czwartek, 27 lipca 2023

Kolejne badania

Udostępnij ten wpis:
Lekarz zalecił konsultację onkologiczna i usg szyi.Moze jutro beda juz wyniki z krwi.
Cieszę się,że jego lekarz prowadzący robi wszystko by mu pomóc.Wiem,że jest w dobrych rękach. 

Mieliśmy iść dzisiaj do Zusu ale pani jakoś się rozchorowała.Chyba zobaczyła nasze nazwisko.To już nie pierwszy raz.
Albo wystawia swoją zastępczynię,która nic nie wie albo choruje.

Wczoraj skończyłam 1 część trylogii.
Nie mogłam sie oderwać!
Na szczescie mam jeszcze dwie części;)
Dziś balkonujemy i czytamy❤️





Kierownik obiektu:)


P.s dzwoniła mama,że przyszły dwa polecone z sądu w Lublinie.Myślałam,że mnie coś trafi.Sa dwie opcje albo wysłali mi akta na adres zameldowania choć napisałam wyraźnie,że tam nie mieszkam od lat albo to kolejna sprawa.
Postanowiłam w poniedziałek pojechać do mamy,odebrać to i upoważnić ją do odbioru moich przesyłek.


 Pozdrawiam Tangerina;)

środa, 26 lipca 2023

Na spokojnie

Udostępnij ten wpis:
Kolejne dwa guzy.Zrobili biopsje,a jutro badania krwi pod kątem markerów.
Lekarza niepokoi utrata wagi.S. stracił ok 10kg.Ciesze się,że jest pod dobrą opieką.
Na razie się nie nakręcam.Guzki są małe i w razie czego uda się je szybko usunąć.

Mamy swojego pełnomocnika.Nasz znajomy opowiedział nasza historię koleżance,która robi specjalizacje z prawa pracy i ubezpieczeń.Postanowiła reprezentować nas pro bono.Dla niej to będzie zdobycie doświadczenia, dla nas wsparcie w starciu z tytanem.

Pogoda idealna na zakopanie się pod kocem z książką.Ostatnio wkręciliśmy się w kryminały Anny Kantoch.Teraz czytam Wiosnę zaginionych.Polecam!




Ten to ma życie!❤️






 Pozdrawiam Tangerina;)

wtorek, 25 lipca 2023

Sama

Udostępnij ten wpis:
Sama w domu. S. w Poznaniu.
Ktoś mnie ostatnio zapytał jak się czuję z tym, że będziemy żyli na dwa domy.
Nie zastanawiam się nad tym. Jak już się to wydarzy zobaczymy.
Dużo rzeczy w życiu planowałam. Śluby, dzieci i życie na wsi, a jak wiadomo plany trzeba było podrzeć.
Staram się nie wybiegać za bardzo w  przyszłość bo to oznacza martwienie się lub radość z rzeczy, które mogą się nigdy nie wydarzyć.

Dokumentacja z Zusu miała być gotowa na 11 lipca. Dwa podejścia do urzędu, a papierów nadal nie ma.
Oczywiście tradycyjne przeprosiny, które nic nie wnoszą do sprawy.
Interwencja poselska także nic nie dała. Ten urząd rządzi się własnymi prawami i ma czas i wnioski na wszystko. Papiery muszą odleżeć swoje, nabrać mocy. 
Ciekawa jestem naszej przyszłej wizyty. Czy w ogóle się czegoś dowiem, czy pani tradycyjnie powie, że nie jest przygotowana i nie ma takich, a takich informacji.
    Zbliża się termin wypłaty zaległych świadczeń. Nie chcę dołować męża bo on bardzo wierzy w to, że te pieniądze dostanie ale ja mam wątpliwości. Może dlatego, że terminów rzekomych wypłat w ciągu roku było sporo. Mam nadzieję, że jego lekarz jutro powie, że gardło jest czyste i kończy leczenie.

Znajomy nam powiedział, że w okresie urlopowym sądy działają dużo wolniej, więc pismo z sądu może nie nadejść szybko. Codziennie zaglądam z nadzieją do skrzynki.



Pozdrawiam Tangerina;)

niedziela, 23 lipca 2023

Na zakręcie

Udostępnij ten wpis:



Miałam cichą nadzieję, że przyjdą już papiery z sądu. Nawet jeśli przyjdą w przyszłym tygodniu nie uda się zatrzymać egzekucji. Komornik po otrzymaniu unieważnienia nakazu zapłaty ma obowiązek niezwłocznie zatrzymać egzekucję, a niezwłocznie nie znaczy szybko. To może oznaczać wszystko.
Postanowiłam, że złożę na niego skargę. Wczytałam się trochę w przepisy. Obowiązkiem komornika jest dostarczenie mi dokumentów sprawy, a zatem nie dość,że mnie nie znalazł ( choć znalazł miejsce pracy i mógł się dowiedzieć gdzie aktualnie mieszkam ) to jeszcze okłamał mnie mówiąc, że wyśle dokumenty pod adres który mu podaliśmy. Dokumenty do pracy dotarły 4 lipca, a do mnie do tej pory nic nie przyszło. W jego interesie nie leży szybkie dostarczenie mi papierów, ponieważ nie dostałby swojej działki. Natomiast moim zdaniem nie dochował należytej staranności i tą kwestię poruszę, składając skargę. Odkryłam również, że już 16 czerwca jedno z kont które nie zostało zajęte przez Zus zostało zajęte właśnie przez niego. Miał mnóstwo czasu, żeby mnie znaleźć, a jak widać nie próżnował.
Ale jestem łatwowierna i naiwna. Wierzyłam, że uda mi się z nim dogadać.
Znajomy prawnik przestrzegał nas, że to pułapka i żebyśmy się z nim nie spotykali.
No nic. Ciągle się uczę. Za bardzo ufam ludziom.

Zus został spłacony, jednak dalej blokują mi konta.
W piątek rozmawiałam z mamą. Gdy się rozłączyłyśmy polały się łzy.
Jak jestem w stanie przejść przez to wszystko co mnie dotyczy, tak nie jestem w stanie znieść tego, że Zus tkną moją matkę. Nadal ma zablokowane wszystkie środki, a zostawiają jej tylko najniższą krajową.
Jak tylko skończyłam ryczeć umówiłam się z kierowniczką Zusu na czwartek. Gdybym miała się spotkać z nią po rozmowie z mamą, chyba bym ją rozszarpała na strzępy. Zus złamał prawo blokując konto osoby, która z moją firmą nie ma nic wspólnego i oni to wiedzą. Dowie się też sąd bo nie zamierzam im tego puścić płazem. Niestety nasza prawniczka najpierw była na urlopie, a teraz jest na zwolnieniu i spotkamy się z nią dopiero 1 sierpnia. Mam nadzieję, że wtedy uda nam się napisać skargę do sądu.
    Na czwartek zamierzam się dobrze przygotować. Zapytam ją jakim cudem przez ponad rok Zus nie wysłał mi pisma, że coś jest nie tak ze składkami oraz poproszę o podanie podstawy prawnej do blokowania konta niezwiązanego z działalnością gospodarczą. Pytań będę miała więcej.

W tym tygodniu mąż jedzie na kontrolę do Poznania. Chcemy zakończyć leczenie i uzyskać OL-9.
Musi mieć to zaświadczenie by stawić się na komisji Zus 7 sierpnia. Mam nadzieję, że jest wszystko ok bo kolejnych miesięcy na łasce Zusu nie zniesiemy.
Miał zrobić komplet badań do kardiologa i uwaga! Na wyniki czeka nadal czyli 3 tygodnie, a jak już będą automatycznie się zdezaktualizują! To jest jakiś żart. Czekamy  na wyniki prawie miesiąc!
Gdybyśmy wiedzieli, że to będzie taki cyrk, zrobiłby je w Poznaniu, w ciągu 2 dni.
    Koszmarny czas na dostanie się do kogokolwiek. Sezon urlopowy.

Staram się nie myśleć i nie analizować ale są takie dni gdy kopię w papierach. Dopadłam ostatnio teczkę ze sprawą tych pożyczek. Trudno uwierzyć w to, że Sąd w Lublinie w 2012 i w 2014 roku  odrzucał pozwy bo cytuję stwierdził ,,brak podstaw do wydania nakazu zapłaty, bowiem wątpliwości budzi wysokość dochodzonej przez powoda kwoty, zwłaszcza wysokość kwoty określonej jako koszty ubezpieczenia wynikające z zaległości". Gdy dług kupił Getback jakiś osioł to przyklepał i nadał klauzulę wykonalności. Ten dług przewinął się przez kilkanaście spółek!
Pamiętam, że wtedy nie udało nam się odzyskać pełnej kwoty zajętej przez komornika, mimo unieważnienia nakazu zapłaty, ponieważ ten przekazywał ratę firmie, która zaraz się rozpadła i nie wiadomo było od kogo ją egzekwować.
Jak widać dla jednych pozew wzbudza podejrzenia, dla innych nie i to jest w tej sytuacji najdziwniejsze.
Na dwoje babka wróżyła. Albo ktoś to przyklepie, albo odrzuci.
Teraz miałam pecha i wydano klauzulę wykonalności.
Pan komornik się zdziwi jak na dniach otrzyma unieważnienie nakazu zapłaty i odda mi wszystko co zdoła zabrać.

W tygodniu dużo się dzieje. W piątek byliśmy na zajęciach z ceramiki. Uwielbiam babranie się w glinie. Udało nam się naklepać talerzy. Będzie zastawa obiadowa;)
Mimo, że póki co nigdzie nie wyjedziemy to chyba najbardziej aktywny urlop jaki pamiętam.
Przełamuję lęki związane z mówieniem po niemiecku i angielsku, korzystam z terapii przez sztukę, biegam, jeżdżę na rowerze, korzystam też z domowej dogoterapii:)
Paradoksalnie to jest dobry czas. Wyciągam wnioski, obserwuję, rosnę w siłę.
Ktoś kiedyś dobrze napisał, że wzmacniają nas doświadczenia trudne, graniczne i te nas rozwijają. 
Pewnie za rok pomyślę sobie, kobieto dałaś radę! Po raz kolejny się podniosłaś.







Pozdrawiam Tangerina;)

sobota, 15 lipca 2023

Wiem

Udostępnij ten wpis:
Studia skończone i co z tego?
Nie idą za tym żadne dodatkowe pieniądze,awans, prestiż.
Doszłam do wniosku,że każde kolejne studia robię bardziej dla siebie.Chcę więcej wiedzieć by więcej rozumieć. 

Każdy kolejny rok w oświacie mnie frustruje.Wczoraj koleżanka zrobiła awans na mianowanego.Cieszyłam się razem z nią, a jednocześnie było mi zwyczajnie smutno,że dostanie jakieś grosze,a na następny stopień poczeka sobie 8 lat.
Ja już dotarłam na szczyt i więcej nie zarobię choćbym się skichala.
Z każdym kolejnym rokiem myślę o odejściu ze szkoły.Mam nadzieję,że nasze plany wypalą i w maju pożegnam na dobre system,który mnie upokarza od lat.





Pozdrawiam Tangerina;)

czwartek, 13 lipca 2023

Siła

Udostępnij ten wpis:


Wczoraj uczestniczyłam w swoich pierwszych zajeciach Tai Chi.
Chyba miałam mylne pojęcie o tym jak wyglądają takie zajęcia.Wydawało mi sie,że to łagodne,płynne ruchy.Po godzinie byłam wykończona.Wiele pozycji bylo trudnych do utrzymania
To było ciekawe doswiadczenie.Pójdę na kolejne.

Nie wiem co się dzieje ale osiągnęłam spokój.
Powoli układam sobie w głowie to co nas spotkało.Nie zamartwiam się,nie skupiam na problemach.Staram się rozwiązywać te suply po kolei,spokojnie by niczego nie poplątać.Robię to co mogę i na co mam wpływ.Daje sobie prawo do błędu i do niewiedzy.

Myślę,że gdyby moje życie miało więcej lukru,dziś nie poradziłabym sobie z goryczą.Nie udźwignęłabym tego.
Tak jak powiedział wczoraj prowadzący zajecia,każdy z nas ma energię i należy z niej korzystać.Nie wisieć na nikim,nie dawać się wciągać w gry,unikać wampirów energetycznych.Znaleźć siłę w sobie bo gdy zostaniemy sami,nie damy sobie rady.

Wczoraj poznałam dziewczynę z historią życia tak okrutną,że moja przy tym to pikuś i pomyślałam sobie,mam to o czym ona nawet nie może pomarzyć.Dam radę!

Kiedyś w czarnych dziurach siedziałam o wiele dłużej.Teraz odrycze swoje i wspinam się na powierzchnię z nową energię.
Mam 1,50 na koncie,kolejnego komornika na pensji ale na szczęście pełną lodówkę.
Dziś widzę szklankę do połowy pełną.





Pozdrawiam Tangerina;)

wtorek, 11 lipca 2023

Pismo wysłane

Udostępnij ten wpis:




Nie udało się spotkać  z prawnikiem bo sprawa, którą dziś prowadził w sądzie się przedłużyła.

Na szczęście wczoraj sami napisaliśmy prośbę o przywrócenie terminu i sprzeciw. Posiłkowaliśmy się dokumentami, które mieliśmy w domu z poprzedniego razu.

Zgodnie z art 168 KPC jeśli strona nie dokonała w terminie czynności procesowej bez swojej winy, sąd na jej wniosek postanowi przywrócenie terminu. Znaczy to tyle, że wszystkie dokumenty dotyczące tej sprawy trafiały na adres pod którym nie mieszkam, a zatem nie miałam szansy się do sprawy ustosunkować. Udało się zmieścić w ustawowym terminie 7 dni od czasu ustania przyczyny uchybienia terminu. Sąd na pewno to przyklepie bo nie miałam szansy się obronić.

Kolejnym krokiem będzie unieważnienie nakazu zapłaty w całości przez sąd. Dostajemy z sądu również całą dokumentację sprawy na adres zamieszkania, a nie zameldowania.

 Pismo wstrzymujące egzekucję trafia do komornika, a komornik wysyła je do zakładu pracy i na tym na razie sprawa się kończy. Komornik zwraca mi wszystkie pobrane środki.

Pewnie sąd przekaże sprawę do rozpoznania sądowi , w mieście w którym jestem zameldowana. Serdecznie zapraszam! Pewnie sytuacja się powtórzy ponieważ poprzedni wierzyciel  wycofał się ze sprawy bo nie miał dowodów.

Lublin przyklepuje wszystko jak leci. Wierzyciele nie muszą przedstawiać w e-sądzie żadnych dowodów. Mogą jedynie napisać, że takimi dysponują. Jeżeli sprawa trafia do sądu, wierzyciel zobowiązany jest udowodnić mi, że jestem dłużnikiem. Gdy temat wypłynął 7 lat temu, sąd umorzył postępowanie ponieważ wierzyciel  wycofał się z postępowania.

Zastanawia mnie, ciągle zaskakuje i wkurza, że w tym kraju dowiadujesz się o toczących się przeciw tobie postępowaniach, kiedy dojdzie do zajęcia komorniczego .Nikomu nie jest na rękę, żeby człowiek mógł się obronić. Znajomy nam poradził, żeby nie kontaktować się z komornikiem, bo gdybyśmy odebrali od niego dokumenty, nie mielibyśmy możliwości wniesienia sprzeciwu, a co za tym idzie obrony. Z kwoty 1700 zł zrobiła się kwota 13000 zł. Lichwiarskie odsetki po kilkaset zł dziennie!

W tej chwili ciężko zatrzymać tę sprawę na przyszłość. Podobno na dniach ma być procedowana ustawa, która kasuje w sądzie wszystkie długi starsze niż 3 lata. Na to liczę bo na wejściu temat złodziejskich pożyczek trafi do kosza. Niestety tym samym zamkną drogę ludziom oszukanym, którzy będą dochodzili swoich praw, chyba że mowa o kredytach konsumenckich.

 Klientka nie zapłaciła nam za towar i nie możemy się z nią dogadać. Wisi nam sporą sumę pieniędzy ale na  złożenie pozwów na tę chwilę nas nie stać. Jak tylko staniemy na nogi będziemy musieli się za to zabrać.

Odebrałam dzisiaj telefon od znajomej. Prosiła mnie o podżyrowanie pożyczki.

Opowiedziałam jej swoją historię i sytuację, w której się znaleźliśmy ale jakoś nie zrobiło to na niej wrażenia. Najważniejsza była jej sprawa. Oczywiście odmówiłam pomocy.

Czy ludzie myślą tylko o sobie? Sama mam żyrantów i o nich boję się najbardziej. Póki co uda się to jakoś ogarniać.

Jak widać życie czasem robi taką woltę, że można się ostro poturbować.

Dziś jest dobrze ale nie wiadomo jak będzie jutro.


P.s  pralka ożyła, więc jakieś plusy są;)



poniedziałek, 10 lipca 2023

Czas na wniesienie sprzeciwu i prosba o przywrocenie terminu

Udostępnij ten wpis:



Sytuacja z komornikiem jest dynamiczna.
Przypomnieliśmy sobie, że mojego męża były klient jest prawnikiem i pomagał nam w tej sprawie gdy wypłynęła po raz pierwszy.
I teraz uwaga. Odradził nam wizytę u komornika, która mamy jutro. Sprzeciw można wnieść tylko jeśli nie dostaliśmy wcześniej nakazu zapłaty wydanego przez sąd. Jeśli jutro podpisalibyśmy odebranie papierów od komornika, nie moglibyśmy już wnieść sprzeciwu. Sprawa jest pozamiatana, koniec kropka ale...
Jeśli nie dostaliśmy żadnych pism z sądu, a o sprawie dowiedziałam się od płacowej mamy 7 dni na wniesienie sprzeciwu. Wydawało nam się, że 14 dni. Pewnie przepisy się zmieniły. Termin mija jutro o północy.
Piszemy sprzeciw i prośbę o przywrócenie terminu bo to wstrzyma egzekucję komorniczą.
To będzie pierwszy krok, potem pomyślimy jak zatrzymać to raz na zawsze.
Znajomy przyjmie nas jutro pomiędzy sprawami sądowymi i sprawdzi czy mamy dobrze napisane pismo. Jutro rano idziemy do innej prawniczki, która mam nadzieję pomoże nam to pismo stworzyć.
Poprzednio sami je napisaliśmy, więc nie mówi no być problemu.
Jestem spokojniejsza, choć biorąc pod uwagę informacje z Internetu, termin na wniesienie sprzeciwu to 14 dni. Gdybyśmy wysłali pismo za kilka dni, droga do sprawiedliwości byłaby dla mnie zamknięta.
Sąd wstrzymuje egzekucję komornicza i przywraca termin po otrzymaniu naszego pisma. Najważniejsze to zatrzymać tą machinę.
Może uda się zatrzymać zajęcie sierpniowej pensji. Średnia urlopowa jest raczej pozamiatana bo wypłacana w tym tygodniu.

Żeby było ciekawiej zepsuła się pralka.
Jak się wali to wszystko na raz.
Tydzień zapowiada się aktywnie.


Pozdrawiam Tangerina;)

czwartek, 6 lipca 2023

Słodko-gorzko

Udostępnij ten wpis:
Trudno uwierzyć,że w życiu może dziać się tyle złego,a jednoczenie tyle dobrego.
A może wystarczy podnieść głowę i się rozejrzeć.
Idę na rękodzieło!






Pozdrawiam Tangerina;)

środa, 5 lipca 2023

Na językach

Udostępnij ten wpis:



Moja przyjaciółka pokrzywka wrocila.Przywitała mnie wczoraj swędzącymi stopami.
Udało się wyszarpać receptę na tabletki bez wizyty.Jakoś nie jestem zaskoczona.I tak długo wytrzymała.

Zajecia językowe dają mi dużo radości.
Jest dużo śmiechu i mało spiny.
Nikt nikogo nie ocenia.
W końcu otwieram się na konwersację.
Jestem pełną podziwu dla seniorów,którzy szprechaja i angola.
Nawet nie przypuszczałam,że nauka języka jest tak przyjemna ale to zasługa ludzi i atmosfery;)
Zaczęłam się sama uczyć w domu.
Studia skończone,więc zaczynam nowy rozdział.Okazuje się,że całkiem sporo pamiętam.Nigdy nie lubiłam niemieckiego ale teraz to się zmienia.Angielski przychodzi mi łatwiej.

Jutro medytujemy.
Spróbuję się bardziej wyluzowac.
Noc przespana bez tabletek.
Każda kolejna przeszkoda jest łatwiejsza do przeskoczenia.To wszystko jest do przejscia🤘

Pozdrawiam Tangerina;)

wtorek, 4 lipca 2023

Kolejna burza

Udostępnij ten wpis:



Kiedy myślisz,że wychodzi słońce, zaczyna się kolejna burza.

Rano byłam u psychiatry. Powiedziałam, że najbardziej potrzebowałam tej wizyty dwa tygodnie temu.
Jego diagnoza to ostra reakcja na stres. Zapytał czy chce jakieś leki czy dam sobie radę bez nich.
Nie chciałam nic na stałe, więc przepisał mi hydroksyzynę, którą mam brać gdy poczuję, że nie daję rady.
Popołudniu przydałaby mi się cała fura leków bo zadzwoniła płacowa.
Wychodziłam właśnie z lekcji malarstwa i byłam w dobrym humorze.
Ranek po wizycie u lekarza spędziliśmy nad Odrą, więc dzień zapowiadał się lekko i przyjemnie.

Kolejne zajęcie komornicze wylądowało na biurku płacowej. Gdy do mnie zadzwoniła, czułam, że znowu rozpadam się na kawałki. Komornik obiecał, że wstrzyma się z pismem dopóki nie doniosę mu wyroku sądu. Podobno nie mógł zwlekać, ponieważ wierzyciel naciskał.
Czułam jak miesza się we mnie wściekłość z bezsilnością.
Gdy myślisz, że już wychodzisz na prostą, pojawia się kolejny kamień w plecaku.
Szybko pojechałam do szkoły. Suma całkowita wierzytelności to 13 tysięcy.
Oczywiście kwota główna plus wszystkie składniki postępowania. Telefon do komornika. Chcieliśmy szybko załatwić temat ale niestety pan przyjmuje tylko we wtorki. Kolejny telefon do prawniczki, która napisze nam pismo o niewymagalności długu. Z pismem i wyrokiem sądu jedziemy w przyszły wtorek do komornika.
Ten wysyła papiery firmie, która żąda od nas zaspokojenia długu.
Wydaje Ci się, że jesteś niewinna i nic nie mogą Ci zrobić. Guzik prawda w tym kraju takie rzeczy dzieją się codziennie. Ktoś kradnie Twoją tożsamość, a Ty musisz udowadniać, że to nie Ty nabrałaś chwilówek jak szalona.
W pierwszym odruchu się rozpłakałam, w drugim powiedziałam sobie, że tym razem nie pójdzie im ze mną tak łatwo. Tym razem nie będzie płaczu i użalania się nad sobą. Jestem wściekła i rozszarpałabym kogoś na strzępy. Mam całą teczkę związaną z tą sprawą. Nikt na mnie nic nie ma. Na żadnym dokumencie nie ma mojego podpisu bo nigdy nic nie pożyczałam w parabankach! 
Najbardziej jednak wkurza mnie to, że ja dowiaduje się o takiej sprawie jak już dochodzi do zajęcia bo wysyłają papiery pod adres zameldowania, a nikomu z rodziny nie przekażą poleconego.
Niestety nasza prawniczka jest na urlopie i myśleliśmy, że mamy trochę czasu. Umówiliśmy się z nią na 18 lipca ale okazało się, że nikt nie ma zamiaru czekać. Będziemy musieli skorzystać z pomocy osoby, która ją zastępuje.

    Przejdę to wszystko. 
Czuję, że moja wściekłość przeradza się w siłę i nie dam się złamać po raz kolejny.
Do psychologa oczekuję na liście rezerwowych, więc muszę sobie sama jakoś poradzić.
Dam radę bo mam wokół siebie życzliwe, ciepłe osoby, które nie pozwalają mi się poddać.
Dziękuję, że tu jesteście. Czasem jeden Wasz komentarz sprawia, że się podnoszę.
Leżenie z głową pod kołdrą nic mi nie da.


W razie czego wykupiłam tabletki.
Na pewno nie zrezygnuję z zajęć. Jutro idę na niemiecki i jogging.

Dziewczyny! Dziękuję Wam za wszystko!


Pozdrawiam Tangerina;)

Copyright © Szablon wykonany przez Blonparia