrobiły swoje.
Nic mi się nie chce i ogarnia mnie senność.
Na szczęscie psy były w miarę spokojne.
Trening klatkowy przeprowadzi chyba mąż jak będę z Kuzynem w górach bo przy nim raczej to jest niemożliwe.
Policzyłam,że w ciągu czterech miesięcy płacowa przelała komornikowi 15 tysięcy.
Przecież nawet te zdublowane wierzytelności tyle nie wyniosły!
Wygrałam z Zusem,jednym komornikiem to wygram i z tym,tyle że to znowu potrwa kilka miesięcy.
W przyszłym tygodniu pracuję,a w kolejnym wyjeżdzam do naszej bazy w górach.Będę sama z Kuzynem w jednym z kilku apartamentów.
W całej chacie tylko my.
Właścicielka wyjeżdza i wynajęła tylko nam.
Mam nadzieję,że to bedzie odpoczynek,a nie nasłuchiwanie.
Trzeba bylo nie ogladać tych wszystkich kryminałów:)
Mentalnie jestem chyba emerytką.
Zostałam zaproszona na kawę gdzie tylko ja będę w wieku produkcyjnym;)
W tej grupie wiekowej chyba łatwiej mi się odnaleźć.
A to czort.
Jak śpi to słodka.
Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)