2/10/2026

Zimowanie




Noc była spokojna.
Myślałam,że odgłosy domu sprawią,że będę się bała.
Słyszałam tylko pojekiwania czarnego gdy przewracał się na drugi bok;)
Jest cudownie.
Dzieki Bogu nie ma tu telewizora i nic mnie nie rozprasza.
Dziś miałam w planie Cieplice ale gdy zjechałam do Jeleniej przywitała mnie tak gęsta mgła,że dałam sobie spokoj.
Średnia przyjemność spacerować gdy nic nie widać. Wpadłam tylko do sklepu po coś na obiad i wzięłam czarnego na spacer po okolicy.Wysoko nie bylo śladów mgły.
Była słonecznie!
W lesie jeszcze leży trochę śniegu,na polanach roztopy i błoto.
Na szczęście wzięłam raczki bo na zacienionych, leśnych drogach było ślisko.
Spotkałam tylko dwie osoby;)Dlatego kocham to miejsce.Z dala od tłumów i chaosu.

Zabrałam ze sobą Zimowanie.
W sumie każdej zimy jest ze mną.
Przypomina mi,że ta znienawidzona przeze mnie pora roku jest potrzebna.
Wszyscy od niej uciekamy.Boimy się chłodu,ciemności i stagnacji.
Każda pora roku jest potrzebna.
Życiowe zimy wzmacniają nas,regenerują i pozwalają docenić wiosenne przebudzenie.
Otulają nas kocem by odpocząć i zwolnić.
Są długie i ciężkie lub też krótkie i łagodne.
,,Nie od nas zależy czy nadejdzie zima,ale możemy wybrać sposób,w jaki ją przezimujemy".
Mam nadzieję,że moja zima powoli się kończy...



Karkonosze skąpane we mgle❤️















Pozdrawiam Tangerina;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy pozostawiony komentarz.Na każdy postaram się odpowiedzieć.
Pozdrawiam odwiedzających:):)

Copyright © Enjoy the little things , Blogger