11/30/2025

Kiedy myślisz,że to koniec..

11/30/2025

Kiedy myślisz,że to koniec..

Zapowiadają się wspaniałe święta i Nowy rok!
Dziś odkryłam na koncie kolejne zajęcie na ponad trzy tysiące!
Czy ten koszmar nigdy się nie skończy???
Jestem wykończona!
Myślałam,że rozpocznę kolejny rok spokojem i nadzieją,a rozpoczynam kolejnym zajęciem komorniczym.

Napisalam do prawnika,że nie interesują mnie miękkie negocjacje albo zgadzają się na nasze warunki albo spotkamy się w sądzie.Nie pozwolę na to by gigant proponował mi jakieś drobniaki za to,że zniszczył i nadal niszy mi życie.


Pozdrawiam Tangerina;)

11/28/2025

Mamy kwalifikację

11/28/2025

Mamy kwalifikację

Mąż został zakwalifikowany na oddział w trybie pilnym,na uwaga marzec!
Ma stawić się w Poznaniu 2 marca i zostanie w szpitalu ok tygodnia.
Muszą mu zrobić szereg badań,łącznie z rezonansem.Nadciśnienie środczaszkowe może prowadzić do wylewów,udarów a także utraty wzroku.
Na szczęście nie ma w głowie tętniaków i guzów.
Kolejna choroba do kolekcji.

Pozdrawiam Tangerina;)

11/26/2025

Sparta

11/26/2025

Sparta

Zostałam sama.
Mąż wyjechał do Poznania na kwalifikację.
Biedy do tego rozchorował się na maksa.
Ciekawa jestem jaka będzie decyzja ordynatora neurologii.

Sypnęło śniegiem.
Byłam z dzieciakami na dworze bo może to pierwszy i ostatni zimowy dzień i okazja do bitwy na śnieżki.

Nie mogę się doczekać Sparty.
Tak ma na imię Sparta:)
Mam nadzieję,że dziewczyna wniesie nieco radości i ożywienia.
Czarny jest jakiś smutny odkąd nie ma Iny.
Może jak pojawi się towarzyszka trochę się rozweseli.
Jak ją zobaczyłam to wiedziałam,że ona jest dla nas.Nie mogłam przestać o niej myśleć.Wygląda dokładnie jak Kuzyn!
Ma identyczne umaszczenie tylko inny odcień.
Bedzie pasowała do nas idealnie!
Jest we mnie pewnien niepokój czy znowu coś się nie z chrzani jak z Fridą ale odganiam czarne chmury.
W końcu to pies fundacyjny i szukają dla niej domu.Nasz bedzie idealny:)



Pozdrawiam Tangerina;)

11/23/2025

Klamka zapadła

11/23/2025

Klamka zapadła

Nie mogę uwierzyć,że wszystko tak szybko poszło.
Telefon do domu tymczasowego,wizyta wolontariuszki u nas i telefon na który czekaliśmy z informacją,że chcą byśmy ją wzięli:):)
Myślę,że młoda pojawi się u nas w ciągu dwóch tygodni.
Jest bardzo daleko bo pod Lublinem.
Na ten moment nie damy rady po nią jechać bo mąż w środę jedzie do Poznania.
Ma wizytę kwalifikacyjną na oddział neurologiczny.Nie wiemy w sumie jak temat się rozwinie.Czy zostanie czy wróci.
Umówiliśmy się wstępnie na weekend grudniowy.Spotkamy się gdzieś w połowie drogi.
Jest jeszcze opcja człowieka,który rozwozi psy po Polsce ale nie wiemy jak to wyglada jeśli chodzi o terminy.
Dwa tygodnie szybko zlecą.
Nie zamieszczę zdjęcia psiej dziewczyny żeby nie zapeszać;)
Ale wyglądem wpasuje się do naszej psiej rodziny:)

Wiemy,że jest wesoła,nie przejawia agresji, ma około roku i bardzo jest za człowiekiem.
Błąkała się po wsi,została złapana i zaopiekowana.
Historia podobna do Kuzyna.
Śmieszna sprawa bo mówimy do Pani z domu tymczasowego,że może przyjedziemy po nią z kuzynem.
A ona:dobrze mieć kogoś na wymianę za kierownicą.Myślała,że to człowiek:)
Kto normalny nazywa psa Kuzyn?
To nie my.To już tak było:):):)






Pozdrawiam Tangerina;)

11/22/2025

Po wizycie

11/22/2025

Po wizycie

Jesteśmy po wizycie wolontariuszki.
Kuzyn był nawet grzeczny.
Podobno jesteśmy fajni;)
Myślę,że jesteśmy i możemy byc domem dla znajduszki ze świetokrzyskiego:)

Czekamy na ciąg dalszy..


Pozdrawiam Tangerina;)

11/21/2025

Procedura adopcyjna rozpoczęta!

11/21/2025

Procedura adopcyjna rozpoczęta!

Dzieje się.
Dostaliśmy dziś telefon od wolontariuszki.
Jutro wizyta preadopcyjna.
Jak się wszystko uda...❤️🐕

Pozdrawiam Tangerina;)

11/20/2025

Żadnego psa!

11/20/2025

Żadnego psa!



Ja: nie chcę na razie żadnego psa.
Muszę odpocząć.
Też ja:zadzwoń i wypytaj o wszystko:)

Znalazłam ją na Olx.
Nie chce zapeszać bo wiemy jak było z Fridą ale wypełniamy ankietę adopcyjną.
Jesteśmy już po rozmowie z domem tymczasowym.
Czy ona jest dla nas?
Czas pokaże...

Pozdrawiam Tangerina;)

11/19/2025

Chora

Chora

11/19/2025

Chora



Od tygodnia czułam się źle.
Myślałam,że szybko przejdzie bo objawy miałam typowo przeziębieniowe.
Gdy po tygodniu ból gardła ustąpił pojawiła się chrypka i temperatura.
Na szczęście to nie covid.
Wzięłam kilka dni zwolnienia.
Nie byłam w stanie dłużej mówić bo traciłam głos.

Potrzebowałam tego czasu.
Długi weekend był ciężki po stracie Iny i czułam,że nie dał mi odpoczynku.
Na wszelki wypadek zrobiłam swoją pracę papierkową by nie nie zostawiać bałaganu gdy się rozchoruję innym osobom.

Rano dostałam telefon z przychodni,że jest wolny termin na psychoterapię na piątek rano.
Nie mogłam w to uwierzyć.Prawie trzy lata oczekiwań i jest!
Oczywiście sie zgodziłam ale gdy zadzwoniłam do męża pojawiły się wątpliwości czy na zwolnieniu mogę skorzystać z wizyty.
W Zusie powiedzieli,że raczej nie chyba że wizyta dotyczy choroby na którą zostało wystawione zwolnienie.
Załamka.
Oddzwoniłam i na szczęście okazało sie,że mogę przyjść za tydzień.W godzinach porannych są wolne terminy!
Zastanawiam się czy gdyby nie moja poniedziałkowa wizyta i przypomnienie się telefon by zadzwonił.
Nieważne.Najważnejsze,że jest szansa na stałą pomoc psychoterapeuty.


Pozdrawiam Tangerina;)

11/17/2025

Inaczej

Inaczej

11/17/2025

Inaczej


Dziesiąty dzień bez Iny.
Nasze życie powoli wraca do równowagi.
Już mogę o niej mówić bez łez.
Jeszcze mam gulę w gardle ale jest lepiej.

Czarny został sam.
Jest spokojniejszy w domu bo na spacerach bez zmian.
Przy miskach nie ma już jazdy,nie ma walki o uwagę,nie ma kogo dominować.
W domu jest cicho i spokojnie.
Nie wiem czy jest szansa na wprowadzenie nowego psa bo teraz on rządzi,a nie lubi konkurencji.
Moj mąż koniecznie chce Goldena.
Ja na razie chcę odpocząć.
Pasuje mi ten spokój.
Spacery nie wyglądają już jak przejście przez pole minowe.Mogę się wyluzować choć nie do końca;)
Czarny super chodzi przy nodze do momentu natrafienia na innego psa;)
Na razie dobrze mi tak jak jest.

Dziś byłam na wizycie kwalifikującej do diagnozy adhd.
Skierowanie dostałam ale na szybki termin nie liczę.Jak usłyszałam,że Pani wpisuje mnie na listę to straciłam nadzieję.
To ta poradnia gdzie ponad dwa lata czekam na wizytę u psychologa.
Zastanowię się czy nie zrobić tego prywatnie jak już się przetoczą największe wydatki.

Jutro lekarz.
Przeziębienie trzyma mnie juz tydzień i zamiast mijać się rozkręca.
Czuję,że schodzi na dolne drogi oddechowe.


Pozdrawiam Tangerina;)

11/11/2025

Szczawno Zdrój

Szczawno Zdrój

11/11/2025

Szczawno Zdrój

Coś nas wzięło na zdroje;)

W Szczawnie byliśmy chyba z 5 lat temu jeszcze z Sokratesem I Iną.
Jakoś zapragnęłam podróży sentymentalnej.
Byłam zachwycona Szczawnem wtedy.
Mój zachwyt nie minął.
Mimo deszczu i zachmurzenia miejsce nadal magiczne.
Piękny Dom Zdrojów i park.
Napatoczyła się nawet jakaś czarniawa wiewiórka.

Zarezerwowaliśmy sobie nasze miejsce w Karkonoszach na święta.
Tydzień w górach;)
Nareszcie święta bez stresu.
















Pozdrawiam Tangerina;)

11/10/2025

Świeradów Zdrój

Świeradów Zdrój

11/10/2025

Świeradów Zdrój

Wczoraj cały dzień lało.
Spędziliśmy go pod kocem oglądając 40 latka.
Dziś bylo trochę lepiej.
Padało tylko rano;)
Wybraliśmy się do Świeradowa.
Tam zawsze jest się gdzie schować przed deszczem.
Krótki spacer i kawa.
Nie wypuszczaliśmy się na szlak bo wszędzie błoto i ślisko.

Wieczór spędzimy podobnie jak wczoraj.
Jutro wracamy do domu.
Jakoś przedziwnie szybko zleciał mi ten długi weekend.
Pogoda tym razem nie dopisała.
Może dlatego,że w sercu też pochmurno i dżdżysto..










Pozdrawiam Tangerina;)

11/09/2025

Pustka

Pustka

11/09/2025

Pustka

Jesteśmy w Karkonoszach.
Mieliśmy być tu we czwórkę.. 
Wczoraj była cudowna,jesienna pogoda.
Góra szybowcowa.
Pierwszy wyjazd bez niej.
Tak bardzo mi jej brakuje.
Brakuje jej stukania pazurami o podłogę,
szatanienia się na plecach,widoku jej pycha z rana,ciepłego ciała,oddechu,wszystkiego.
Wiem,że nie mogliśmy inaczej.
Serce podpowiadało by skrócić jej cierpienie.
Zawsze pozostanie w naszych wspomnieniach radosna i beztroska.



Został Czarny.
Dziwnie spokojny,jakby go nie było.
Na ten moment nie chcę drugiego psa.
Muszę odpocząć.
Nie wiem co dalej.
Teraz skupimy się na nim.







Pozdrawiam Tangerina;)

11/08/2025

Inusia 7.11.2025

Inusia 7.11.2025

11/08/2025

Inusia 7.11.2025

Nasza dziewczynka odeszła wczoraj o 20.05
Bylismy z nią do końca.
Odeszła spokojnie.
Miała z nami dobre życie.
Zabrana z budy, brudna i zaniedbana.
Spędziła z nami 6 cudownych lat.
Wesoła,pełna energii.

Dostała wczoraj najlepszą włoską szynkę.
Zabraliśmy ją na spacer i byliśmy tylko dla niej.

Jest ciężko i jeszcze wybucham płaczem ale dajemy sobie czas na żałobę.
Nie będzie mniej bolało wiem to.

Miały być 3 psy,a został jeden.

Mam nadzieję,że biegasz teraz 
z Sokratesem Leną.
Już nie cierpisz kochana.
















Pozdrawiam Tangerina;)

11/07/2025

To koniec

To koniec

11/07/2025

To koniec

Godzina 8.00
Rtg potwierdziło najgorsze.
Mamy przerzuty na całych płucach.
Jest tego mnóstwo.

Jestem wkurwiona bo w styczniu na wizycie nikt nie zlecił usg.
Był guz na listwie ale dostaliśmy wskazania do obserwacji.
Guz się nie powiększał.
Może mogło być inaczej.
Może..
Jest jak jest.
Ina nie ma szans na wyleczenie.
Możemy jej tylko przedłużać życie.
Powiedziałam.mezowi,ze kolejny raz nie będę tego robić.On podjął taką samą decyzję.
Dostała zastrzyki przeciwbólowe.Cały czas gorączkuje.Ma biegunkę,która uniemożliwia podawanie leków.
Dziś w nocy mieliśmy całe mieszkanie w fekaliach.Nie dam jej tak żyć.
Gdy jej nie skrócimy cierpienia może się udusić. Pamietam jak Lena umarła w domu.
Drugie raz tego nie przeżyję.
Mam wrażenie,że wtedy objawy były podobne,wiec chyba moja głowa była gotowa ta tę diagnozę.
Trzeci pies odchodzi...

Postanowiliśmy zabrać ją w góry ostatni raz i się z nią pożegnać 💔
Sprawimy by jej ostatnie dni były cudowne a potem damy jej odejść.

Godzina 9.30
Postanowiliśmy,że odejdzie dzisiaj.
Nie bedzie wspólnego wyjazdu.
Doszliśmy do wniosku,że brak możliwości podawania jej leków przeciwbólowych zamyka temat.
Nie wyobrażam sobie,że bedzie cierpiała ale żyła kilka dni dłużej.
Chcę ją zapamiętać spokojną i słodką.


Już dzisiaj kochana zaśniesz i nie będzie dłużej cierpiała.















Pozdrawiam Tangerina;)
Copyright © Enjoy the little things , Blogger