2/09/2026

Błoga cisza

Jestem na miejscu.
Podróż była dość nerwowa.
Z tirów spadały bryły lodu.
Trafilam też na koszmarną mgłę.
Gdy dojeżdżałam przypomniałam sobie,że zapomniałam zabrać karmę dla czarnego.
Musiałam go zostawić w aucie i pruć do sklepu.O dziwo nie zdemolował auta;)

Śniegu więcej było po drodze niż na miejscu.
W apartamencie czekała na mnie niespodzianka.
Piękna filiżanka i zapas herbaty:)
Jak miło się tu wraca..




Czarny zajada przekąskę a ja delektuję się ciszą.
Mam nadzieję,że odpocznę i naładuję baterie.




Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)

Copyright © Enjoy the little things , Blogger